tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Kaszmirowy płaszczyk, drogi garnitur, jedno chlup i... "Ochlapanie pieszego może być przestępstwem"

Kaszmirowy płaszczyk, drogi garnitur, jedno chlup i... "Ochlapanie pieszego może być przestępstwem"
Foto: Shutterstock/TVN24 | Video: TVN24 Łódź Ochlapanie przechodnia może być nawet przestępstwem

- Trzeba zadzwonić na policję i tyle - mówi Artur z Łodzi pytany o to, co robić, kiedy ochlapie nas samochód. Artur jest jednak w błędzie, bo policja "takimi sprawami" się nie zajmuje. I nie zmienia tego fakt, że obryzganie pieszego przez kierowcę może być nawet zakwalifikowane jako przestępstwo. Co zatem zrobić z tym mokrym problemem?

Tutaj kierowcy mogą kogoś "ustrzelić" bez problemu. Przy krzyżówce ulicy Milionowej z aleja Rydza Śmigłego w Łodzi kierowcy lubią się rozpędzić, żeby przejechać przez skrzyżowanie przy zielonym świetle. Szybko jadą również ci ze skrajnego, prawego pasa. Na jezdni stoi woda, która raz po raz oblewa chodnik i okolice stojącego tu przystanku.

- Jak słyszę wycie silnika, to wiem, że trzeba zrobić parę metrów w głąb chodnika. Wystarczyła mi jedna przykra przygoda - mówi Marta, która czeka na autobus.

"Przygodę" miał też stojący obok Artur.

- To taki odruch, że jak ktoś cię ochlapie, to odruchowo zaczynasz oglądać własne ciuchy. Zanim podniesiesz, wzrok to sprawca jest już daleko - opowiada.

Jak mówi, oblany wodą z kałuży został dwa tygodnie temu. Ubrania na szczęście udało się doprać w domu. Do kosztów proszku doszedł wstyd, kiedy musiał iść załatwiać sprawy w urzędzie z ubłoconymi spodniami.

- Jakbym miał na sobie coś droższego, to bym po prostu zadzwonił na policję. Oni by zajęli się sprawą - przekonuje.

Nie zajęliby się.

- Nie ma podstawy prawnej do ścigania kierowców za ochlapanie pieszego. Co jakiś czas otrzymujemy takie zgłoszenia od zdenerwowanych pieszych, ale musimy tłumaczyć, że nie zajmujemy się takimi sprawami - tłumaczy sierżant Jadwiga Czyż z łódzkiej drogówki.

Mandat do 500 złotych, ale...

Według policjantki kierowca ochlapujący pieszych teoretycznie mógłby zostać ukarany za spowodowanie zagrożenia w ruchu drogowym. Ale tylko teoretycznie.

- Samo ochlapanie nie jest jednak stworzeniem niebezpiecznej sytuacji. Chyba że na przykład przejechał tak blisko pieszego, że fala z kałuży przewróciła go na jezdnię - mówi sierżant Czyż.

W takiej sytuacji kierowca mógłby zostać ukarany mandatem w wysokości nawet 500 złotych.

Jeszcze kilka lat temu funkcjonariusze policji za pomocą tego przepisu próbowali dyscyplinować chlapiących kierowców, twierdzi mecenas Bronisław Muszyński.

- Teraz, w tym zakresie, zmieniło się bardzo dużo. Może dlatego, że w przypadku odwołania się kierowcy od nałożonego mandatu do sądu, policjanci musieli tłumaczyć, dlaczego fakt oblania pieszego wodą mógł przyczynić się do wypadku – mówi prawnik.

Oczy do góry!

Czy to jednak oznacza, że piesi są bezradni w walce z kierowcami i wychodzą wystrojeni w czasie deszczu na ulicę na własną odpowiedzialność? Nie.

- Każda osoba, którego ubranie zostało zabrudzone, może domagać się od kierowcy rekompensaty w czasie postępowania cywilnego przed sądem. Inna sprawa, że większość takich historii jest załatwianych polubownie, zanim trafią one na wokandę - opowiada Muszyński.

Do tego jednak niezbędne jest namierzenie sprawcy. A to nie jest oczywiste.

- Mamy kilka chwil tuż po zdarzeniu, żeby zapamiętać numery rejestracyjne oddalającego się pojazdu. To jest najważniejsze, bo w kontekście walki o zadośćuczynienie nie musimy wiedzieć, kto siedział za kierownicą - tłumaczy adwokat.

Dlaczego? Jak zapewnia Bronisław Muszyński, ochlapany pieszy może żądać środków od osoby, na którą zarejestrowany jest pojazd (albo od jego ubezpieczyciela).

- Posiadając numery rejestracyjne, możemy sprawdzić, czy pojazd ma ważne OC. Jeżeli tak, możemy zadzwonić do ubezpieczyciela i zażądać odszkodowania. Oczywiście warto mieć świadków, którzy potwierdzą przebieg zdarzenia - doradza prawnik.

Recydywa kałużowa

I szokuje. Mówi bowiem, że ochlapanie pieszego może być przestępstwem.

