tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Czołowe zderzenie na S3, zginął kierowca. Wstępne ustalenia: jechał pod prąd

zobacz więcej wideo »
Czołowe zderzenie na S3, zginął kierowca. Wstępne ustalenia: jechał pod prąd
  • Wypadek na drodze ekspresowej S3. Zginął kierowcaWypadek na drodze ekspresowej S3. Zginął kierowca
  • Jordanowo: Wypadek na drodze ekspresowej S3. Jedna osoba nie żyjeJordanowo: Wypadek na drodze ekspresowej S3. Jedna osoba nie żyje
  • Zderzenie na S3. 1 osoba nie żyjeZderzenie na S3. 1 osoba nie żyje
Foto: TVN 24 Poznań | Video: TVN 24 Poznań Do wypadku doszło na drodze S3 między Międzyrzeczem a Świebodzinem

Po zderzeniu dwóch aut osobowych na wysokości węzła Jordanowo (woj. lubuskie) przez kilka godzin zablokowana była droga ekspresowa S3 w kierunku Zielonej Góry. - W wypadku jedna osoba zginęła, a jedna jest ranna – poinformował dyżurny lubuskiej straży pożarnej.

Zgłoszenie o wypadku strażacy otrzymali we wtorek około godz. 6.30. Doszło do niego na 145 km drogi S3, między Międzyrzeczem a Świebodzinem, tuż przed zjazdem na autostradę A2.

Jak wynika ze wstępnych ustaleń, kierowca renault jechał pod prąd i doprowadził do czołowego zderzenia ze skodą, którą kierowała kobieta.

- Według wstępnych ustaleń mężczyzna, który poruszał się renault, pomylił zjazdy i wjechał pod prąd na drogę S3 prawdopodobnie na węźle w Jordanowie – komentuje Marcin Ruciński, rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Świebodzinie.

Lądował śmigłowiec

Kierowca renault zginął na miejscu. Kobieta jadąca skodą została ranna. - Po przyjeździe służb na miejsce kierująca była przytomna, jednak trzeba było użyć specjalistycznego sprzętu, aby wyciągnąć ją z pojazdu - wyjaśnia Ruciński.

Kobieta została przetransportowana do szpitala śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Kilka godzin utrudnień

Nitka w kierunku Świebodzina zablokowana była do godziny 11. Policja kierowała samochody na objazd starą drogą nr 3 przez Nietoperek, Kaławę, Gościkowo i Jordanowo.

- Pamiętajmy, że jeśli pomylimy zjazdy na jakiejkolwiek trasie szybkiego ruchu lub też autostradzie należy kontynuować jazdę do najbliższego zjazdu. Tam dopiero poza trasą upewnić się co do planowanej trasy i powrócić na drogę. W żadnym wypadku nie wolno ryzykować przedostania się "pod prąd" nawet najkrótszego odcinka. Może to w rezultacie doprowadzić do tragicznego w skutkach zdarzenia. W ten sposób stwarzamy zagrożenie sobie oraz innym uczestnikom ruchu drogowego - przypomina Ruciński.

Jeśli chcielibyście nas zainteresować tematem związanym z Waszym regionem - czekamy na Wasze sygnały/materiały. Piszcie na Kontakt24@tvn.pl.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (1)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Kapitan8pgd
Kapitan8pgd

Można się było tego spodziewać, że prędzej czy później dojdzie do takiej tragedii skoro są "kierowcy", którzy dość nonszalancko podchodzą do przepisów PORD.

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      2
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      Zasady forum
      Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

      Pozostałe informacje