tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Białorusin przerobił się na Nowaka, bo chciał zostać w Polsce

Białorusin przerobił się na Nowaka, bo chciał zostać w Polsce
Foto: Nadodrzański Oddział Straży Granicznej | Video: Nadodrzański Oddział Straży Granicznej Mężczyźni na podstawie fałszywych dokumentów chcieli zalegalizować swój pobyt w Polsce

Dwóch Białorusinów zatrzymali funkcjonariusze straży granicznej w Gorzowie Wielkopolskim. Mężczyźni na podstawie przerobionych świadectw urodzenia swoich przodków chcieli zalegalizować swój pobyt w naszym kraju.

Do zatrzymania dwóch obywateli Białorusi doszło we wtorek na terenie Gorzowa Wielkopolskiego. Funkcjonariusze Straży Granicznej, powiadomieni przez Lubuski Urząd Wojewódzki, zapukali do drzwi mieszkania, w którym przebywali 35-latek i 46-latek zza wschodniej granicy.

Obaj w naszym kraju byli już kilkukrotnie. Ostatni raz granicę przekroczyli 9 czerwca. Tym razem chcieli zostać na dłużej.

- Mężczyźni na podstawie przerobionych świadectw urodzenia swoich przodków usiłowali zalegalizować swój pobyt. Świadectwa urodzenia wydane przez organy dawnego Związku Radzieckiego zostały przerobione w taki sposób, aby znajdowała się tam informacja o tym, że przodek cudzoziemca pochodził z Polski - wyjaśnia Rafał Potocki z Nadodrzańskiego Oddziału Straży Granicznej.

"Powoływali się na konstytucję"

Na dokumentach wywabiono i wydrapano pierwotne dane. W ich miejsce wpisano w rubryce z krajem pochodzenia "Polska". Jeden z mężczyzn zmienił też w papierach nazwisko na Nowak. I na podstawie takich dokumentów cudzoziemcy chcieli wyłudzić pozwolenie na osiedlenie się w "ojczyźnie".

- Powoływali się na konstytucję oraz ustawę o repatriacji, zgodnie z którymi osoba, której pochodzenie polskie zostało stwierdzone między innymi na podstawie posiadanych dokumentów, może osiedlić się na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej na stałe - wyjaśnia Potocki.

Zapłacili za to

Jeden z zatrzymanych już zdążył złożyć dokumenty pozwalające na pobyt w Polsce, drugi dopiero zamierzał to zrobić. Obydwaj jednak usłyszeli w środę zarzuty: wyłudzenia poświadczenia nieprawdy przez podstępne wprowadzenie w błąd funkcjonariusza publicznego, posługiwania się przerobionym dokumentem oraz usiłowania posłużenia się podrobionym dokumentem.

- Obaj przyznali się do zarzucanych im czynów i dobrowolnie poddali się karze grzywny w wysokości 1000 złotych - mówi Potocki.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Pozostałe informacje