tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Prof. Morawski nie przyszedł, doktorant ciągle bez dyplomu. "Bo mnie zdyskredytowali"

zobacz więcej wideo »
Prof. Morawski nie przyszedł, doktorant ciągle bez dyplomu. "Bo mnie zdyskredytowali"
  • To najsmutniejszy dzień w mojej karierze akademickiejTo najsmutniejszy dzień w mojej karierze akademickiej
  • Słowa sędziego Trybunały wywołały burzę. Rząd problemu nie widziSłowa sędziego Trybunały wywołały burzę. Rząd problemu nie widzi
  • Profesor się tłumaczyProfesor się tłumaczy
  • Co dalej z sędzią Morawskim?Co dalej z sędzią Morawskim?
  • Prof. Morawski wyznaczony do orzekania. Będzie sądził w sprawie prezes Sądu NajwyższegoProf. Morawski wyznaczony do orzekania. Będzie sądził w sprawie prezes Sądu...
  • Przedstawiciel Trybunału Konstytucyjnego czy rządu?Przedstawiciel Trybunału Konstytucyjnego czy rządu?
  • Wypadek sędziegoWypadek sędziego
  • Koledzy sędziegoKoledzy sędziego
  • Prokuratura wnioskuje o pociągnięcie do odpowiedzialności sędziego Trybunału KonstytucyjnegoProkuratura wnioskuje o pociągnięcie do odpowiedzialności sędziego Trybunału...
  • Dwie opinie i żadnych wątpliwości. Prokuratura wraca do sprawy sędziego MorawskiegoDwie opinie i żadnych wątpliwości. Prokuratura wraca do sprawy sędziego Morawskiego
  • Morawski odpowie za wypadek? "Dobrze by było, żeby immunitety nie chroniły przed takimi sytuacjami"Morawski odpowie za wypadek? "Dobrze by było, żeby immunitety nie chroniły przed...
  • Dziekan: bez dobrej woli prof. Morawskiego nic nie zrobimyDziekan: bez dobrej woli prof. Morawskiego nic nie zrobimy
Foto: tvn24 | Video: tvn24 Profesor po raz kolejny nie pojawił się na obronie pracy doktorskiej

Zaplanowana na poniedziałek obrona pracy doktoranta prof. Lecha Morawskiego, po raz drugi nie odbyła się. Powodem była nieobecność promotora pracy - sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Morawski oświadczył, że jego nieobecność to efekt dyskredytującej go uchwały Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.

Członkowie komisji doktorskiej nie byli jednomyślni w sprawie niemożności przeprowadzenia obrony. Dziekan Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu Zbigniew Witkowski zadecydował o ponownym przełożeniu obrony. Decyzję o dalszych losach obrony doktoratu ma zapaść podczas wtorkowego posiedzenia rady wydziału.

"Nie zostaliśmy poinformowani przez prof. Morawskiego o tym, że nie pojawi się na obronie. Centralna Komisja ds. Stopni i Tytułów Naukowych wydała opinię w tej sprawie, która jest jednoznaczna i nie dopuszcza możliwości obrony doktoratu bez obecności promotora pracy. Są luki w prawie, które nie pozwalają dzisiaj na przeprowadzenie postępowania - w sytuacji wydawałoby się dość oczywistej. To najsmutniejszy dzień w mojej karierze akademickiej" - wskazał Witkowski.

Doktorant Tymoteusz Marzec stawił się w planowanym terminie obrony w sali WPiA, podobnie jak tzw. komisja doktorska oraz recenzent pracy. Prosił komisję o "dobra wolę" i przeprowadzenie obrony pomimo nieobecności swojego promotora.

"Bo mnie zdyskredytowali"

"Nie uczestniczyłem w obronie rozprawy doktorskiej Pana mgr Tymoteusza Marca, która miała się odbyć na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu dnia 19 czerwca 2017 r." - napisał w oświadczeniu dla PAP prof. Morawski.

"Jednocześnie pragnę podkreślić, że moja nieobecność jest efektem dyskredytującej moją osobę i obraźliwej w swojej treści uchwały podjętej dn. 16 maja 2017 r. przez Radę Wydziału Prawa i Administracji UMK. Jest mi przykro, że moja decyzja wpływa na sytuację mgr T. Marca. Mój udział w obronie pracy doktorskiej w dniu 19 czerwca 2017 roku oznaczałby jednak, że uznaję prawomocność uchwały Rady WPiA UMK. Stosowne oświadczenie skierowałem do wszystkich członków Rady Wydziału" - poinformował PAP prof. Morawski.

Oglądaj
Dziekan: bez dobrej woli prof. Morawskiego nic nie zrobimy
Wideo: tvn24 Dziekan: bez dobrej woli prof. Morawskiego nic nie zrobimy

Obronę pracy doktoranta Marca, którego promotorem jest sędzia Trybunału Konstytucyjnego prof. Morawski, odwołano już wcześniej - 15 maja. Wówczas dziekan WPiA UMK Zbigniew Witkowski zdecydował tak z obawy o brak kworum w komisji. Część jej członków chciała bowiem w ten sposób zaprotestować przeciwko – relacjonowanym przez media - wypowiedziom sędziego TK na spotkaniu 9 maja w Wielkiej Brytanii.

Sędzia: "nieporozumienie"

Według relacji medialnych, które ukazały się po tym spotkaniu, sędzia miał mówić m.in. o korupcji wśród sędziów Trybunału Konstytucyjnego i Sądu Najwyższego. Sam Morawski, w oświadczeniu wydanym 17 maja, przeprosił tych, którzy poczuli się urażeni formą lub treścią jego wystąpienia podczas debaty naukowej w Oxfordzie. Sędzia podkreślał, że wokół jego wystąpienia powstało "nieporozumienie" oraz, że "w żadnym kontekście" wystąpienia nie stwierdził, że "Sędziowie TK czy SN przyjmują łapówki".

We wtorek 16 maja Rada Wydziału Prawa i Administracji UMK podjęła przez aklamację uchwałę potępiającą słowa Morawskiego. Dziekan wydziału prof. Witkowski zapowiedział wtedy, że obrona doktoratu Marca odbędzie się przed komisją w takim składzie, w jakim pierwotnie miała się zebrać, ale w czerwcu.

Nie może zrezygnować

Prof. Morawski od 2015 r. nie pracuje już na UMK. Według rzecznika toruńskiej uczelni sytuacja, w której profesor prowadzi dalej doktoranta, pomimo że nie pracuje już na danej uczelni, jest normalna i częsta. "Jest tak chociażby wtedy, gdy profesor przechodzi na emeryturę, ale nadal ma prawo do doprowadzenia swojego wychowanka do zdobycia tytułu naukowego. Pan Marzec nie może już zrezygnować z promotora, gdyż ma zakończony przewód doktorski, a pozostała mu tylko obrona doktoratu" - wyjaśnił Marcin Czyżniewski.

"Możemy tylko zaapelować do prof. Morawskiego o wypełnienie obowiązków promotora, bo przecież ten młody człowiek mu zaufał i jest między nimi szczególna więź" - dodał rzecznik uczelni.

Oglądaj
Lech Morawski odpowiada na pytanie o to kogo reprezentuje
Wideo: www.law.ox.ac.uk Lech Morawski odpowiada na pytanie o to kogo reprezentuje

Jeśli  chcielibyście nas zainteresować tematem związanym z Waszym regionem - czekamy na Wasze sygnały/materiały. Piszcie na Kontakt24@tvn.pl.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (6)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
kacz21

"pan" "profesor" nie rozumie ze sam sie zdyskredytowal

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      11
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      jawotr
      jawotr

      No właśnie, nawet tego nie rozumie.

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          1
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          szaszapek
          szaszapek

          Ale taki doktorat u takiego promotora, to kaszana na całe życie. To już lepiej pozostać magistrem, albo nowy przewód za jakiś czas otworzyć.

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              10
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                1
              • zgłoś naruszenie
              zamknij
              Dragon Fly
              Dragon Fly

              A jak pisałem, że za zabawy polityczne jedynym prawdziwym poszkodowanym jest doktorant, to tu wszyscy pluli na mnie. Teraz dla odmiany promotor się nie stawił i już wszyscy dzielnie doktoranta naraz wreszcie bronią. Te postawy po każdej ze stron nie licują ze zwyczajną kulturą osobistą i zwyczajami akademickimi. Dziekan tego wydziału powinien rozwiń

              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                  2
                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                    0
                  • zgłoś naruszenie
                  zamknij
                  Pistolet

                  Obrzydliwe zachowanie. Jeden coś zrobił a inny jest za to karany.

                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                      8
                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                        0
                      • zgłoś naruszenie
                      zamknij
                      Pawelus24

                      Szczerze współczuję doktorantowi. Za takie zachowanie profesor powinien stracić tytuł - tu nie chodzi o to czy profesora obrażono, tu chodzi o dotrzymanie słowa wobec swojego podopiecznego. Wychodzi na to, że prości ludzie - nawet bez tytuły magistra mają więcej honoru.

                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                          14
                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                            0
                          • zgłoś naruszenie
                          zamknij
                          Zasady forum
                          Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

                          Pozostałe informacje

                          INFORMACJE ZE ŚWIATA »

                          To samo hasło we wszystkich gazetach, tysiące na ulicach po śmierci dziennikarki

                          To samo hasło we wszystkich gazetach, tysiące na ulicach po śmierci dziennikarki

                          Tysiące mieszkańców Valetty wzięło udział w manifestacji po śmierci dziennikarki śledczej Daphne Caruany Galizii, zabitej 16 października w wybuchu samochodu. Dziennikarka poruszała wątki korupcyjne, prowadzące do premiera kraju Josepha Muscata. zobacz więcej »

                          INFORMACJE SPORTOWE »

                          Leki to nie cukierki. Lecz się odpowiedzialnie

                          Aż 9 na 10 osób nadużywa suplementów diety, a co czwarta stosuje leki w niewłaściwy sposób. Kampania uświadamia, że żeby być zdrowym, trzeba leczyć się odpowiedzialnie. Zobacz TOTERAZ.

                          Kibice na meczu FC Köln - Werder Brema. Fot. SASCHA STEINBACH/PAP/EPA. czytaj dalej »