tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Zeman prezydentem Czech

Wideo: ENEX Zeman prezydentem Czech

Milosz Zeman wygrał 27 stycznia 2018 roku drugą turę wyborów prezydenckich w Czechach. Otrzymał 51,4 proc. głosów. Jego rywal, były przewodniczący Akademii Nauk Jirzi Drahosz, dostał 48,6 proc. głosów. Drahosz powiedział, że po przegranej nie odejdzie z życia publicznego.

W sztabach wyborczych w napięciu obserwowano zmieniające się wyniki głosowania. Urząd statystyczny, który w Czechach jest odpowiedzialny za liczenie głosów w każdych wyborach, zaczął od wyników z małych miejscowości. Gdy poinformowano o ponad 55 procentach głosów oddanych na Zemana, w jego sztabie zapanowała radość i euforia. Tańczono morawskie tańce.

Zupełnie inna atmosfera panowała w sztabie Drahosza, gdzie w napięciu i z nadzieją czekano na kolejne wyniki. Lecz powodów do radości nie było, chociaż początkowa różnica między wynikami obu kandydatów zaczęła maleć.

Gdy podliczono wyniki z 98 proc. lokali wyborczych, Jirzi Drahosz uznał swoją porażkę, pogratulował zwycięzcy i życzył mu dużo zdrowia. „Nie zwyciężyłem, ale nie przegraliśmy”. Zapowiedział, że nie odejdzie z życia publicznego. - Obiecuję wam, że wykorzystam tę energię – mówił przy ogromnym aplauzie sali. Kilkakrotnie pytany przez dziennikarzy nie zdradził jednak, jakie ma plany.

Drahoszowi towarzyszyła żona Eva oraz trzech kandydatów z pierwszej tury wyborów, którzy go popierali.

Zeman, który wyszedł do dziennikarzy, gdy policzono już wszystkie oddane głosy, podziękował żonie i córce oraz najbliższym współpracownikom.

- To moje ostatnie polityczne zwycięstwo, po którym nie będzie politycznej porażki – powiedział lubujący się w bon motach ponownie wybrany prezydent; czeska konstytucja ogranicza możliwość piastowania funkcji głowy państwa do dwóch kadencji. W kuluarach sztabu Zemana zwracano uwagę, że 73-letni prezydent nie cieszy się najlepszym zdrowiem.

- Będę pracował tak jak dotąd – mówił Zeman i zapowiedział swoje kolejne podróże do małych miejscowości, co stało się znakiem rozpoznawczym jego pierwszej kadencji. - Będę nadal spotykać się z obywatelami i wsłuchiwać się w ich problemy – zapowiedział.

Dodał, że w drugiej kadencji chce być bardziej pokorny i bardziej liczyć się ze zdaniem innych. - Nawet jeżeli oni nadal nie będą o mnie myśleli dobrze – mówił po wygranej.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje