tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

"Huk był straszny. Usłyszałam krzyk sąsiadki, żeby uciekać"

zobacz więcej wideo »
"Huk był straszny. Usłyszałam krzyk sąsiadki, żeby uciekać"
  • Wybuch gazu w Petrykach Wybuch gazu w Petrykach
  • Policja o wybuchu w Petrykach Policja o wybuchu w Petrykach
Foto: TVN24 Poznań | Video: TVN24 Poznań "Widok był makabryczny"

Jedenaście osób ewakuowanych, dwie ranne - to bilans porannego wybuchu gazu w bloku w Petrykach koło Kalisza. Kiedy doszło do eksplozji, mieszkańcy jeszcze byli w łóżkach. - Huk był straszny - mówi jedna z poszkodowanych osób.

Ze snu wyrwał ich huk i krzyki. Około godz. 7.00. W bloku w miejscowości Petryki (woj. wielkopolskie) wybuchła 11-kilogramowa butla z gazem.

Pierwsze informacje otrzymaliśmy na Kontakt24.

- Spałam, nagle usłyszałam huk. Wnuczka krzyczała do mnie: babciu chodź na dwór. Bała się. Na zewnątrz zobaczyłam już ten cały bałagan. Ognia chyba nie widziałam - opowiada Maria Sibora.

- Huk był straszny. Usłyszałam krzyk sąsiadki, żeby uciekać. Widok był makabryczny - dodaje pani Marzena Somer.

Ranne małżeństwo

Do wybuchu doszło w jednym z mieszkań na drugim piętrze. Kuchnia, w której znajdowała się butla, stanęła w płomieniach. Część okna wyleciała i spadła na trawnik. Popękała co najmniej jedna ze ścian.

W bloku mieszkały cztery rodziny. Jedenaście osób ewakuowało się jeszcze przed przybyciem służb. Ranne jest starsze małżeństwo.

- Do szpitala trafiły dwie osoby: 70-letnia kobieta i 72-letni mężczyzna. To w ich mieszkaniu doszło do wybuchu - informuje Witold Woźniak z kaliskiej policji.

Funkcjonariusze czekają na inspektora nadzoru budowlanego, który ma obejrzeć budynek i ocenić zniszczenia. - Inspektor przeprowadzi swoje czynności. Nas czekają jeszcze oględziny miejsca zdarzenia - dodaje Woźniak.

"Wydarzyła się ogromna tragedia"

W Petrykach pojawiła się też burmistrz Stawiszyna. Powołała zespół zarządzania kryzysowego, który zajmuje się poszkodowanymi rodzinami.

- Wydarzyła się ogromna tragedia. Jesteśmy po pierwszych rozmowach. Wszystkie rodziny zostały zabezpieczone. Część osób skorzysta z pomocy rodziny. Pozostali na razie mają nocleg w pobliskiej restauracji, które zaoferowała lokale - powiedziała Jolanta Urbaniak, burmistrz Stawiszyna.

Co dalej? Na to pytanie na razie trudno powiedzieć. Z pewnością istotna będzie opinia nadzoru budowlanego, który oceni czy lokatorzy będą mogli wrócić do swoich mieszkań.

Jeśli chcielibyście nas zainteresować tematem związanym z Waszym regionem - czekamy na Wasze sygnały/materiały. Piszcie na Kontakt24@tvn.pl.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje