tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Atak w Las Vegas

Atak w Las Vegas
Foto: tvn24 Stephen Paddock zabił w Las Vegas 58 osób i popełnił samobójstwo

W niedzielę 1 października napastnik otworzył ogień do uczestników koncertu muzyki country w Las Vegas. Sprawca - zidentyfikowany przez policję jako 64-letni Stephen Paddock - strzelał z pokoju na 32. piętrze hotelu Mandalay Bay. Zabił co najmniej 58 osób. Ponad 500 przewieziono do szpitali. Napastnik popełnił samobójstwo.

W niedzielny wieczór w Las Vegas około 22 tysięcy osób bawiło się pod gołym niebem na koncercie muzyki country. Pierwsze strzały padły krótko po godzinie 22. czasu lokalnego.

Świadkowie opowiadali, że było ich kilkaset. Uczestnicy koncertu zaczęli uciekać i szukać schronienia. Zapanowała panika.

Napastnik strzelał z 32. piętra hotelu Mandalay Bay. Początkowo informowano, że został zabity przez policjantów. Później wyjaśniono jednak, że popełnił samobójstwo, zanim do pokoju, w którym się znajdował, wtargnęli antyterroryści.

Znaleziono przy nim kilkanaście sztuk broni.

Źródło: Google Earth Las Vegas. Hotel, z którego strzelał napastnik

Kim jest domniemany sprawca?

Policja zidentyfikowała napastnika jako 64-letniego Stephena Paddocka. Jego motywy pozostają na razie nieznane. Choć tak zwane Państwo Islamskie (IS) stwierdziło w komunikacie, że ataku dokonał "żołnierz" tej organizacji, śledczy ze sceptycyzmem podchodzą do tej tezy.

FBI nie znalazła powiązań Paddocka z międzynarodowym terroryzmem.

Amerykańskie media podają, że w 2015 roku Paddock kupił skromny dwupiętrowy dom w popularnej wśród emerytów miejscowości Mesquite, oddalonej o około godzinę jazdy od Las Vegas.

Paddock był znany policji z Las Vegas, ale jedynie z powodu drobnych wykroczeń drogowych.

Jego brat Eric mówił, że rodzina "oniemiała" na wiadomość o masakrze. Jak tłumaczył, nic "absolutnie nie wskazywało, by Stephen mógł uczynić coś takiego". Jego zdaniem, mężczyzna nie miał żadnych szczególnych inklinacji politycznych czy religijnych.

CZYTAJ WIĘCEJ O STEPHENIE PADDOCKU

Ile osób zginęło?

Według bilansu ofiar podanego w poniedziałek przed godz. 9. czasu lokalnego (18. w Polsce) zginęło co najmniej 58 osób. Ponad 500 przewieziono do szpitali.

Choć bilans ofiar nie jest jeszcze ostateczny, a lekarze wciąż walczą o życie rannych, już wiadomo, że była to najkrwawsza tego typu zbrodnia w najnowszej historii USA.

W Las Vegas zginęło więcej osób niż w klubie Pulse w Orlando na Florydzie, gdzie 12 czerwca 2016 roku 29-letni Omar Mateen zabił 49 osób, a ponad 50 ranił.

NAJKRWAWSZE zbrodnie W HISTORII USA

Reakcja Trumpa

Na konferencji prasowej prezydent Donald Trump określił atak jako "przejaw czystego zła".

- Naszej jedności nie zniszczy zło, łączących nas więzów nie zerwie przemoc. Choć naród amerykański odczuwa dziś wielki gniew z powodu bezsensownej śmierci naszych rodaków, to definiuje nas nasza miłość - podkreślił.

- W chwilach tragicznych i strasznych Ameryka się jednoczy, zawsze tak było - dodał.

Wcześniej w poniedziałek zarówno Trump, jak i pierwsza dama Melania Trump złożyli kondolencje bliskim ofiar na Twitterze.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:

Pozostałe informacje