tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Huk nad Pacyfikiem i rozerwana pokrywa silnika. "Najstraszniejszy lot mojego życia"

Huk nad Pacyfikiem i rozerwana pokrywa silnika. "Najstraszniejszy lot mojego życia"
Foto: Maria Falaschi / twitter.com/mfalaschi Samolot leciał San Francisco na Hawaje

Samolot amerykańskich linii United Airlines lecący z San Francisco do Honolulu na Hawajach zakończył swój lot awaryjnym lądowaniem. Powodem był silnik, którego pokrywa kilka kilometrów na ziemią zaczęła się wręcz rozlatywać w powietrzu.

Rozpadający się nad Pacyfikiem silnik to widok niespotykany, a przede wszystkim przerażający. Takimi relacjami podzielili się jednak pasażerowie wtorkowego rejsu UA1175 z San Francisco do Honolulu na Hawajach.

Samolot linii United Airlines wystartował z Kalifornii i zmierzał na Hawaje. Maszynę od planowego lądowania dzieliło 36 minut, kiedy osłona jednego z silników Boeinga 777-222 zaczęła się rozpadać.

Pasażerowie poczuli nagłe turbulencje. Osoby siedzące po prawej stronie z przerażeniem mogły oglądać kawałki metalu znikające w przestworzach.

Jeden z obecnych na pokładzie pasażerów relacjonował sytuację na Twitterze. Mimo wyjątkowo niebezpiecznie wyglądającej sytuacji, mężczyzna był w stanie nawet zażartować, pokazując zdjęcie uszkodzonej pokrywy silnika wraz z pokładową instrukcją. Skarżył się, że nie ma w niej informacji, co robić w takiej sytuacji.




Nie wszyscy jednak byli w stanie żartować. "Najstraszniejszy lot mojego życia" - relacjonowała inna pasażerka, która udostępniła zdjęcia z pokładu w trakcie rejsu.

Na nagraniu innej pasażerki, Mariah Amerine, słychać z kolei powtarzaną metodycznie komendę personelu pokładowego: "brace", wzywającą do zajęcia odpowiedniej pozycji w momencie zagrożenia na pokładzie samolotu.

Jak pisze "The New York Times", w chwili, w której maszyna usiadła szczęśliwie na ziemi, na lotnisku, na które planowo zmierzała, "silnik był nagi, a jego części w pełni widoczne".

"Lot 1175 linii United z San Francisco do Honolulu wylądował bezpiecznie po przeprowadzeniu przez pilotów lądowania awaryjnego, którego powodem była utrata części pokrywy silnika. Nasi piloci postępowali zgodnie z obowiązującymi procedurami, aby bezpiecznie sprowadzić samolot na ląd. Pasażerowie w spokoju opuścili pokład" - podały jedynie w oświadczeniu po incydencie linie United Airlines.

Federalna Administracja Lotnictwa (FAA) poinformowała, że bada wtorkowy przypadek. Na razie nie wiadomo, co mogło doprowadzić do tak poważnej sytuacji.

Jak pisze "NYT", do takiej samej awarii doszło m.in. w 2016 roku. Wtedy lot linii American Airlines zawrócił z trasy między Phoenix a San Francisco. Z kolei w 2010 roku do Newark zawróciła maszyna linii JetBlue zmierzająca do Fort Lauderdale na Florydzie.

 

Źródło: twitter.com/mfalaschi / Maria Falaschi Pokrywa silnika zaczęła się rozpadać pół godziny przed planowanym lądowaniem

Źródło: www.flightradar24.com / Flightradar24 Samolot leciał z z San Francisco do Honolulu

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Dowiedz się więcej...

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje

Ratownicy przestrzegają i mówią, co robić, aby nie doszło do tragedii

Te słowa powinien usłyszeć każdy, wypoczywający nad wodą. Zobacz TOTERAZ.

Sprawdź, czy zagraża Ci smog

TVN Meteo

INFORMACJE BIZNESOWE »

Pierwsza taka wyspa w regionie. Władze stawiają na "zielone zasilanie"

Pierwsza taka wyspa w regionie. Władze stawiają na "zielone zasilanie"

Jeszcze w tym roku na greckiej wyspie Tilos ma ruszyć specjalny system zielonego zasilania, co uczyni z niej pierwszą wyspę regionu, której system energetyczny działa wyłącznie w oparciu o energię ze słońca i wody - podała agencja Associated Press. System ma kosztować 14 milionów euro. Zdecydowaną większość pieniędzy wyłoży Unia Europejska. czytaj dalej »

INFORMACJE SPORTOWE »

Nowe progi zwalniające. Zadziałają tylko przy przekroczeniu prędkości

Na razie to tylko projekt, ale kto wie, czy już wkrótce nie pojawią się na drogach. Zobacz TOTERAZ.

Załoga śmigłowca straży pożarnej walczy z ogniem szalejącym w Salt Ash w Nowej Południowej Walii (Australia). Fot. PAP/EPA/DARREN PATEMAN czytaj dalej »