tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Otrucie Siergieja Skripala

Po ataku bronią chemiczną 4 marca 2018 roku w brytyjskim Salisbury były rosyjski agent wywiadu Siergiej Skripal oraz towarzysząca mu córka Julia wciąż znajdują się w szpitalu w stanie krytycznym. Premier Theresa May oznajmiła, że winę za ten "zuchwały atak" ponosi Rosja. W sprawie tej na wniosek Londynu odbyło się nadzwyczajne posiedzenie Rady Bezpieczeństwa ONZ.

Skripal i jego córka 4 marca stracili przytomność podczas pobytu w centrum handlowym w mieście Salisbury na południowy zachód od Londynu.

Komisarz londyńskiej policji Mark Rowley potwierdził, że ich zapaść była następstwem próby zamordowania obojga przy użyciu środka paralityczno-drgawkowego. Według rzecznika brytyjskiej premier Theresy May, atak na Skripala i jego córkę Julię był "przerażającą i zuchwałą zbrodnią".

Policja informowała, że łącznie w związku z próbą otrucia Skripala poszkodowanych zostało 21 osób, w tym policjant, który jako pierwszy dotarł do nieprzytomnej pary. Nakazano później wszystkim, którzy byli w dwóch odwiedzonych przez Rosjanina po zatruciu lokalach, aby dokładnie uprali swoje ubrania i wyczyścili rzeczy, aby usunąć ewentualne śladowe ilości trującego środka. Zalecenia te dotyczyć mogły, jak szacowano, nawet pół tysiąca osób.

Theresa May ujawniła, że w ataku użyto broni chemicznej typu "nowiczok", która była w przeszłości produkowana i używana przez Rosję. Środki paralityczno-drgawkowe, tzw. związki V, są wysoce toksycznymi środkami chemicznymi, które zakłócają pracę układu nerwowego i funkcji życiowych organizmu. Zatrucie następuje przede wszystkim poprzez drogi oddechowe i skórę.

May: Rosja winna ataku na Skripala

Występując 14 marca w Izbie Gmin Theresa May podkreśliła, że mimo wystosowanej prośby Londynu rosyjskie władze nie przedstawiły żadnych wyjaśnień, w jaki sposób produkowana w Rosji broń chemiczna typu "nowiczok" trafiła na terytorium Wielkiej Brytanii.

Jednocześnie premier Wielkiej Brytanii oznajmiła, że "Rosja jest winna próby zabójstwa Skripala i jego córki, a także stworzenia zagrożenia dla życia innych brytyjskich obywateli w Salisbury". Dodała, że stanowi to "niezgodne z prawem użycie siły przez Rosję przeciwko Wielkiej Brytanii".

Nadzwyczajne posiedzenie RB ONZ

Tego samego dnia na wniosek Londynu odbyło się nadzwyczajne posiedzenie Rady Bezpieczeństwa ONZ, na której państwa członkowskie zostały poinformowane przez stronę brytyjską o ustaleniach śledztwa w sprawie ataku na Siergieja Skripala. Na prośbę Rosji sesja Rady odbywała się przy drzwiach otwartych.

Ambasador USA przy ONZ Nikki Haley powiedziała, że Waszyngton wierzy, iż Rosja jest odpowiedzialna za atak chemiczny w Wielkiej Brytanii. Dodała, że "zbrodnia ta" zasługuje na podjęcie działań przez Radę. Ambasador powiedziała też, że Moskwa musi "w pełni współpracować z brytyjskim dochodzeniem", i dodała na zakończenie swego wystąpienia, że ucierpi wiarygodność Rady, jeśli nie pociągnie ona Rosji do odpowiedzialności.

Ambasador Francji przy ONZ Francois Delattre nie oskarżył bezpośrednio Moskwy o zorganizowanie zamachu na byłego szpiega, ale powiedział, że Francja "w pełni popiera Wielką Brytanię" i wykaże się pełną solidarnością z Londynem.

Również ambasador Polski w ONZ Joanna Wronecka "potępiła bezprecedensowy atak z użyciem środka paralityczno-drgawkowego" dokonany na terytorium Zjednoczonego Królestwa. Podkreśliła, że atak zmierzający do "zamordowania Siergieja Skripala i jego córki Julii Skripal z narażeniem życia niewinnych obywateli" był pierwszym przypadkiem użycia broni chemicznej na terytorium Europy od zakończenia II wojny światowej.

