tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Liczą straty po pożarze. Nawet milion złotych mogło pójść z dymem na Zamku Książ

Liczą straty po pożarze. Nawet milion złotych mogło pójść z dymem na Zamku Książ
Foto: Kontakt 24 | Video: tvn24 Dach nad Salą Maksymiliana spłonął

Od rana trwają porządki na Zamku Książ po wczorajszym pożarze. Ogień, który pojawił się na zabytkowej budowli, strawił blisko 500 metrów dachu i zniszczył poddasze. Straty materialne mogą wynieść nawet milion złotych.

Poszycie dachu zamku było niedawno impregnowane na wypadek pożaru, dlatego ogień nie rozprzestrzeniał się tak szybko. Mł. bryg. Paweł Kaliński, rzecznik wałbrzyskiej straży pożarnej, poinformował, że obiekt był strażakom dobrze znany: - Ćwiczyliśmy tutaj bardzo często ze względu na to, że jest to obiekt szczególny. Dzięki temu udało nam się sprawnie dotrzeć w odpowiednie miejsca i podjąć skuteczną akcję gaśniczą - powiedział.

W akcji gaśniczej uczestniczyło 37 zastępów straży pożarnej z całego województwa dolnośląskiego - łącznie prawie 120 strażaków.

Nikt nie został ranny, nie ucierpiały też zabytki, ale straty materialne mogą wynieść nawet milion złotych. Przyczyny pojawienia się ognia nie są jeszcze znane.

Oglądaj
Nawet milion złotych strat po pożarze na Zamku Książ
Wideo: tvn24 Nawet milion złotych strat po pożarze na Zamku Książ

Dach do remontu

Ogień na dachu zamku zauważono w środę po godz. 14. Pożar trwał kilka godzin. Ewakuowano pracowników oraz turystów, którzy przebywali na terenie zamku.

Spłonęło ok. 500 m. kw. dachu. Zniszczone zostało również poddasze. Choć pożar został ugaszony, strażacy przez całą noc monitorowali obiekt, by nie doszło do dalszych zniszczeń.

Prezes firmy zarządzającej zamkiem Krzysztof Urbański poinformował w środę, że wstępne oględziny potwierdzają, że w wyniku pożaru i akcji gaśniczej nie ucierpiała zabytkowa część obiektu.

Prezes dodał, że spłonęła nowa część dachu, którą wykonano w zeszłym roku za kwotę 800 tys. zł. Zapowiedział, że uszkodzony dach zostanie wyremontowany. W momencie wybuchu pożaru na zamku cały czas trwał remont, ale w innej części obiektu.

 

Oglądaj
Zamek Książ w ogniu. Pożar XIII-wiecznej rezydencji okiem drona
Wideo: Kontakt 24 Zamek Książ w ogniu. Pożar XIII-wiecznej rezydencji okiem drona

Drugi pożar w ciągu kilku dni

To drugi pożar dachu zamku na Dolnym Śląsku w ciągu kilku dni. W sobotę spłonęło około 100 m kw. dachu na Zamku Kliczków Borach Bolesławieckich. Zapalił się tam dach nad hotelową częścią tego popularnego ośrodka konferencyjno-wypoczynkowego.

Położony nieopodal Wałbrzycha Zamek Książ to jedna z największych atrakcji turystycznych Dolnego Śląska. Historia zamku sięga XIII w. Wówczas to z inicjatywy księcia świdnicko-jaworskiego Bolka I Surowego powstały pierwsze zabudowania warowni. Zamek pozostawał w rękach książąt piastowskich do końca XIV w., później przeszedł w ręce władców czeskich. Pod koniec XV w. na krótko warownia stała się własnością Władysława Jagiellończyka. Później zamek stał się własnością rodziny Hochbergów i pozostał w rękach tego rodu do 1941 r., kiedy to został skonfiskowany przez hitlerowców. Od wielu lat poszczególne części zamku poddawane są sukcesywnej renowacji.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Dowiedz się więcej...

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje

Sprawdź, czy zagraża Ci smog

Partnerem serwisu jest PhilipsPhilips - partner serwisu

INFORMACJE BIZNESOWE »

Co jedzą uczniowie i pacjenci? "Przeterminowana żywność, tańsze składniki"

Co jedzą uczniowie i pacjenci? "Przeterminowana żywność, tańsze składniki"

Inspekcja Handlowa wykryła nieprawidłowości w 59 spośród 83 skontrolowanych firm cateringowych szykujących jedzenie dla szpitali, szkół, przedszkoli, żłobków, sanatoriów, domów opieki społecznej i domów dziecka - poinformował w poniedziałek Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. czytaj dalej »

Ten pingwin myśli, że jest człowiekiem

Janush to mieszkaniec wrocławskiego zoo, który był za słaby, by samodzielnie przyjść na świat. Pomogli mu w tym opiekunowie, a gdy próbowali podrzucić go z powrotem do rodziców, okazało się to niemożliwe - maluch został odrzucony. Wychowali go więc ludzie. Efekt? Janush ma się za jednego z nas. Zobacz TOTERAZ.

INFORMACJE SPORTOWE »