tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Urzędnicy ścigali się pociągiem i samochodem. "Zdążyliśmy wypić kawkę, a nawet dwie"

zobacz więcej wideo »
Urzędnicy ścigali się pociągiem i samochodem. "Zdążyliśmy wypić kawkę, a nawet dwie"
  • Samochód kontra pociąg. Urzędnicy sprawdzili czym szybciej dotrzeć do PoznaniaSamochód kontra pociąg. Urzędnicy sprawdzili czym szybciej dotrzeć do Poznania
  • Do Poznania szybciej pociągiem czy autem? Trwa wyścig urzędnikówDo Poznania szybciej pociągiem czy autem? Trwa wyścig urzędników
  • Samochód kontra pociąg. Jedna z ekip już dotarła na miejsceSamochód kontra pociąg. Jedna z ekip już dotarła na miejsce
  • 10 czerwca ruszy Poznańska Kolej Metropolitalna10 czerwca ruszy Poznańska Kolej Metropolitalna
Foto: TVN 24 Poznań | Video: TVN 24 Koleją urzędnicy dotarli pół godziny szybciej

27 kilometrów - z Pobiedzisk do Poznania. Taką odległość pokonały w środę dwie ekipy - jedna pociągiem, druga samochodem. Wszystko po to, by sprawdzić, który środek lokomocji jest szybszy.

10 czerwca rusza Poznańska Kolej Metropolitalna, która będzie łączyć Poznań z ościennymi gminami w promieniu 50 kilometrów. W godzinach szczytu, na najbardziej obleganych trasach, pociąg ma kursować co pół godziny. Czy zatem warto przesiąść się z samochodu na pociąg? To postanowili sprawdzić wielkopolscy urzędnicy.

Pół godziny różnicy

Wyścig wystartował o godzinie 7:15 z dworca kolejowego w Pobiedziskach. Metą był budynek Urzędu Marszałkowskiego.

Pierwsza ekipa, w której znalazła się burmistrz Pobiedzisk, przejechała pociągiem Kolei Wielkopolskich z Pobiedzisk na stację Poznań Garbary. Stamtąd nieco ponad kilometr przeszli pieszo do siedziby Urzędu Marszałkowskiego Województwa Wielkopolskiego.

Druga autem przejechała ulicami Poznańską i Gnieźnieńską do Poznania, a tam przez Rondo Śródka i ulice Solną dotarli na miejsce. Ale zdecydowanie później niż ich rywale.

Ekipa z pociągu weszła do siedziby Urzędu Marszałkowskiego, druga stała jeszcze w korku na ulicy Podwale w Poznaniu. Na miejsce dotarli ponad pół godziny później. Pierwsi trasę pokonali w 48 minut, drudzy w 1 godzinę i 19 minut.

"Żeby przez Poznań się przemieścić, to jest już tragedia"

Powitał ich Wojciech Jankowiak, wicemarszałek województwa wielkopolskiego: - Z panią burmistrz zdążyliśmy wypić kawę, a nawet dwie. A "samochodziarze" dotarli dopiero teraz - mówił. I dodał: - To naocznie potwierdza przewagę transportu zbiorowego.

A burmistrz Pobiedzisk zachwalała atuty nowego połączenia. - Mamy teraz w Pobiedziskach węzeł przesiadkowy, obok miejsca parkingowe. Uruchomiliśmy też komunikację miejską. Wszystko po to, by korzystać z kolei metropolitalnej. Koleje Wielkopolskie jadą bardzo szybko, nawet w 20 minut można dostać się do Poznania. Samochodem może i do granic miasta dojedziemy szybko, ale żeby przez Poznań się przemieścić, to jest już tragedia - podsumowała.

Pierwsze linie od czerwca

Poznańska Kolej Metropolitalna ruszy 10 czerwca. Pierwsze cztery linie pojadą przez Poznań, powiaty poznański, wągrowiecki i średzki, gminy Wągrowiec, Skoki, Czerwonak, Buk, Granowo, Nowe Miasto nad Wartą, Środa Wielkopolska i Grodzisk Wielkopolski.

Projekt ma być rozwijany w kolejnych latach. Zakłada się włączanie do systemu kolejnych połączeń na zmodernizowanych liniach kolejowych w następującej kolejności: do Rogoźna (przełom 2019 i 2020 roku), Wrześni (2020 rok), Kościana (2020 r.), Szamotuł (2021 r.) i Gniezna (2021 r.).

Docelowo 9 linii PKM obejmie swoim zasięgiem obszar w promieniu około 50 km od Poznania, wyznaczony przez stacje końcowe: Nowy Tomyśl, Grodzisk Wielkopolski, Kościan, Jarocin, Wrześnię, Gniezno, Wągrowiec, Oborniki i Szamotuły.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Pozostałe informacje