tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Miód leje się jej po ścianach. "Śnią mi się koszmary z pszczołami. Krzyczę i uciekam"

zobacz więcej wideo »
Miód leje się jej po ścianach. "Śnią mi się koszmary z pszczołami. Krzyczę i uciekam"
  • Po ścianach domu pani Eugenii leje się miódPo ścianach domu pani Eugenii leje się miód
  • Miasto zdecydowało się pomócMiasto zdecydowało się pomóc
  • Straż pożarna nie mogła pomócStraż pożarna nie mogła pomóc
Foto: tvn24 | Video: tvn24 Po ścianach domu pani Eugenii leje się miód

Przez dekadę mieszka z niechcianymi lokatorami – pszczołami. W tym roku miód zaczął się jej lać po ścianach. – Koszmary mam. Stale pszczoły mi się śnią, że mnie atakują, a ja krzyczę i uciekam – opowiada zrozpaczona pani Eugenia.

Eugenia Nowakowska 83-letnia mieszkanka Starogardu Gdańskiego od 10 lat męczy się z rojem pszczół, które zalęgły się pod dachem jej domu. Przez te lata rój się rozrastał, a w tym roku miód zaczął spływać po ścianach.

- One się już nie mieszczą pod dachem. Na zewnątrz  kokon wisi – pokazuje naszym dziennikarzom pani Eugenia. – Nikt nie chce mi pomóc, a sąsiedzi później do mnie mają pretensje, a przecież ja na dach nie wejdę. No i nie chcę ich zabijać, bo są pod ochroną – mówi starsza pani. Twierdzi, że przez lata wielokrotnie i do wielu instytucji zgłaszała pszczeli problem, bezskutecznie.

Koszmarne pszczoły. "Krzyczę i uciekam"

Sytuacja jednak, jak twierdzi kobieta, wymknęła się spod kontroli. Teraz pszczoły pchają jej się do domu, a ciągłe bzyczenie źle wpływa na jej zdrowie psychiczne. – Koszmary mam. Stale pszczoły mi się śnią, że mnie atakują, a ja krzyczę i uciekam – opowiada pani Eugenia.

W środę do kobiety przyjechała straż pożarna, ale ratownicy rozłożyli ręce i odjechali. - Nie było możliwości zebrania tych pszczół w rojnicę (przenośna skrzynka-red.). Niestety nie mogliśmy podjąć innych działań, bo konieczne byłoby przeprowadzenie prac rozbiórkowych – tłumaczy kpt. Karina Stankowska, rzecznik Państwowej Straży Pożarnej w Starogardzie Gdańskim.

Rzeczniczka miejscowej komendy straży podkreśla także, że "zdarzenia związane z występowaniem owadów błonkoskrzydłych z natury rzeczy zazwyczaj nie są zdarzeniami nagłymi". Jej zdaniem winny jest gospodarz domu, który powinien już wcześniej zająć się problemem.

Urząd pomoże i zapłaci

Z większą wyrozumiałością podszedł urząd miasta, do którego także przyszło pismo w sprawie pszczół w domu pani Eugenii. To właśnie urzędnicy zawiadomili straż pożarną.

- Myśleliśmy, że to rozwiąże sprawę. Przyjrzymy się sytuacji i postaramy pomóc – mówi nam Zbigniew Toporowski, sekretarz miasta. Po interwencji naszych reporterów poinformował nas, że miasto pomoże zakończyć gehennę 83-latki.

- Po waszej wizycie zadziałaliśmy błyskawicznie. Wezwaliśmy pszczelarzy. Za usługę usunięcia pszczół zapłaci urząd miasta z własnej kasy – zapewnia nas Toporowski.

Jeśli chcielibyście nas zainteresować tematem związanym z Waszym regionem - czekamy na Wasze sygnały/materiały. Piszcie na Kontakt24@tvn.pl.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (2)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Grzegorzhzky
Grzegorzhzky

A "ekolodzy" cały czas trąbią że pszczoły wymierają. Czemu tymi nie chcieli się zająć?

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      3
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        1
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      johnny75

      A podobno pszczoły na wymarciu...Jest w tym coś pozytywnego bo wystarczy owady przenieść .Ktoś je chętnie przygarnie.

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          5
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          Zasady forum
          Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

          Pozostałe informacje