tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Nie będzie grzywny za "jestem wk***iona". Sędzia: może było to potrzebne

zobacz więcej wideo »
Nie będzie grzywny za "jestem wk***iona". Sędzia: może było to potrzebne
  • Sąd uniewinnił żonę prezydenta Poznania Sąd uniewinnił żonę prezydenta Poznania
  • 1000 złotych za "jestem wk***iona". Żona prezydenta Poznania skazana1000 złotych za "jestem wk***iona". Żona prezydenta Poznania...
  • Joanna Jaśkowiak: Powinnam być dumna, że te słowa wypowiedziałamJoanna Jaśkowiak: Powinnam być dumna, że te słowa wypowiedziałam
  • Jaśkowiak: Jestem zdziwionaJaśkowiak: Jestem zdziwiona
  • Joanna Jaśkowiak przesłuchanaJoanna Jaśkowiak przesłuchana
  • Kobiety wspierały JaśkowiakKobiety wspierały Jaśkowiak
Foto: Joanna Jaśkowiak, TVN 24 | Video: TVN24 Poznań Słowa Joanny Jaśkowiak kogoś uraziły

Nie żałowała swych słów, że "jest wk****ona" i nie czuła się winna. Joanna Jaśkowiak odwołała się od wyroku sądu, który kazał jej zapłacić tysiąc złotych grzywny za używanie wulgaryzmów. Sąd drugiej instancji ją uniewinnił. - Jestem pod ogromnym wrażeniem - skomentowała uzasadnienie sędziego.

Żona prezydenta Poznania przemawiając podczas ubiegłorocznego strajku kobiet, powiedziała, że "jest wk****ona". Komuś to się nie spodobało i zawiadomił policję. Było przesłuchanie, a potem wniosek o ukaranie. Sąd pierwszej instancji skazał Joannę Jaśkowiak za użycie nieprzyzwoitych i wulgarnych słów. Miała zapłacić 1000 zł grzywny.

Jaśkowiak "spodziewała się takiego wyroku", ale się z nim nie zgadzała. Odwołała się i domagała uniewinnienia.

W poniedziałek sąd drugiej instancji ją uniewinnił.

"Większym złem jest to, co się dzieje w Polsce"

W uzasadnieniu sędzia Sławomir Jęksa, uznał, że czyn "z punktu widzenia przesłanek przedmiotowych i podmiotowych nie jest poważny". Jak dodał, sama wypowiedź została błędnie oceniona przez sąd pierwszej instancji, bo "w oderwaniu od obecnej sytuacji politycznej".

- Obwiniona użyła słów wulgarnych, które były słyszane przez dzieci, co jest oczywistym złem. Ale znacznie większym złem jest to, co dzieje się w Polsce. Mamy ciąg naruszeń konstytucji w związku z ograniczaniem wolności zgromadzeń, przejmowaniem instytucji konstytucyjnych, czyli Trybunału

Raz się to zdarzyło, być może było to potrzebne. Ale jeżeli będziemy chcieli jeszcze raz wyrażać wściekłość, to mamy olbrzymie ułatwienie. Nie trzeba już używać tych słów, wystarczy powiedzieć, że się jest tak zdenerwowanym, jak pierwsza dama Poznania w dniu 8 marca 2017 roku

Sławomir Jęksa

Konstytucyjnego, Krajowej Rady Sądownictwa, w chwili obecnej Sądu Najwyższego, naruszaniem zasady trójpodziału władzy i odmową publikowania orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego - powiedział sędzia.

Podczas czytania uzasadnienia, sędzia wyliczył wiele nieprawidłowości, które jego zdaniem mają miejsce w polskim wymiarze sprawiedliwości, a przeciwko którym demonstrowano w Poznaniu w marcu ubiegłego roku.

Według opinii sędziego, słowa, które padły podczas tej demonstracji, zostały użyte w reakcji na czyn bardziej poważny, jakim jest łamanie konstytucji.

- Sąd okręgowy musiał zmierzyć się z problemem społecznym, gdzie z jednej strony mamy co czynienia z ciężkim naruszeniem najwyższego prawa, czyli konstytucji przez przedstawicieli władzy wykonawczej i ustawodawczej, a z drugiej strony z zachowaniami obywateli, szczególnie obwinionej, które wyczerpują znamiona czy to wykroczenia, czy też przestępstwa. (...) Jeśli zestawimy ten czyn z czynami, w stosunku do których stanowił on reakcję, to jedynym możliwym stwierdzeniem Sądu Okręgowego było to, że ten czyn obwinionej z takiego punktu widzenia pozbawiony był społecznej szkodliwości w rozumieniu czynu karnego - powiedział sędzia.

"Raz się to zdarzyło, być może było to potrzebne"

Sąd wyraził nadzieję, że wyrok uniewinniający Jaśkowiak nie będzie traktowany jako "szerokie upoważnienie do stosowania wulgaryzmów w Polsce".

- Raz się to zdarzyło, być może było to potrzebne. Ale jeżeli będziemy chcieli jeszcze raz wyrażać wściekłość, to mamy olbrzymie ułatwienie. Nie trzeba już używać tych słów, wystarczy powiedzieć, że się jest tak zdenerwowanym, jak pierwsza dama Poznania w dniu 8 marca 2017 roku - powiedział.

