tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Potrąciła psa i odjechała. "Nie rozumiem, czemu się nie zatrzymała i nie pomogła"

Potrąciła psa i odjechała. "Nie rozumiem, czemu się nie zatrzymała i nie pomogła"
Foto: nagranie z monitoringu | Video: nagranie z monitoringu Potrąciła psa i odjechała. Sprawę bada policja

Na nagraniu z monitoringu widać 11-latka, który goni uciekającego psa. Kiedy wydaje się, że chłopiec już go złapie, pies zrywa się, biegnie na drugą stronę ulicy i wpada pod samochód. Auto nie zatrzymuje się i odjeżdża. - Ja nie osądzam, nie wiem, czemu ta pani go przejechała, czy go nie widziała? Jednak powinna się zatrzymać i pomóc - mówi pani Marzena, mama chłopca.

W czwartek w Gdańsku Kacper, jak każdego dnia, wyszedł z Lolą na spacer. Szedł na wybieg, przy którym czekały już na niego mama i siostra. Był kilkadziesiąt metrów od domu, kiedy - jak twierdzi 11-latek- szczeniak wyrwał się ze smyczy i zaczął biegać po ulicy.

Na nagraniu z monitoringu widać, jak chłopiec biega za psem i próbuje go złapać. Szczeniak staje na chodniku. Wydaje się, że już uda się go złapać, jednak nagle pies biegnie na drugą stronę ulicy. W tym momencie nadjeżdża samochód i potrąca zwierzę.

Na filmie widać, że kierujący citroenem nie zatrzymał się i pojechał dalej prosto. Kacper zabiera psa z ulicy. Widać, jak łapie się za głowę i biegnie w stronę samochodu, który odjechał.

- Był w ogromnym szoku, dlatego tam pobiegł - tłumaczy pani Marzena, mama chłopca.

Psa nie udało się uratować.

Sprawę sprawdza policja

Według relacji 11-latka samochód prowadziła kobieta. Pani Marzena nie rozumie, czemu się nie zatrzymała. - Ja nie osądzam, nie wiem, czemu ta pani go przejechała, czy go nie widziała, ale powinna się zatrzymać i pomóc - mówi.

Sprawa została zgłoszona na policję. Funkcjonariusze starają się ustalić, kto jest winny.

- Policjanci prowadzą postępowanie wyjaśniające w sprawie o wykroczenie polegające na spowodowaniu zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Jest to wstępna kwalifikacja czynu, która może się zmienić w zależności od zebranego  materiału dowodowego - mówi asp. Karina Kamińska z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.

Teraz funkcjonariusze starają się dotrzeć do kierowcy samochodu. Śledczy sprawdzają, jak doszło do potrącenia psa. Chcą ustalić m.in. to, czy wyswobodził się ze smyczy, czy biegał swobodnie i wbiegł na ulicę.

Kontrowersje

Film wzbudził wśród internautów sporo kontrowersji. Oprócz słów współczucia, na rodzinę spadła też fala krytyki. Padały pytania, gdzie byli rodzice, dlaczego chłopiec sam wyszedł z psem i gdzie jest smycz, bo nie widać jej na nagraniu.

- Kacper na pewno nie spuścił celowo Loli. Nie było mnie na miejscu i ciężko mi powiedzieć, gdzie była ta smycz, możliwe, że Kacper ją rzucił, żeby złapać psa - mówi mama chłopca.

- Nie rozumiem, jak można szukać winy u mojego syna. On nie zrobił nic złego. Wyszliśmy na spacer, Kacper poszedł po Lolę do domu, a my z córką czekałyśmy przy wybiegu. Często tak robiliśmy. To nie jego wina, że Lola się wyrwała - odpowiada pani Marzena.

Mama Kacpra zaznacza, że 11-latek miał prawo sam wyjść z psem na spacer. - To nawet był jego obowiązek. Taki był warunek, gdy zgodziliśmy się na psa, że miał się nim zajmować. Jak mamy nauczyć dziecko odpowiedzialności za drugą żywą istotę? - dodaje kobieta.

Funkcjonariusze zabezpieczyli już nagranie z monitoringu i przesłuchali pierwszych świadków.

Kacper bardzo przeżył śmierć przyjaciela.

