tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Kosił trawę, skosił i drzewka, które posadzili mieszkańcy. "Zawiniła komunikacja"

zobacz więcej wideo »
Kosił trawę, skosił i drzewka, które posadzili mieszkańcy. "Zawiniła komunikacja"
  • Fatalna pomyłka. Skosili drzewka razem z trawnikiemFatalna pomyłka. Skosili drzewka razem z trawnikiem
  • Gorzowskie Drzewka Pokoleń skoszone. "Nie do końca wierzyłam, że to prawda"Gorzowskie Drzewka Pokoleń skoszone. "Nie do końca wierzyłam, że to prawda"
Foto: TVN 24 Poznań | Video: TVN 24 Poznań Większość drzewek została skoszona

Z ponad 100 drzewek zasadzonych w październiku zeszłego roku na błoniach za Filharmonią Gorzowską w Gorzowie Wielkopolskim, ocalało około 20. Wszystko za sprawą pracownika firmy wynajętej przez miasto do utrzymania zieleni, który oprócz trawy skosił również drzewka. - Zawiniła komunikacja - przyznają zgodnie przełożony mężczyzny i urzędnicy.

To była szeroko zakrojona akcja. 10 października zeszłego roku na Dzień Drzewa, gorzowscy urzędnicy zorganizowali akcję sadzenia drzewek na wzgórzu przy filharmonii. Przygotowano 60 sadzonek, ale szybko okazało się, że będzie ich więcej - mieszkańcy sami przynieśli swoje drzewka.

- Ja zasadziłam trzy drzewa, pan prezydent też posadził trzy drzewa: klon, dąb i lipę - mówi Marta Liberkowska, dyrektor Wydziału Promocji i Informacji Urzędu Miasta Gorzowa Wielkopolskiego.

"Nie do końca wierzyłam, że to prawda"

No i wyszła lipa... Z około 100 "Gorzowskich Drzewek Pokoleń", większość nie przetrwała nawet roku. W tym wszystkie zasadzone przez prezydenta miasta. Wszystko za sprawą fatalnej pomyłki. Pracownik firmy wynajętej przez miasto do utrzymania zieleni oprócz trawy skosił również drzewka. Jak twierdzi jego przełożony - nikt nie przekazał mu, że tam są, sam też ich miał nie widzieć.

Urzędnicy o sprawie dowiedzieli się kilka dni temu od jednego z mieszkańców. - Nie do końca wierzyłam, że to prawda. Myślałam, że to jakieś nieporozumienie i mieszkaniec zobaczył tylko część wykoszonego trawnika, ale nie ogarnął wzrokiem całej przestrzeni. Niestety parę godzin później byłam już na miejscu i na własne oczy zobaczyłam, że tych drzewek nie ma - mówi Liberkowska.

I dodaje: - Nie pozostaje nic innego jak przeprosić mieszkańców. Nie zadziałała komunikacja.

Potwierdza to właściciel firmy, która odpowiadała za koszenie trawy. - Zawiodła komunikacja i pośpiech w działaniu. Jest mi bardzo przykro, jest to sytuacja ubolewania godna. Szczególnie chciałbym przeprosić mieszkańców, którzy włączyli się w tą akcję w październiku i dbali o drzewka do dnia skoszenia - mówi Robert Krasowski, szef firmy.

Kolejna akcja w październiku

Jak zapewnia, chcą naprawić te szkody. - Deklarujemy pomoc przy organizacji podobnej akcji w tym samym miejscu z nowymi drzewami, większych rozmiarów - dodaje.

Urzędnicy zapowiadają, że odbędzie się nowe sadzenie drzewek, które zaplanowano na 10 października 2018. - Ze strony miasta deklarujmy jeszcze większą staranność i dbałość oraz zabezpieczenie terenu, gdzie posadzimy nowe drzewa pokoleń. Tak by do podobnej sytuacji już nigdy nie doszło – podkreśla Liberkowska.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (2)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
dawidov

Takie cos tylko w Polsce albo jeszcze w republice bananowej. Smiech na sali.

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      Zasady forum
      Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

      Pozostałe informacje