tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Atak na Manhattanie

Atak na Manhattanie
Zdarzenie miało miejsce na dolnym Manhattanie

We wtorek 31 października około godziny 15 miejscowego czasu zamachowiec wjechał wynajętym samochodem dostawczym w ludzi na ścieżce rowerowej nad brzegiem rzeki Hudson na Manhattanie. Zginęło osiem osób, a 11 zostało rannych. Według władz sprawca działał sam. Zdarzenie jest traktowane jako atak terrorystyczny.

Zamachowiec tuż po godzinie 15 czasu lokalnego (po 20 czasu polskiego) wjechał samochodem dostawczym na ścieżkę rowerową na brzegu rzeki Hudson. Wynajął ją prawdopodobnie w sklepie sieci Home Depot, w Jersey City.

Osiem ofiar

Jadąc z prędkością powyżej 90 km/godz. w ciągu minuty zamachowiec przejechał, jadąc z północy na południe, około 20 przecznic.

Podczas tego rajdu taranował spacerowiczów, rowerzystów i ich rowery ustawione na poboczu. Śmierć na miejscu poniosło sześć osób, w tym obywatele Argentyny i Belgii. Dwie osoby zmarły w wyniku odniesionych obrażeń w szpitalu. Jedenaście osób odniosło obrażenia.

Według dotychczasowych doniesień po przejechaniu około 1,5 kilometra ścieżką rowerową, napastnik zderzył się z szkolnym minibusem w okolicach słynnej strefy zero, gdzie kiedyś stały bliźniacze wieżowce World Trade Center.

Źródło: Google Maps Do zdarzenia doszło na Manhattanie

Postrzelony

Zamachowiec wyskoczył wtedy z pojazdu i zaczął uciekać wymachując dwoma, jak się później okazało fałszywymi, pistoletami. CNN i inne media podały, że podczas ucieczki wykrzykiwał: "Allahu Akbar!" (Bóg jest wielki). Ucieczkę powstrzymał ostatecznie funkcjonariusz policji, który postrzelił go w brzuch.

Napastnik został przewieziony do miejskiego szpitala Bellevue na Manhattanie. Po przebytej operacji władze określiły jego stan jako "zadowalający".

Imigrant z Uzbekistanu

Amerykańskie media poinformowały, że dwóch anonimowych funkcjonariuszy organów ścigania zidentyfikowało napastnika jako pochodzącego z Uzbekistanu 29-letniego Sajfulla Saipowa. Miał przybyć do USA w 2010 roku.

Przedstawiciel resortu spraw zagranicznych Uzbekistanu poinformował, że ministerstwo bada doniesienia dotyczące sprawcy.

Uzbecki prezydent Szawkat Mirzijojew oświadczył w środę w liście kondolencyjnym, skierowanym do prezydenta USA Donalda Trumpa, że Uzbekistan jest gotowy wykorzystać wszelkie środki, by pomóc Stanom Zjednoczonym w śledztwie w sprawie zamachu.

Jak poinformował "New York Times" we wtorek późnym wieczorem władze otoczyły dom w miejscowości Paterson, w stanie New Jersey, w którym zamachowiec miał mieszkać. Część mediów informuje, że mężczyzna wcześniej mieszkał w Tampie na Florydzie.

Samotny wilk

Gubernator stanu Nowy Jork Andrew Cuomo poinformował na konferencji prasowej, że opierając się na posiadanych przez władze informacjach, zamach, "był dziełem 'samotnego wilka' i nie ma żadnych powodów, aby podejrzewać, że atak ten był częścią większego spisku czy planu".

CNN i inne amerykańskie media poinformowały, że w pojeździe zamachowca znaleziono notatki, z których wynikało, że działał w imieniu tak zwanego Państwa Islamskiego (IS).

Policja traktuje zdarzenie jako atak terrorystyczny.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:

Pozostałe informacje