Mówił, że chciałby Lolę. Wytłumaczyłam mu, że Loli już nie będzie, ale możemy uratować innego psa ze schroniska. Wzięliśmy małego szczeniaka, a on od razu poszedł do sklepu i kupił sznur i dwie mocne obroże. To pokazuje, jak mocno przeżył to, co się stało - podsumowuje pani Marzena.

Jeśli chcielibyście nas zainteresować tematem związanym z Waszym regionem - czekamy na Wasze sygnały/materiały. Piszcie na Kontakt24@tvn.pl.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (12)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
objektywny
objektywny

Wolno biegajace psy i koty to zmora polskich drog. O maly wlos rowniez nie pozbawilem zycia psa, biegajacego bezpansko po ulicy.

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      1
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        1
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      realista50

      Matka tego chłopca powinna dostać mandat z 5000zl , Mo ze wtedy zrozumiałaby , ze za dziecko i psa ponosi się odpowiedzialnośc. Absolutnie nie widzę tu winy kierowcy !

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          2
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            3
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          eseus

          Rozumiem że sugerujesz że więzień który wychodzi na przepustkę z więzienia i zabija, nie jest winien. Tylko minister sprawiedliwości, że dał im taką możliwość, powinien zapłacić mandat i podać się do dymisji. Bo to nie jego wina że jest psychopatą i zabija, bo ma taki zawód morderca.

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              1
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                0
              • zgłoś naruszenie
              zamknij
              ofmarwoj
              ofmarwoj

              Dylemat prawno-moralny. Wina - zgodnie z prawem - właściciela psa, natomiast kierowca zobowiązany był do pomocy rannemu zwierzęciu, nawet przez wykonanie telefonu do gdańskiej SM.

              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                  0
                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                    0
                  • zgłoś naruszenie
                  zamknij
                  Gama

                  Jak można pomóc rannemu zwierzęciu jak na jego widok dostaję gesiej skórki. Czy te psy nie mogłyby chodzić na smyczy ?

                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                      4
                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                        1
                      • zgłoś naruszenie
                      zamknij
                      Reader
                      Reader

                      Wygląda na to, że wina leży po obu stronach. Samochód nie jechał zbyt szybko ale nie widać nawet próby hamowania przed wbiegającym ma jezdnię zwierzakiem. Chłopak natomiast otrzymał bardzo bolesną lekcję, pokazującą czym kończy się niewystarczająca opieka nad swoim pupilem i szczerze mu tego współczuję.

                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                          2
                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                            1
                          • zgłoś naruszenie
                          zamknij
                          F117
                          F117

                          Zgodnie z art. 10a ust. 3 ustawy o ochronie zwierząt zabrania się puszczania psów bez możliwości ich kontroli i bez oznakowania umożliwiającego identyfikację właściciela lub opiekuna. Kolejny ustęp wprowadza zastrzeżenie, że zakaz ten nie dotyczy terenu prywatnego, jeżeli teren ten jest ogrodzony w sposób uniemożliwiający psu wyjście.

                          Kwestię rozwiń

                          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                              6
                            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                0
                              • zgłoś naruszenie
                              zamknij
                              Stefan_007

                              Rzecz w tym ,że nikt w naszym kraju tych (i wielu innych zresztą też) przepisów nie egzekwuje.

                              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                  1
                                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                    0
                                  • zgłoś naruszenie
                                  zamknij
                                  eseus

                                  bez kontroli, nigdzie nie jest powiedziane że na smyczy. Kontrola może być na komendę itd nie musi być smycz. Właściciel ma panować nad zwierzęciem.

                                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                      0
                                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                        0
                                      • zgłoś naruszenie
                                      zamknij
                                      Stefan_007

                                      Gdyby piesek był na smyczy, to by nie było problemu.

                                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                          3
                                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                            0
                                          • zgłoś naruszenie
                                          zamknij
                                          gerard_edgard

                                          Jakby nie wynaleziono koła też by nie było problemu.

                                          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                              0
                                            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                4
                                              • zgłoś naruszenie
                                              zamknij
                                              lastanetaarion
                                              lastanetaarion

                                              Taki poziom wrażliwości przeważającej części polskiego społeczeństwa, typu- "Nie moja wina, więc dlaczego mam pomagać? I w ogóle, to się zaraz spóźnię."...

                                              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                                  1
                                                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                    4
                                                  • zgłoś naruszenie
                                                  zamknij
                                                  Zasady forum
                                                  Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

                                                  Pozostałe informacje