tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Śledztwo w sprawie próby podpalenia mieszkania dziennikarza walczącego o pamięć Jarosława Ziętary

zobacz więcej wideo »
Śledztwo w sprawie próby podpalenia mieszkania dziennikarza walczącego o pamięć Jarosława Ziętary
  • Kim był Jarosław Ziętara? Część reportażu "Uwaga" TVNKim był Jarosław Ziętara? Część reportażu "Uwaga" TVN
  • II część reportażu "Uwagi!" o Jarosławie ZiętarzeII część reportażu "Uwagi!" o Jarosławie Ziętarze
  • Śledczych interesowały dawne pomieszczenia ElektromisuŚledczych interesowały dawne pomieszczenia Elektromisu
  • Co wiedział Ziętara?Co wiedział Ziętara?
  • Służby specjalne zamieszane w śmierć Ziętary?Służby specjalne zamieszane w śmierć Ziętary?
  • Koledzy i bliscy o sprawie Ziętary. "Aleksandowi G. można przypisać wszystko"Koledzy i bliscy o sprawie Ziętary. "Aleksandowi G. można...
  • Kolejne śledztwo ws. Jarosława ZiętaryKolejne śledztwo ws. Jarosława Ziętary
  • UOP przyznaje się, że werbował J. ZiętaraUOP przyznaje się, że werbował J. Ziętara
  • Jarosław Ziętara (1968-1992)Jarosław Ziętara (1968-1992)
  • "Zniknął dziennikarz i nikogo to nie interesuje. 17 lat""Zniknął dziennikarz i nikogo to nie interesuje. 17 lat"
Foto: TVN24 | Video: "Uwaga" TVN Jarosław Ziętara zaginął w 1992 r.

Dziennikarz śledczy Krzysztof M. Kaźmierczak uważa, że ktoś próbuje go zastraszyć w związku ze sprawą śmierci dziennikarza Jarosława Ziętary.

Kaźmierczak powiadomił prokuraturę o próbie podpalenia jego mieszkania, do której miało dojść w nocy z 1 na 2 września. Złożył też zawiadomienie w poznańskim komisariacie.

Rzecznik Prokuratury Okręgowej Michał Smętkowski potwierdził we wtorek PAP, że Prokuratura Rejonowa Poznań Stare Miasto wszczęła śledztwo ws. sprowadzenia pożaru. Policja bada próbki substancji, którą, jak poinformował Kaźmierczak, wlano mu do mieszkania.

- Nie wiem, czy sprawcy zostali przez kogoś spłoszeni, czy coś im nie wyszło. Może też chodziło o to, żeby mi pokazać, że nie tylko my, dziennikarze, pamiętamy o sprawie Jarka - powiedział PAP Kaźmierczak.

Zdarzenie dziennikarz jednoznacznie wiąże ze sprawą Ziętary.

- Jestem świadkiem w procesie Aleksandra G. oskarżonego o podżeganie do zabójstwa Jarosława Ziętary, a także świadkiem w sprawie, w której byli ochroniarze holdingu Elektromis - Mirosław R. pseudonim Ryba i Dariusz L. pseudonim Lala oskarżeni są o uprowadzenie i pomoc w zabójstwie. Jestem też świadkiem w prowadzonym nadal przez Prokuraturę Krajową śledztwie w sprawie Ziętary - poinformował.

Kaźmierczak w przeszłości miał wielokrotnie otrzymywać groźby w związku ze swoimi działaniami na rzecz wyjaśnienia okoliczności śmierci poznańskiego dziennikarza. Dwukrotnie doszło do tego po wznowieniu w 2011 roku śledztwa i postawieniu zarzutów podejrzanym.

26 lat od zaginięcia

Jarosław Ziętara pracował najpierw w radiu akademickim, później współpracował m.in. z "Gazetą Wyborczą", "Kurierem Codziennym", tygodnikiem "Wprost" i "Gazetą Poznańską". Ostatni raz widziano go 1 września 1992 r. Rano wyszedł do pracy, ale nigdy nie dotarł do redakcji "Gazety Poznańskiej".

Komitet Społeczny im. Jarosława Ziętary, który walczy o wyjaśnienie okoliczności śmierci reportera, podkreśla, że Ziętara to jedyny dziennikarz w Polsce, który został porwany i zabity, by zamknąć mu usta.

Przed poznańskim sądem okręgowym od 2016 r. toczy się proces Aleksandra Gawronika, oskarżonego o nakłanianie ochroniarzy spółki Elektromis do porwania, pozbawienia wolności, a następnie zabójstwa reportera. Były senator nie przyznaje się do winy.

Śledztwo po latach

W maju prokuratura poinformowała o skierowaniu do sądu aktu oskarżenia przeciwko Mirosławowi R. i Dariuszowi L., oskarżonym o uprowadzenie, pozbawienie wolności i pomocnictwo w zabójstwie dziennikarza. Oskarżeni to byli pracownicy Elektromisu, którego działalnością zawodowo interesował się Ziętara.

Według śledczych Mirosław R. i Dariusz L., podając się za funkcjonariuszy policji, podstępnie doprowadzili do wejścia dziennikarza do samochodu przypominającego radiowóz policyjny. Następnie przekazali go osobom, które dokonały jego zabójstwa, zniszczenia zwłok i ukrycia szczątków.

W 1998 r. poznańska prokuratura uznała, że Ziętara został uprowadzony i zamordowany. Rok później śledztwo umorzono, bo nie udało się odnaleźć ciała. W 2011 r. redaktorzy naczelni największych polskich gazet zaapelowali do władz i prokuratury o ujawnienie wszystkich okoliczności zaginięcia Ziętary i śledztwa w tej sprawie. To spowodowało analizę tego śledztwa w Prokuraturze Generalnej i jego podjęciem na nowo.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje