tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Protesty w Armenii

Tysiące ludzi na ulicach Erywania. "Coś bezprecedensowego dzieje się w Armenii"

Armeńska policja użyła w poniedziałek w centrum Erywania gazu łzawiącego, siedzibę parlamentu otoczono drutem kolczastym i kordonem funkcjonariuszy. Jak podają lokalne media, wśród uczestników protestów przeciw sprawowaniu urzędu premiera przez byłego prezydenta Serża Sarkisjana są poszkodowani.

Według agencji TASS kilka tysięcy opozycjonistów - uczestników demonstracji - próbowało sforsować kordon policji, aby przedostać się do budynku parlamentu. Rosyjska agencja przekazuje, że zachęcał ich do tego deputowany z frakcji parlamentarnej opozycyjnego liberalnego bloku Elk (Droga Wyjścia) Nikol Paszynian, który twierdził, że chce wraz z innymi deputowanymi iść do pracy, a reszta pójdzie za nim. Policja uznała to za prowokację.

Doszło do przepychanek demonstrujących z funkcjonariuszami. Jak informuje portal newsru.com, ranny został sam Paszynian, który podczas starcia upadł na druty kolczaste. Mężczyzna został przewieziony do szpitala. Rzecznik frakcji parlamentarnej Elk Tigran Awinian powiedział mediom, że są i inni poszkodowani.

Protest przeciwko byłemu prezydentowi

Wcześniej w poniedziałek uczestnicy protestów przeciwko objęciu przez byłego prezydenta Armenii Serża Sarkisjana urzędu premiera zablokowali wiele głównych ulic w Erywaniu. Policja po jakimś czasie przystąpiła do usuwania demonstrantów, którzy protestują już od kilku dni.

We wtorek parlament Armenii powinien wykonać wyboru nowego szefa rządu. Kandydaturę 63-letniego Serża Sarkisjana przedstawiono w parlamencie oficjalnie w poniedziałek.

Opozycja zarzuca Serżowi Sarkisjanowi, który był głową państwa od roku 2008 do 9 kwietnia 2018,  że ukartował zmiany systemu politycznego, by dalej faktycznie rządzić krajem. Polityk odrzuca te oskarżenia. W grudniu 2015 roku w Armenii odbyło się referendum, na mocy którego prezydent został pozbawiony prawa wetowania ustaw, będzie piastował urząd tylko przez jedną kadencję, a jego władza będzie miała charakter głównie ceremonialny. Najważniejsze uprawnienia znajdą się teraz w rękach premiera.

Wezwanie do obywatelskiego nieposłuszeństwa

W niedzielę kierujący akcją demonstrantów Nikol Paszynian zaapelował do mieszkańców Erywania, by organizowali "masowe akcje nieposłuszeństwa obywatelskiego" m.in., by blokowali drogi i mosty.

- Coś bezprecedensowego dzieje się w Armenii. Ta sama osoba chce po raz trzeci z rzędu rządzić krajem. Nie możemy na to pozwolić - powiedział opozycjonista.

9 kwietnia został zaprzysiężony nowy prezydent Armenii Armen Sarkisjan, niespokrewniony z byłym szefem państwa, który chce zostać premierem.

Armenia, liczące trzy miliony mieszkańców państwo na Kaukazie Południowym, ogłosiła niepodległość w roku 1991, jednak pozostaje zależna od rosyjskiej pomocy i inwestycji. Wielu mieszkańców kraju oskarża władze o korupcję.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Protesty w Armenii

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje

Brakowało mu pieniędzy na jedzenie. Trafił na dobrego samarytanina

Widząc zmagania z drobniakami, inny mężczyzna postanowił pomóc seniorowi. Zobacz TOTERAZ

Sprawdź, czy zagraża Ci smog

TVN Meteo

INFORMACJE BIZNESOWE »

Wyścig z czasem w sprawie podatku. "Musi zostać przyjęty do końca listopada"

Wyścig z czasem w sprawie podatku. "Musi zostać przyjęty do końca listopada"

Solidarnościowy Fundusz Wsparcia Osób Niepełnosprawnych otwiera nowe możliwości pomocy i wypełnienia istniejących luk w systemie – powiedziała w czwartek w Kutnie minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska. We wtorek projekt nowego podatku, który zapłacą najlepiej zarabiający, przyjął rząd. czytaj dalej »

Strażacy kontra wyjątkowo uparty kot

"Żywcem mnie nie weźmiecie", czyli algierscy strażacy próbowali pomóc kotu, który utknął na słupie. Zobacz TOTERAZ.

INFORMACJE SPORTOWE »

Kibice Boca Juniors podczas meczu z Cruzeiro (fot. Juan Ignacio Roncoroni/EPA/PAP) czytaj dalej »