tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Patronkami ulic tylko kobiety? Taki pomysł mają w Poznaniu

zobacz więcej wideo »
Patronkami ulic tylko kobiety? Taki pomysł mają w Poznaniu
  • Ulice tylko dla kobiet? Taki pomysł mają w PoznaniuUlice tylko dla kobiet? Taki pomysł mają w Poznaniu
  • Błeńska? A może Thatcher? Kandydatki na patronki poznańskich ulicBłeńska? A może Thatcher? Kandydatki na patronki poznańskich ulic
Foto: TVN 24 Poznań | Video: TVN 24 W zeszłym roku patronka jednej z ulic w Poznaniu została Anna Jantar

Kobiecych ulic jest za mało - przekonują poznańskie radne i pełnomocnik prezydenta Poznania do spraw przeciwdziałania wykluczeniom. I proponują: niech wszystkie ulice, którym w 2018 roku nadawane będą nazwy, otrzymają za patronkę panią. Pomysł ma duże szanse na realizację.

W Poznaniu jest obecnie około 2000 nazw ulic, placów i skwerów. 500 z nich nazwanych jest na cześć postaci historycznych. Z tego jedynie 38 to kobiety.

- Te dane są porażające! Tylko 9 procent ulic za patronkę ma kobietę! - zwraca uwagę Karolina Fabiś-Szulc, radna Platformy Obywatelskiej.

Wyszło przypadkiem

Jak mówi, nigdy wcześniej nie zwróciła uwagi na tak wielką dysproporcję. A wyszło to przy okazji wrześniowego Ogólnopolskiego Kongresu Kobiet. Wówczas na wszystkich tabliczkach z patronkami chciano zawiesić kolorowe wstążeczki, symbol kongresu. Okazało się jak jest ich mało.

- To jest pewna taka nieodrobiona lekcja poszerzenia świadomości i wiedzy o roli kobiet w historii. Kobiety współtworzyły ten kraj i Wielkopolskę - mówi Marta Mazurek, pełnomocnik prezydenta Poznania ds. przeciwdziałania wykluczeniom.

I to ona jako pierwsza wyszła z inicjatywą, by w 2018 r. patronkami nowych ulic były tylko kobiety. A okazja - jej zdaniem - jest ku temu znakomita. - Przyszły rok został ogłoszony przez Sejm rokiem praw kobiet i jest to też setna rocznica wywalczenia przez kobiety praw wyborczych - mówi.

Od Błeńskiej po Wisłocką

Pomysł szybko podchwyciły inne radne. - Mamy kobiety w kulturze, sporcie, nauce. Jest w czym wybierać - przekonuje Beata Urbańska, radna Sojuszu Lewicy Demokratycznej.

I wymieniają konkretne nazwiska: Marię Dąbrowską, Wisławę Szymborską, Marię Paradowską, Małgorzatę Dydek, Michalinę Wisłocką, Wandę Błeńską czy Margaret Thatcher (honorową obywatelkę miasta Poznania).

- Dziwię się, że te nazwiska nie funkcjonują w przestrzeni publicznej do dnia dzisiejszego - mówi Urbańska.

Radni pochylą się nad pomysłem na wtorkowej sesji. O ile wszyscy zgadzają się z tym, że zaledwie 9 procent patronek ulic to mało, o tyle niekoniecznie zagłosują za tym, by wszystkim ulicom w 2018 r. nazywać imieniem kobiet.

- Nie uważam, że trzeba zapewniać kobietom stuprocentową liczbę miejsc na tabliczkach. Trąci to żeńskim szowinizmem - mówi Ewa Jemielity, radna Prawa i Sprawiedliwości. I przypomina: - Przyszły rok to też setna rocznica odzyskania niepodległości oraz setna rocznica Powstania Wielkopolskiego. To są najważniejsze sprawy, które należy uświetnić - przekonuje.

W Poznaniu rocznie około 20 ulicom nadaje się nazwy historyczne.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (3)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
kaaaj

Dość dominacji mężczyzn
Dlaczego, mimo tego że mamy XXI wiek, nadal istnieje segregacja płciowa, przypominająca do złudzenia segregację rasową XIX wieku? Mamy zatem segregację płciową ze względu na dyscypliny sportowe: męskie i żeńskie. Mamy segregację płciową ze względu na zawody: męskie i żeńskie. Mamy segregację płciową rozwiń

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      piotr_bo
      piotr_bo

      Podobny wynik byłby w każdym polskim i europejskim mieście. kobiety są dopuszczone do tworzenia historii na dobrą sprawę od połowy XIX wieku. Niech zasługi decydują o patronacie a nie płeć. Bo zaraz się skończy że będziemy mieli ulice masy nieznanych nikomu kobiet tylko po to by było po równo.

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          1
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            1
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          piotr_bo
          piotr_bo

          Wychodzi, że kobiety się dużo mniej zapisały w polskiej kulturze, Ilu mieliśmy królów kobiet? Ile generałów kobiet? Z naukowcami jest trochę lepiej. Ale szukanie na siłę kobiecych patronów tylko po to by był parytet jest chore. Powinny się liczyć zasługi a nie płeć.

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              1
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                1
              • zgłoś naruszenie
              zamknij
              Zasady forum
              Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

              Pozostałe informacje