tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Mieli podpalić barak, auto i śmietniki. "Nie potrafili wyjaśnić motywów"

zobacz więcej wideo »
Mieli podpalić barak, auto i śmietniki. "Nie potrafili wyjaśnić motywów"
  • Podpalili barak, auto i śmietniki. "Nie potrafili wyjaśnić motywów"Podpalili barak, auto i śmietniki. "Nie potrafili wyjaśnić motywów"
  • Pożar opuszczonej hali w PoznaniuPożar opuszczonej hali w Poznaniu
Foto: KWP Poznań, TVN 24 Poznań | Video: TVN 24 Poznań Para została już aresztowana

To oni mają odpowiadać za serię podpaleń na poznańskim Sołaczu. W nocy z czwartku na piątek paliły się tam samochody, motocykl, pustostan i śmietniki. - Mężczyzna i kobieta nie potrafili w żaden sensowny sposób wyjaśnić motywów swojego postępowania. Za popełnione przestępstwa grozi im do 10 lat pozbawienia wolności - informuje Maciej Święcichowski z poznańskiej policji.

Do serii pożarów doszło 5 lipca w godzinach wieczornych. Palić miały się samochody, motocykl, pustostan i śmietniki.

Najpoważniej wyglądał pożar opuszczonej hali. Słup ognia i dymu widoczny był z bardzo dużej odległości. Ogień zagrażał też sąsiedniemu budynkowi, w którym mieści się schronisko młodzieżowe. Ewakuowano z niego około 40 osób, głównie dzieci z opiekunami. Autobusami MPK zostali oni przewiezieni do innego schroniska.

Z pożarem przez kilka godzin walczyło 9 zastępów straży pożarnej.

Szybko zatrzymani

- Na teren objęty zgłoszeniami natychmiast pojechali policjanci z Jeżyc. Ich zadaniem było odnalezienie sprawców i ewentualnych świadków tych zdarzeń - wyjaśnia Maciej Święcichowski z poznańskiej policji.

Funkcjonariuszom bardzo szybko udało im się ustalić miejsce zamieszkania kobiety, która mogła mieć związek z tymi podpaleniami. W mieszkaniu policjanci zatrzymali jej partnera.

- Osoby te nie potrafiły w żaden racjonalny sposób wytłumaczyć motywów swojego postępowania - mówi Święcichowski.

Straty, które mieli spowodować, zostały wstępnie oszacowane na kilkadziesiąt tysięcy złotych. Sprawą zajęli się policjanci z Wydziału Kryminalnego.

- Wszystkie zebrane przez policjantów materiały trafiły do Prokuratury Rejonowej Poznań Grunwald. Tam zatrzymani usłyszeli zarzuty zniszczenia rzeczy i spowodowanie pożaru, za co grozi nawet 10 lat pozbawienia wolności. Na wniosek prokuratury sąd zastosował wobec podejrzanych 3-miesięczny areszt - podaje Święcichowski.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje