tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Rzepliński: Naczelny Sąd Administracyjny praktycznie abdykował

Rzepliński: Naczelny Sąd Administracyjny praktycznie abdykował
Foto: tvn24 | Video: tvn24 Andrzej Rzepliński w "Kropce nad i"

Bez żadnego wyjaśnienia traktuje się tak sędziów za aprobatą innych sędziów, którzy zgodnie z konstytucją kontrolują legalność działania organów administracji - powiedział w "Kropce nad i" były prezes Trybunału Konstytucyjnego profesor Andrzej Rzepliński. Odniósł się do postanowienia Naczelnego Sądu Administracyjnego, który oddalił w czwartek skargi czterech osób, którym prezydent Andrzej Duda odmówił powołania na sędziów.

Wcześniej skargi te odrzucił Wojewódzki Sąd Administracyjny, zaś odwołanie od tej decyzji trafiło do NSA. W ocenie byłego prezesa Trybunału Konstytucyjnego Andrzeja Rzeplińskiego "dziś praktycznie abdykował Naczelny Sąd Administracyjny".

- Nie znam historii tych sędziów, ale rozumiem, że w tych okolicznościach politycznych, społecznych, byli to na pewno bardzo dobrzy kandydaci, albo do powołania na urząd sędziego sądu rejonowego, albo do awansu - powiedział.

Dodał, że "bez żadnego wyjaśnienia traktuje się tak sędziów za aprobatą innych sędziów, którzy zgodnie z konstytucją kontrolują legalność działania organów administracji".

Jego zdaniem, "w sytuacji drastycznego bombardowania sędziów i sądów jako odrębnej władzy ze wszystkich stron, sprawę powinien rozpatrzeć pełny skład Naczelnego Sądu Administracyjnego".

"Kompetencje głowy państwa nie są działalnością administracyjną"

Naczelny Sąd Administracyjny oddalił w czwartek skargi czterech osób, którym prezydent Andrzej Duda odmówił powołania na sędziów.

- Kompetencje głowy państwa nie są działalnością administracyjną - powiedział w uzasadnieniu postanowienia NSA sędzia Roman Ciąglewicz. Dodał, że rozpatrywana kwestia nie miała charakteru administracyjnego lecz ustrojowy, w którym "uprawniony organ państwowy dokonuje obsady stanowisk innej władzy, w tym przypadku władzy sądowniczej".

Sędzia Ciąglewicz zaznaczył, że weryfikacja działań prezydenta odnoszących się powoływania sędziów jest niemożliwa przez sąd administracyjny. Dodał, że rozważania NSA nie dotyczą "ewentualnego weryfikowania w innych trybach, czy na podstawie innych przepisów, a zauważyć trzeba przecież, że chociażby art. 145 w konstytucji (mówiący o odpowiedzialności prezydenta przed Trybunałem Stanu - red.) znajduje się bezpośrednio pod przepisem, który (...) mówi o prerogatywach prezydenta".

- Nie sąd administracyjny jest powołany do weryfikowania postanowienia o powołaniu, bądź odmowie powołania na stanowisko sędziego - podkreślił sędzia.

Postanowienie NSA jest prawomocne. Pełnomocnik trójki skarżących prof. Marek Chmaj powiedział po orzeczeniu, że będzie występował w tej sprawie do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu po uzyskaniu pisemnego uzasadnienia od NSA. - Uzasadnienie ustne zupełnie mnie nie przekonało i tylko pogłębiło moje wątpliwości - dodał.

Skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego

W czerwcu 2016 r. Krajowa Rada Sądownictwa otrzymała postanowienie prezydenta o odmowie powołania 10 kandydatów wskazanych przez Radę do pełnienia urzędu sędziego. Postanowienie nie zawierało uzasadnienia. Część niepowołanych złożyła dwie skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.

W grudniu 2016 r. WSA odrzucił obie skargi, nie przyjmując ich do rozpoznania. - Kompetencja prezydenta RP zarówno w zakresie powołania do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego, jak i odmowy powołania, jest specjalną prerogatywą prezydenta RP jako głowy państwa. Jest to czynność niezawisła i dyskrecjonalna, która nie podlega kontroli sądu administracyjnego - uznał wtedy WSA.

Na to odrzucenie wniesiono skargi kasacyjne do NSA. W końcu lipca, na niejawnym posiedzeniu, jednoosobowy skład NSA wydał zarządzenie o skierowaniu na rozprawę skargi dotyczącej trzech osób. Na początku sierpnia NSA zdecydował tak samo w sprawie drugiej ze złożonych skarg. Dotyczyła ona jednej osoby niepowołanej przez prezydenta.

Skargi skierowali - poza niepowołanymi osobami - także Rzecznik Praw Obywatelskich i Helsińska Fundacja Praw Człowieka. Do sprawy przed NSA przystąpiło również Stowarzyszenie Sędziów Polskich "Iustitia".

NSA 23 listopada, podczas ponad trzygodzinnej rozprawy, rozpatrzył sprawę i wysłuchał stanowisk stron. Wówczas odroczył ogłoszenie orzeczenia do 7 grudnia.

Skarżący wnosili w listopadzie o przekazanie sprawy WSA do ponownego rozpoznania, bądź o skierowanie pytania prawnego do poszerzonego składu NSA o to, czy decyzja prezydenta o odmowie powołania sędziów podlega kontroli sądów administracyjnych. Przedstawiciel prezydenta wnosił o odrzucenie skarg, gdyż według niego "nie zaistniały okoliczności do wydania rozstrzygnięcia z zakresu administracji publicznej".

Sędzia Ciąglewicz wskazał w czwartek, że NSA uznał, iż nie ma podstaw do zwracania się z pytaniem do składu poszerzonego. - Gdyby były wątpliwości o charakterze prawnym, to wtedy takie zagadnienie można przedstawić. Nie ma natomiast takiej możliwości, żeby tylko z uwagi na wagę sprawy w rozumieniu, iż jest to sprawa ustrojowa i ważna, skład trzyosobowy uznał, że powinien się tym zająć skład siedmioosobowy - powiedział.

Kaczyński nie powołał dziewięciorga sędziów

Wcześniej w 2007 r. ówczesny prezydent Lech Kaczyński "nie skorzystał z prawa powołania dziewięciorga sędziów". Sprawa wywołała protesty środowiska sędziowskiego. Delegacja KRS dyskutowała na ten temat z prezydentem Kaczyńskim. Jak mówił wtedy ówczesny przewodniczący KRS Stanisław Dąbrowski, sprawa pozostała sporna.

Sędziowie złożyli wtedy m.in. skargi konstytucyjne do Trybunału Konstytucyjnego. Po czterech latach TK umorzył postępowanie, bo skarżący nie wyczerpali drogi prawnej - gdyż ich sprawy nie zostały ostatecznie rozstrzygnięte przez NSA. W końcu w 2012 r. NSA nie uwzględnił skarg kasacyjnych.

Skarżący niepowołani przez prezydenta Dudę wskazywali, że od czasu tamtych spraw zmieniła się sytuacja prawna m.in. zapisy ustawy o KRS i w związku z tym ówczesnych rozstrzygnięć nie można bezpośrednio odnosić do aktualnych spraw niepowołanych sędziów.

ZOBACZ CAŁĄ ROZMOWĘ W PROGRAMIE "KROPKA NAD I"

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (3)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Ken Adams
Ken Adams

Ja się tak zastanawiam co będzie gdy będzie kiedyś kohabitacja i prezydent odmówi zaprzysiężenia jakiegoś ministra. Albo nawet odmówi zaprzysiężenia premiera. Skoro sędziów sądów powszechnych, czy sędziów TK może nie powołać to i premiera może nie powołać?

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      3
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        1
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      mirmił

      Panie Rzepliński , teraz będą sądy kapturowe . Pan się na tym nie zna.

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          4
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            3
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          leon_witold

          NSA po prostu stchórzył!!!!!!! lepiej podajcie sie do dymisji !!!!

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              4
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                3
              • zgłoś naruszenie
              zamknij
              Zasady forum
              Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

              Pozostałe informacje

              Sprawdź, gdzie jest smog

              Partnerem serwisu jest PhilipsPhilips - partner serwisu

              Zabija dziesiątki tysięcy Polaków rocznie. Czym jest smog?

              Średnio w Polsce z powodu smogu umiera 45 tysięcy osób. Czym właściwie jest?

              INFORMACJE ZE ŚWIATA »

              Były wysoki rangą dyplomata podejrzany o "poważne naruszenia dyscypliny"

              Były wysoki rangą dyplomata podejrzany o "poważne naruszenia dyscypliny"

              Dyplomata, który kierował biurami odpowiedzialnymi za kontakty Komunistycznej Partii Chin z partiami z Europy Zachodniej i Afryki, jest podejrzany o "poważne naruszenia dyscypliny" - podała komisja dyscyplinarna. Zwykle ten termin odnosi się do korupcji. zobacz więcej »

              INFORMACJE SPORTOWE »

              Barcelona znów oszukana. Piłka w bramce, gola nie ma

              Barcelona znów oszukana. Piłka w bramce, gola nie ma

              Piłkarze Barcelony nie mają ostatnio szczęścia do decyzji sędziów. Gdy grali z Valencią, sędzia nie zauważył, jak piłka wpadła do bramki po strzale Messiego. W niedzielę inny arbiter pomylił się w bardzo podobnej sytuacji. Piłka znów przekroczyła linię bramkową, ale gwizdek milczał. zobacz więcej »