Wyrok jest prawomocny.

"Wyrok daje wiarę"

- Wysłuchałam przepięknie prowadzonego procesu. Obojętnie jaki byłby wyrok, jest to prawo, którego mnie uczono. Jestem pod ogromnym wrażeniem - mówiła Jaśkowiak tuż po wyjściu z sali.

I dodała, że musi zgodzić się z sędzią: - Te słowa nie padłyby, gdybym nie uważała, że tak należy.

- Ten wyrok daje wiarę w wymiar sprawiedliwości, że ten wymiar, mimo wszystkich działań Ziobry i PiS-u, nie został jeszcze złamany - mówi Jacek Jaśkowiak, prezydent miasta.

Słowa na strajku

Co dokładnie powiedziała Jaśkowiak w marcu 2017 roku? "Chcę powiedzieć 'nie' pewnym rzeczom. Od czasu gdy panuje nam dobra zmiana, budzą się we mnie różne uczucia i tymi uczuciami chciałabym się dzisiaj przede wszystkim z kobietami podzielić. Najpierw było to zdziwienie, później zaskoczenie, oburzenie, niedowierzanie, złość, wściekłość i ostatecznie brakuje mi słów i chyba tylko jedno, mało cenzuralne: wk**w. Jestem wk**wiona" - tak brzmiały słowa żony prezydenta Poznania.

Zgromadzenie było częścią Międzynarodowego Strajku Kobiet, zorganizowanego w kilkudziesięciu miastach Polski i za granicą. Jaśkowiak, wraz z około dwoma tysiącami zgromadzonych wówczas na placu Wolności, domagała się m.in. respektowania praw kobiet, w tym swobodnego dostępu do nowoczesnej antykoncepcji, in vitro i badań prenatalnych, a także zachowywania standardów opieki okołoporodowej.

Anonimowe zgłoszenie

Po tych słowach anonimowa osoba zgłosiła sprawę policji.

W styczniu br.  Jaśkowiak została wezwana na komisariat i przesłuchana "w charakterze osoby, co do której istnieje uzasadniona podstawa do skierowania wniosku w sprawie o wykroczenie z art. 141 Kodeksu wykroczeń", czyli artykułu, który mówi: że "kto w miejscu publicznym umieszcza nieprzyzwoite ogłoszenie, napis lub rysunek albo używa słów nieprzyzwoitych podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1,5 tys. zł albo karze nagany". Wówczas policja tłumaczyła, że otrzymała zawiadomienie, więc musi podjąć działania.

12 lutego wniosek o ukaranie Joanny Jaśkowiak za użycie niecenzuralnych słów w miejscu publicznym skierowała do sądu policja.

Też się "wk***iły"

Kiedy w styczniu przesłuchiwano Joannę Jaśkowiak, przed komisariatem zebrała się grupa kobiet z transparentami. Jak mówiły, przyszły żeby ją wesprzeć. Na jednym z transparentów był napis: #też jesteśmy wku**ieni". Dwie z zebranych kobiet również zostały ukarane za te słowa.

- Zrobiłabym to jeszcze raz. Dlatego, że to był gest niezgody na to co się dzieje w tej chwili w Polsce - mówiła wówczas Izabela Dudziak-Dorożko.

Oglądaj
Skazane za wspieranie "wk***ionej" żony prezydenta Poznania
Wideo: TVN 24 Skazane za wspieranie "wk***ionej" żony prezydenta Poznania

Jeśli chcielibyście nas zainteresować tematem związanym z Waszym regionem - czekamy na Wasze sygnały/materiały. Piszcie na Kontakt24@tvn.pl.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Pozostałe informacje

Sprawdź, czy zagraża Ci smog

TVN Meteo
Partnerem serwisu jest PhilipsPhilips - partner serwisu

Dwóch chłopców bawiło się wiatrówką. Policjant tłumaczy, jakie mogły być skutki

Policjanci otrzymali zgłoszenie o możliwości strzelaniny. Okazało się, że dwóch chłopców bawiło się bronią. Zobacz TOTERAZ, jak oficer tłumaczy możliwe skutki tej sytuacji.

INFORMACJE BIZNESOWE »

Ceny dyktują warunki. "Inwestorzy boją się kupić mieszkanie, za które przepłacą"

Ceny dyktują warunki. "Inwestorzy boją się kupić mieszkanie, za które przepłacą"

Najostrożniejsi inwestorzy wstrzymują się z zakupami nowych mieszkań. Sugeruje to znaczny spadek zakupów gotówkowych lokali. "Wciąż jednak transakcje stricte gotówkowe odpowiadają za 53 procent pieniędzy trafiających na konta deweloperów" – zauważa Bartosz Turek, analityk Open Finanse. Zdaniem Marcina Krasonia z firmy Home Broker za spadki sprzedaży na rynku pierwotnym odpowiada wzrost cen. czytaj dalej »

NASA planuje wysłać człowieka na Wenus

Naukowcy chcą wysłać statek załogowy na drugą pod względem odległości od Słońca planetę Układu Słonecznego. Zobacz TOTERAZ.

INFORMACJE SPORTOWE »

Edinson Cavani podczas meczu Paris Saint Germain - SC Amiens w Paryżu (Ian Langsdon/PAP/EPA) czytaj dalej »