tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Bawił się na placu zabaw, wpadł do nieosłoniętej studzienki i utonął. Zarzuty dla rodziców 5-latka

zobacz więcej wideo »
Bawił się na placu zabaw, wpadł do nieosłoniętej studzienki i utonął. Zarzuty dla rodziców 5-latka
Foto: TVN24 | Video: tvn24 To do tej studzienki wpadł Szymon

5-latek bawił się na placu zabaw w Białogardzie. Rodzice zerkali na niego przez okno. Nagle chłopiec zniknął. Okazało się, że Szymon wpadł do niezabezpieczonej studzienki tuż obok placu zabaw. Nie udało się go uratować. Prokuratura zarzuca rodzicom 5-letniego Szymona "narażenie go na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty zdrowia lub życia i nieumyślne spowodowanie jego śmierci".

Chodzi o tragiczny wypadek z czerwca ubiegłęgo roku w Białogardzie (woj. zachodniopomorskie). To wtedy 5-letni Szymon utopił się w niezabezpieczonej studzience kanalizacyjnej w pobliżu placu zabaw.

Chłopca znalazł jego ojciec. Mimo reanimacji dziecko zmarło.

Zarzuty dla rodziców

Postępowanie w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Białogardzie. Przesłuchani zostali oboje rodzice nieżyjącego Szymona i usłyszeli takie same zarzuty.

Podejrzani są o to, że „poprzez pozostawienie dziecka poza terenem ogrodzonej posesji bez sprawowania nad nim nadzoru i właściwej opieki, ale też bez nadzoru innej dorosłej osoby, narazili dziecko na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia”.

Rodzicom prokuratura zarzuca również nieumyślne spowodowanie śmierci chłopca. - Dopuścili do jego pobytu na terenie, na którym znajdowały się studzienki nieczynnej kanalizacji deszczowej wypełnione wodą i niezabezpieczone pokrywą. Chłopiec wpadł do jednej z nich i doszło do jego śmierci na skutek utonięcia – stwierdził Ryszard Gąsiorowski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Koszalinie.

Oboje podejrzani nie przyznają się do winy. Rodzicom chłopca grozi nawet do 5 lat więzienia.

Co ze studzienkami?

Prokuratorskie postępowanie w tej sprawie jeszcze trwa. Z informacji przekazanych przez Gąsiorowskiego wynika, że śledztwo wykazało brak pokryw na studzienkach znajdujących się na miejskim terenie.

Pojawia się też wątek dotyczący zawiadomień policji o kradzieżach tych pokryw i niebezpiecznie otwartych studzienkach.

Prokuratura nie informuje jednak o tym, by chciała jeszcze komuś stawiać w tej sprawie zarzuty.

Studzienka zarośnięta, brak pokrywy

Szymon utonął 21 czerwca 2017 roku. Jak co dzień bawił się z dziećmi przed swoim domem. Ojciec zerkał na niego przez okno. Na chwilę spuścił go z oczu. Gdy zobaczył uciekające dzieci, a wśród nich nie było jego syna, wybiegł z domu. Podjechał samochodem do tych dzieci, pytał o Szymona, ale te nie wiedziały, gdzie on jest.

Ojciec więc zaczął szukać syna w pobliżu placu zabaw i przy niezabezpieczonej studzience kanalizacyjnej położonej ok. 20 m od placu zabaw znalazł jego but. Wszedł do studzienki wypełnionej wodą i stopami wyczuł chłopca. Wydostał go na powierzchnię. Reanimował do przyjazdu karetki pogotowia. Chłopca nie udało się uratować. Przyczyną śmierci, jak wykazała sekcja zwłok, było utonięcie.

Jeśli chcielibyście nas zainteresować tematem związanym z Waszym regionem - czekamy na Wasze sygnały/materiały. Piszcie na Kontakt24@tvn.pl.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (7)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
NataniaN

Nie dosc, ze ci Rodzice przezyli tak wielka tragedie jak strata dziecka, beda jeszcze teraz ciagani po sadach, gdzie bedzie im sie wmawiac, ze to byla ich wina. Dzieci nie mozna uwiazac na smycz, plac zabaw i jego najblizsza okolica powinna byc dla nich miejscem bezpiecznym i to urzednicy sa od tego, by sie tym zajmowac. To ich praca i za to dostaja rozwiń

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      7
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        3
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      Angry bull
      Angry bull

      Nie można pozostawiać dziecka bez opieki,nie wolno odstępować go na krok.

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          2
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            4
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          imponderabilia
          imponderabilia
          • NataniaN:
          • Nie dosc, ze ci Rodzice przezyli tak wielka tragedie jak strata dziecka, beda jeszcze teraz ciagani po sadach, gdzie bedzie im sie wmawiac, ze to byla ich wina. Dzieci nie mozna uwiazac na smycz, plac zabaw i jego najblizsza okolica powinna byc dla nich miejscem bezpiecznym i to urzednicy sa od tego, by sie tym zajmowac. To ich praca i za to dostaja
          • rozwiń

          dawno nie słyszałem większych bredni

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              1
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                2
              • zgłoś naruszenie
              zamknij
              NataniaN

              Wolne zarty, rodzice odpowiedzialni za to, ze spoldzielnia ma w nosie zabezpieczanie studzienek? Dziecku by sie nic nie stalo, gdyby tej dziury w ziemi nie bylo.

              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                  6
                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                    3
                  • zgłoś naruszenie
                  zamknij
                  pawelek332
                  pawelek332

                  5 letni chlopiec bez opieki .......napisze jeszcze raz .....5 LETNI .....kazdy srednio inteligentny zrozumie

                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                      3
                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                        3
                      • zgłoś naruszenie
                      zamknij
                      maroobit
                      maroobit

                      Owszem, osoba odpowiedzialna za zabezpieczenie studzienki powinna ponieść karę. Ale rodzice też nie są bez winy. 5 latek bez nadzoru ?? Patrzyli z okna na niego ?? Akurat .

                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                          2
                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                            3
                          • zgłoś naruszenie
                          zamknij
                          NataniaN
                          • NataniaN:
                          • Wolne zarty, rodzice odpowiedzialni za to, ze spoldzielnia ma w nosie zabezpieczanie studzienek? Dziecku by sie nic nie stalo, gdyby tej dziury w ziemi nie bylo.
                          • rozwiń

                          Gdzie wychowali sie ci, ktorzy nie rozumieja, ze dziecka nie wolno wychowywac pod kloszem? Jak postepowali Wasi rodzice? Jesli pochodzicie ze wsi, czy Wasi rodzice chodzili za Wami krok w krok? Nawet gdy mieliscie 5 lat? Nie, ganialiscie po polach. A dzieci z miasta po podworku z kluczami na szyi. A kiedy rodzice byli w domu, mieliscie powiedziane, rozwiń

                          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                              0
                            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                0
                              • zgłoś naruszenie
                              zamknij
                              Zasady forum
                              Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

                              Pozostałe informacje