- Jeżeli brudna woda zniszczy drogi płaszczyk albo zaleje drogi telefon komórkowy, to straty mogą przekroczyć 500 złotych. A to oznacza, że doszło do przestępstwa zniszczenia mienia - ocenia mec. Bronisław Muszyński.

Dodaje, że bez znaczenia tutaj jest fakt, czy kierowca oblał pieszego wodą celowo, czy też nie.

- Kierowca odpowiada za ewentualne szkody na podstawie ryzyka, jakie wiąże się z jazdą samochodem. Dlatego tak ważne jest ubezpieczenie OC, które może uratować kierowcę nie tylko w przypadku stłuczki - zaznacza.

Teoretycznie więc można mieć wyrok za wjechanie w kałużę. Znów teoretycznie, bo mec. Muszyński nie pamięta ani jednego takiego przypadku.

A jak to wygląda z drugiej strony? Co zrobić, jeżeli nieopatrznie zniszczyliśmy komuś drogi garnitur?

- Jeżeli do zdarzenia przyczyniły się dziury na drodze czy niedrożna kanalizacja, to możemy domagać się od zarządcy drogi zwrotu kosztów, które mieliśmy w związku ze zdarzeniem na drodze - kończy mec. Muszyński.

Niestety, wszystko wskazuje na to, że pierwsze dni majówki będą mocno deszczowe.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (4)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
dawidov

A czym ta pisowska policja sie zajmuje, przeciez oni wszyscy nadawaja sie do szkoly a nie do sluzby.

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        1
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      Januszry2c

      A może by tak egzekwować odszkodowanie od zarządcy drogi? Przecież do niego należy utrzymanie drogi w należytym stanie. Kałuże są spowodowane dziurami lub niewłaściwym odwodnieniem. Ale przecież najlepiej kierowcę ciągać po sądach, chociaż niektórych kałuż nie da się bezpiecznie ominąć i nie widać czy są głębokie.

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          5
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            1
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          SEBBAX
          SEBBAX

          powodzenia - nie w sądzie dla warszawy pragi - południe... zniszczono mi garnitur za 1200 złotych (żadne pranie nie pomogło, bo pozostały kropki po błocie)... pomimo, iż kierowca potwierdził, że tamtędy jeździ - jednak zaprzeczył, aby kogoś ochlapał i sąd umorzył postępowanie...

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              3
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                1
              • zgłoś naruszenie
              zamknij
              marse
              marse

              przecież ukaranie jest nie możliwe! Dlaczego? Jak otrzymałbym wezwanie do sądu o ochlapanie pieszego to bym zapytał się jaka jest pewność, że to ja ochlapałem a nie kierowca przede mną? Ochlapany mógł nie zdążyć spisać numeru rejestracyjnego sprawcy więc spisał kolejny samochód gdzie numery były identyczne oraz markę pojazdu i rozwiń

              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                  3
                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                    2
                  • zgłoś naruszenie
                  zamknij
                  Zasady forum
                  Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

                  Pozostałe informacje

                  "Podburzanie do niepokojów". Areszt dla dwóch liderów organizacji katalońskich

                  Sąd Najwyższy w Madrycie zadecydował w poniedziałek o zastosowaniu wobec Jordiego Cuixarta i Jordiego Sancheza, liderów katalońskich organizacji niepodległościowych, tymczasowego aresztu. Mężczyźni są podejrzewani o podburzanie do niepokojów. zobacz więcej »

                  INFORMACJE BIZNESOWE »

                  Mają wozić pasażerów nawet 225 kilometrów na godzinę

                  Mają wozić pasażerów nawet 225 kilometrów na godzinę

                  W Wielkiej Brytanii ruszyły testy nowych szybkich pociągów, wyprodukowanych przez japoński koncern Hitachi, ale na Wyspach. Pociągi mają podwójny, dieslowsko-elektryczny napęd i mają mknąć 225 kilometrów na godzinę. To największy zakup taboru dla brytyjskiej kolei od 40 lat. Tamtejszy rząd złożył zamówienie na 122 nowoczesne składy. Materiał z programu "24 Godziny" w TVN24 BiS. zobacz więcej »

                  INFORMACJE SPORTOWE »

                  Tydzień Lewandowskiego 
z nowym trenerem

                  Tydzień Lewandowskiego
                  z nowym trenerem

                  Robert Lewandowski ma za sobą tydzień pracy z nowym trenerem Bayernu Juppem Heynckesem. - Podczas treningów każde podanie i każdy strzał jest ważny - powiedział o Niemcu "Lewy" w wywiadzie dla oficjalnej strony klubowej. zobacz więcej »

                  Wpadła do studni, wycieńczona pływała wiele godzin

                  Z pomocą przyszli wolontariusze. Akcja ratowania suni nie była prosta. ZOBACZ TOTERAZ.PL

                  Napastnik reprezentacji Niemiec podczas treningu w Lipsku (Fot. FILIP SINGER/PAP/EPA) czytaj dalej »