tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Pucz w Zimbabwe

"Jesteśmy świadkami początku nowej demokracji". Wiwaty dla przyszłego prezydenta

Emmerson Mnangagwa, który w piątek ma zostać zaprzysiężony jako prezydent Zimbabwe na miejsce Roberta Mugabego, powrócił w środę do kraju i wystąpił publicznie w Harare. - Jesteśmy dziś świadkami początku nowej, rozwijającej się demokracji - obwieścił.

Mnangagwa wołał do wiwatującego tłumu: - Naród się wypowiedział. Głos narodu jest głosem Boga.

Ci, którzy przyszli przywitać przyszłego prezydenta z entuzjazmem przyjęli jego obietnicę zapewnienia mieszkańcom Zimbabwe miejsc pracy. - Potrzebujemy pokoju w naszym kraju i pracy, pracy, pracy - mówił.

75-letni Mnangagwa, były wiceprezydent Zimbabwe, uciekł w tym miesiącu z kraju w obawie o życie, gdy zdymisjonował go Mugabe. Decyzja ta stała się bezpośrednią przyczyną bezkrwawego wojskowego zamachu stanu, w wyniku którego prezydent - po blisko 40 latach urzędowania - został zmuszony do ustąpienia ze stanowiska.

Kontakt z dowódcami

Mugabe ustąpił we wtorek. W środę Mnangagwa przyleciał do Harare z Afryki Południowej.

Przemawiając w środę przed siedzibą Afrykańskiego Narodowego Związku Zimbabwe - Frontu Patriotycznego (ZANU-PF) Mnangagwa ujawnił, że był w kontakcie z dowódcami wojskowymi podczas burzliwych dwóch tygodni od zdymisjonowania go przez Mugabego.

Gdy w niedzielę Mugabe został usunięty z funkcji przewodniczącego ZANU-PF, Mnangagwę wybrano na nowego lidera rządzącego ugrupowania.

Mugabe pozostawał u władzy przez 37 lat i był najstarszym szefem państwa na świecie. Pod jego rządami zasobny wcześniej kraj popadł w ruinę gospodarczą, a jego przeciwnicy polityczni byli prześladowani.

Stał u boku Mugabego

Mnangagwa przez kilkadziesiąt lat stał u boku oskarżanego o autorytaryzm Mugabego i stanowi produkt stworzonego przez niego systemu władzy.

Były wiceprezydent Zimbabwe ma powiązania z zimbabweńskim wojskiem, w trakcie wieloletniej kariery politycznej stawał na czele różnych ministerstw i tajnych służb.

Zdymisjonowany przez Mugabego jako wiceprezydent Mnangagwa uciekł z Zimbabwe i dopiero wtedy zaczął krytykować swego dawnego mentora.

Zdaniem obserwatorów Mnangagwa najprawdopodobniej będzie rządził krajem do wyborów w przyszłym roku.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Pucz w Zimbabwe

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje

Sprawdź, czy zagraża Ci smog

TVN Meteo

To nie wysypisko śmieci. To ocean

W ciągu trzech dni nazbierali ponad 30 ton śmieci. A to dopiero początek. Zobacz TOTERAZ.

INFORMACJE SPORTOWE »

Woda prosto z rzeki. Ta słomka ją przefiltruje

Dzięki specjalnym filtrom wodę można wypić bezpośrednio z zanieczyszczonego zbiornika. Zobacz TOTERAZ.

Mistrzostwa Europy w piłce wodnej w Barcelonie. (Fot. Tibor Illyes/PAP/EPA) czytaj dalej »