tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

"50 ewakuowanych rodzin, a on zauważył, że brakuje pani Elżbiety". Wrócił po nią

zobacz więcej wideo »
"50 ewakuowanych rodzin, a on zauważył, że brakuje pani Elżbiety". Wrócił po nią
  • Uratował z pożaru niesłyszącą kobietę. Nic nie wiedziała o ewakuacjiUratował z pożaru niesłyszącą kobietę. Nic nie wiedziała o ewakuacji
  • Dzielnicowy pomógł panu Marianowi odzyskać domDzielnicowy pomógł panu Marianowi odzyskać dom
  • Dwulatka zadzwoniła do dzielnicowegoDwulatka zadzwoniła do dzielnicowego
  • 2,5-letnia dziewczynka zadzwoniła do dzielnicowego. Matka była pijana2,5-letnia dziewczynka zadzwoniła do dzielnicowego. Matka była pijana
  • Spostrzegawczość dzielnicowego okazała się nieocenionaSpostrzegawczość dzielnicowego okazała się nieoceniona
  • Dzielnicowy z Orzysza rozpracował szajkę nastoletnich włamywaczy Dzielnicowy z Orzysza rozpracował szajkę nastoletnich włamywaczy
Uratował ją z pożaru. Napisała list

Dostali zgłoszenie o pożarze. Policjanci pojechali na miejsce i ewakuowali mieszkańców. - Aspirant Bogdanowski był od początku tej akcji ratowniczej. Nagle, wśród prawie 50 rodzin, nie zauważył pani Elżbiety - mówi rzecznik słupskiej policji. Kobieta jest niesłysząca i nic nie wiedziała o pożarze. Dzielnicowy bez chwili namysłu pobiegł na trzecie piętro i uratował panią Elżbietę. Ona po kilku dniach przyszła na komendę z kwiatami i listem.

Wszystko działo się w piątek po godzinie 15. przy ulicy Konarskiego w Słupsku. Jeden z mieszkańców zasnął z papierosem w ręku i to spowodowało pożar. Policjanci rozpoczęli ewakuację budynku. Wyprowadzili prawie 50 rodzin.

W jednym z mieszkań została jednak pani Elżbieta. Jako osoba niesłysząca, nie wiedziała o ewakuacji.

- Spałam. Obudził mnie mój pies, skakał po mnie, szału dostał. Kiedy wstałam, zobaczyłam, że w kuchni było czarno, w przedpokoju czarno. Chciałam wyjść, otworzyłam drzwi, ale nie dałam rady. Na klatce było jeszcze więcej dymu niż w moim mieszkaniu - opowiada kobieta.

- Nie mogę rozmawiać przez telefon, pisałam więc SMS-y do koleżanki mojej córki. Powiedziała, żebym stanęła w oknie. Tak zrobiłam, ale kręciło mi się w głowie, nogi miałam jak z waty. Trzymałam psa, bałam się wychylić - mówi.

W całej akcji udział brał aspirant Rafał Bogdanowski, dzielnicowy. Wcześniej, podczas obchodów odwiedzał często panią Elżbietę, żeby pomóc niesłyszącej kobiecie.

Stał już na zewnątrz budynku. Wydawało się, że mieszkańcy są bezpieczni.

- Coś mi mówiło: idź, zobacz, sprawdź ten adres. Może akurat ta pani tam jest. I była. Słaniała się już na nogach, kaszlała. Ubrałem panią Elżbietę w kurtkę, wziąłem psa i wyszliśmy - opowiada asp. Bogdanowski.

- Wyprowadził mnie z tego mieszkania z trzeciego piętra i oddał ratownikom w ręce. Od razu dostałam tlen i wywieźli mnie na izbę przyjęć. Tam leżałam do godziny 22 - dodaje kobieta.

W akcji gaśniczej wzięło udział sześć zastępów straży pożarnej. Po ugaszeniu ognia i przewietrzeniu budynku mieszkańcy mogli wrócić do domów.

Nikt by się nie dowiedział, gdyby nie kwiaty i list

W poniedziałek pani Elżbieta przyszła do komendy w Słupsku. Miała ze sobą kwiaty i list.

- Porozmawiała z policjantami, powiedziała o tym, że pewnie by jej tu nie było, gdyby nie czyn Rafała. To zaskoczyło policjantów. Nikt z nas by się nie dowiedział o tym, że Rafał w ten sposób się zachował. To bardzo skromny człowiek - mówi kom. Robert Czerwiński, Komenda Miejska Policji w Słupsku.

Jak mówi pani Elżbieta, wybrała taką formę podziękowań, ponieważ ciężko jej rozmawiać ze względu na wadę słuchu.

- Stwierdziłam, że pójdę na komendę z wiązanką, z kartką i zostawię na dyżurce, a policja tego pana po prostu już znajdzie - mówi pani Elżbieta. - Wtedy nie byłam pewna, czy to był pan dzielnicowy. Podczas tego pożaru kręciło mi się w głowie, widziałam go za mgłą - mówi kobieta.

Aspirant Bogdanowski dostał prezent w poniedziałek, już po służbie. - Byłem zaskoczony. To było w piątek, zrobiłem to, co do mnie należało - dodaje.

Pani Elżbieta w liście dziękuje także innym policjantom. Funkcjonariusze, po zakończonej akcji, zatroszczyli się o to, żeby kobieta wróciła bezpiecznie do domu.

- Ze mną kontakt jest utrudniony, bo ja jestem głucha, a ci panowie byli dla mnie bardzo wyrozumiali - mówi.

Kobieta ma żal do sąsiadów, że tamtego popołudnia nikt o niej nie pomyślał. - Nikt z sąsiadów nie zainteresował się mną. Wiedzieli, że ja jestem osobą głuchą, samotną, tylko z psem. Nikt mi nie pomógł, tylko ten policjant. Do końca życia będę mu wdzięczna - dodaje pani Elżbieta.

Oglądaj
Dzielnicowy uratował niesłyszącą kobietę z pożaru. Podziękowała mu w liście
Dzielnicowy uratował niesłyszącą kobietę z pożaru. Podziękowała mu w liście

"Siła spokoju. Nie dynamiczny, ale wnikliwy"

Asp. Rafał Bogdanowski jest w służbie od prawie 20 lat, a jako dzielnicowy pracuje od 10 lat.

Blok, w którym wybuchł pożar, aspirant często odwiedza. Znał już panią Elżbietę. Wiedział, że jest osobą niepełnosprawną i pomagał jej.

- Jest doświadczonym policjantem, bardzo dobrym dzielnicowym. Jest w nim taka siła spokoju, w sposób stonowany rozmawia z ludźmi. Nie jest to dynamiczna osoba, ale jest bardzo wnikliwym policjantem - mówi komisarz Czerwiński.

Aspirant Bogdanowski nie potrafi wytłumaczyć, jak przy kilkudziesięciu osobach dostrzegł, że brakuje jednej.

- Podczas służby rozmawiamy z ludźmi i dużo zapamiętujemy. Przy codziennych obowiązkach nawet nie zdajemy sobie z tego sprawy - podsumowuje policjant.

Źródło: tvn24 Kartkę z podziękowaniami pani Elżbieta przyniosła na komendę

Jeśli chcielibyście nas zainteresować tematem związanym z Waszym regionem - czekamy na Wasze sygnały/materiały. Piszcie na Kontakt24@tvn.pl.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (1)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
mr_marecki

:D są jeszcze Ludzie.

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      1
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      Zasady forum
      Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

      Pozostałe informacje