Ambasador Rosji przy ONZ Wasilij Niebienzja oznajmił natomiast, że jego kraj "nikomu nie pozwoli rozmawiać z nim w trybie ultimatum". Dodał, że Rosja gotowa jest przeprowadzić "wspólne, z Wielką Brytanią, śledztwo w sprawie tego incydentu". Podkreślił jednak, że Moskwa domaga się "materialnych dowodów w sprawie domniemanego rosyjskiego śladu" w ataku na Skripala.

Podwójny agent

Urodzony w 1951 roku Skripal przez wiele lat pracował w radzieckich, a potem rosyjskich służbach specjalnych, z wywiadu wojskowego GRU odchodził w stopniu pułkownika. Redakcja rosyjska BBC podała, powołując się na źródła w wywiadzie brytyjskim, że w GRU Skripal odpowiadał za nabór kadr.

W połowie lat 90. podczas pobytu za granicą został zwerbowany, jak twierdzono po jego zatrzymaniu w Rosji, przez agentów brytyjskich i zaczął przekazywać im tajne informacje. W 1999 roku odszedł ze służby, ale nadal współpracował z Brytyjczykami, przekazując im informacje, uzyskane od ludzi, z którymi dawniej pracował. Do 2003 roku pracował w strukturach administracyjnych Ministerstwa Spraw Zagranicznych Rosji, a potem zajął się biznesem.

Został zatrzymany pod koniec 2004 roku, gdy - jak utrzymują media - Federalna Służba Bezpieczeństwa (FSB) zainteresowała się jego kontaktami z dyplomatami brytyjskimi. Skazano go w 2006 roku. W trakcie procesu Skripal przyznał się do winy i powiedział, że przekazywał Brytyjczykom informacje o współpracownikach i agentach GRU w krajach europejskich. Za te informacje miał dostać wynagrodzenie w łącznej wysokości 100 tys. dolarów.

Federalna Służba Bezpieczeństwa oceniała w trakcie procesu, że dziewięcioletnia współpraca Skripala z Brytyjczykami zaszkodziła służbom w skali porównywalnej do Pieńkowskiego - również pułkownika GRU, który został zatrzymany i stracony w 1962 roku za szpiegostwo na rzecz USA i Wielkiej Brytanii. Media rosyjskie podają, że Skripal przekazał dane o co najmniej 300 współpracownikach rosyjskich służb specjalnych, a gdy odszedł z GRU, jego informacje dotyczyły struktury tej instytucji.

Źródła BBC oceniają z kolei, że Skripal nie był takiej rangi oficerem wywiadu, jak Pieńkowski, ale był dla Brytyjczyków bardzo ważnym agentem. Mógł bowiem ujawnić nazwiska bardzo wielu agentów GRU na całym świecie, a szczególnie w Europie Zachodniej.

Śmierć żony i syna

W 2010 roku, po odbyciu około pięciu lat wyroku, Skripal został ułaskawiony. Wymieniono go - wraz z czterema innymi Rosjanami skazanymi za zdradę stanu - na rosyjskich agentów zdemaskowanych w USA. Skripal otrzymał azyl polityczny w Wielkiej Brytanii. Również w tym kraju osiedlił się Igor Sutjagin, pozostałych dwóch Rosjan wyjechało do USA.

Skripal wiódł spokojne życie w Salisbury, gdzie kupił niedrogi dom. Sąsiedzi mówili o nim jako o zwykłym, dość przyjaźnie usposobionym, emerycie. Według BBC Skripal niekiedy wygłaszał wykłady o GRU dla adeptów wywiadu i uczelni wojskowych.

Żona Skripala, Ludmiła, nie żyje od kilku lat. Część mediów brytyjskich podała, że zginęła ona w wypadku samochodowym, inne - jak "Guardian" - że zmarła w wyniku choroby nowotworowej. W 2017 roku zmarł syn Skripala. Przebywał wówczas w Rosji. Źródła wśród jego znajomych cytowane przez BBC oceniają, że przyczyną było serce i że jego choroba nie wzbudziła podejrzeń.

Po rozpoczęcia śledztwa w sprawie ataku chemicznego w Salisbury brytyjska policja postanowiła ponownie przyjrzeć się okolicznościom ich śmierci. Na cmentarzu w Salisbury, gdzie spoczywają żona i syn, śledczy w maskach i odzieży ochronnej pobrali próbki z miejsc pochówku.

Córka Skripala, Julia, mieszkała w Rosji i przyjeżdżała do Wielkiej Brytanii. Śledczy nie wykluczają, że to ona, nieświadomie, przywiozła do Salisbury truciznę, np. w przekazanym od kogoś prezencie.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje