tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Zmarła 16-latka poparzona podczas pożaru w Lęborku. Kamienicę podpalił 18-latek

zobacz więcej wideo »
Zmarła 16-latka poparzona podczas pożaru w Lęborku. Kamienicę podpalił 18-latek
  • Zmarł 16-latka poparzona podczas pożaru w LęborkuZmarł 16-latka poparzona podczas pożaru w Lęborku
  • Świadkowie mówią o gęstym, gryzącym dymieŚwiadkowie mówią o gęstym, gryzącym dymie
  • W pożaru kamienicy najbardziej ucierpiała trójka dzieciW pożaru kamienicy najbardziej ucierpiała trójka dzieci
  • Prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie pożaruProkuratura prowadzi śledztwo w sprawie pożaru
Foto: tvn24 | Video: tvn24 W pożarze poważnie poszkodowanych zostało troje dzieci

Zmarła 16-letnia Agata, która została poparzona podczas pożaru w Lęborku (Pomorskie). Do podpalenia przyznał się 18-latek, były partner jednej z mieszkanek kamienicy.

Informację o śmierci 16-latki otrzymaliśmy od Internautki na Kontakt 24. Dziewczyna zmarła we wtorek popołudniu w szpitalu w Szczecinie.

- W związku ze śmiercią nastolatki pokrzywdzonej podczas pożaru prokurator zarządził przeprowadzenie sekcji jej zwłok - mówi Paweł Wnuk z Prokuratury Okręgowej w Słupsku.

Sekcja zwłok ma wykazać, co było przyczyną śmierci nastolatki - czy śmierć miała związek z obrażeniami, które 16-latka odniosła podczas pożaru.

- Dopiero po uzyskaniu wyników sekcji zwłok, prokurator będzie mógł podjąć ewentualną decyzję o zmianie treści zarzutów stawianych podejrzanemu. W rachubę wchodzi przestępstwo spowodowania pożaru, którego następstwem była śmierć człowieka - tłumaczy Wnuk.

Wtedy 18-latkowi groziłoby do 12 lat więzienia.

Obecnie nastolatek ma zarzut "umyślnego sprowadzenia zdarzenia powszechnie niebezpiecznego w postaci pożaru, które zagrażało życiu i zdrowiu wielu osób oraz mieniu w wielkich rozmiarach". Grozi za to do 10 lat więzienia.

Dwoje dzieci, które po pożarze trafiły do szpitala w Ostrowie Wielkopolskim i w Gdańsku nadal w stanie ciężkim przebywają na oddziale intensywnej terapii.

Pożar wybuchł w nocy

Pożar kamienicy w Lęborku przy ul. Pileckiego wybuchł w nocy z 30 września na 1 października 2018 roku, gdy w budynku było 25 lokatorów.

Obrażenia odniosło 20 osób, przy czym troje dzieci w wieku 4, 13 i 16 lat doznało rozległych poparzeń, dwie osoby, w tym trzymiesięczne dziecko, doznały niedotlenienia, a u pozostałych 15 osób stwierdzono podtrucie tlenkiem węgla i lekkie poparzenia.

Biegły z zakresu pożarnictwa ustalił, że pożar powstał w wyniku podpalenia szmat i plastykowych butelek w piwnicy.

Przyznał się do podpalenia kamienicy

Maciej D. został zatrzymany przez policję 2 października.

- Działania mundurowych z Lęborka, wspólnie z prowadzącą śledztwo Prokuraturą Okręgową w Słupsku, doprowadziły do zatrzymania 18-letniego mężczyzny, byłego partnera jednej z mieszkanek spalonego budynku. Zatrzymany mężczyzna to mieszkaniec gminy Nowa Wieś Lęborska - poinformowała tydzień temu lęborska policja.

Mężczyzna przyznał się do podpalenia kamienicy.

W piątek Sąd Okręgowy w Słupsku zadecydował o zastosowaniu wobec niego tymczasowego aresztu.

Jeśli chcielibyście nas zainteresować tematem związanym z Waszym regionem - czekamy na Wasze sygnały/materiały. Piszcie na Kontakt24@tvn.pl.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje