tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Zainteresowali się skamlącym psem i jego agresywnym panem. Zatrzymali mężczyznę i wezwali pomoc

Zainteresowali się skamlącym psem i jego agresywnym panem. Zatrzymali mężczyznę i wezwali pomoc
Foto: Marcin Kościński / Pogotowie dla Zwierząt | Przechodnie odebrali psa agresywnemu mężczyźnie i wezwali pomoc

Kilku znajomych na osiedlu Ujeścisko w Gdańsku zwróciło uwagę na przeraźliwe skomlenie psa. Zauważyli mężczyznę, który miał znęcać się nad szczeniakiem. Według ich relacji, 47-latek bił zwierzę po głowie, zaciskał na jego szyi kolczatkę i siłą dociskał do ziemi. Świadkowie zaalarmowali policję i Pogotowie dla Zwierząt.

Wszystko działo się w sobotę około godziny 21. Czworo młodych ludzi zwróciło uwagę na agresywnego mężczyznę znęcającego się, jak twierdzą, nad szczeniakiem w typie owczarka niemieckiego.

- Otrzymaliśmy telefon o tym, że pan znęca się nad psem na gdańskim osiedlu. Skontaktowały się z nami osoby, które widziały całe zajście. Pan bił psa, ściskał za szyję, podnosił do góry prawie nim rzucając - opowiada Marcin Kościński, inspektor z Pogotowia dla Zwierząt.

Obawiając się, że mężczyzna może uciec, inspektorzy poprosili zgłaszających, żeby zatrzymali sprawcę. - Ci młodzi ludzie nie wypuścili go do czasu przyjazdu policji - mówi inspektor.

Po kilkunastu minutach policja była już na miejscu.

- Alkomat pokazał blisko dwa promile w wydychanym powietrzu. 47-latek został zatrzymany - informuje st. asp. Mariusz Chrzanowski z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.

W poniedziałek mężczyzna będzie przesłuchany. - Najprawdopodobniej usłyszy zarzut znęcania się nad zwierzętami. Za to przestępstwo zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt może grozić nawet do trzech lat pozbawienia wolności - mówi st. asp. Chrzanowski.

Pies jest pod opieką weterynarza

Jak informuje Kościński, w sobotę szczeniak utykał na lewą łapę i był mocno przestraszony. Podano mu środki przeciwbólowe. - Obecnie pies jest pod opieką weterynarza, jesteśmy z nim w stałym kontakcie - mówi inspektor.

Zwierzę zostanie w Pogotowiu dla Zwierząt do czasu zakończenia sprawy.

- Codziennie otrzymujemy wiele telefonów, które dotyczą znęcania się nad zwierzętami. Likwidujemy pseudohodowle, ale działamy także w sytuacjach, gdy ktoś znęca się nad jednym psem - mówi Kościński.

Jak zaznacza, do z obywatelskim zatrzymaniem miał do czynienia po raz pierwszy. - Trzeba pogratulować, że przechodnie zareagowali. Jeśli nikt nie zwróciłby uwagi na tę sytuacje, może skończyłoby się to dużo gorzej - podsumowuje inspektor.

Jeśli chcielibyście nas zainteresować tematem związanym z Waszym regionem - czekamy na Wasze sygnały/materiały. Piszcie na Kontakt24@tvn.pl.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (1)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Asiyo5i

Dopóki nie będzie konkretnych kar ludzie będą się nadal znęcać nad zwierzętami. Niestety smutne to ale prawdziwe, TRZEBA REAGOWAĆ na takie zachowanie! Kiedyś zwróciłam uwagę facetowi, który kopał psa bo ten nie miał siły wejść do auta. Gdy opowiadałam o tym każdy pytał, czy się nie bałam... Czego miałam się bać? Niestety rozwiń

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      3
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      Zasady forum
      Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

      Pozostałe informacje