tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Darmowy internet i "normalne" płace. Ruszyła kampania wyborcza na Węgrzech

zobacz więcej wideo »
Darmowy internet i "normalne" płace. Ruszyła kampania wyborcza na Węgrzech
  • "Dobra zmiana" po węgiersku"Dobra zmiana" po węgiersku
  • Echa wizyty premiera Morawieckiego na WęgrzechEcha wizyty premiera Morawieckiego na Węgrzech
  • Były premier: Orban nie spalił mostów do Rosji, ma alternatywęByły premier: Orban nie spalił mostów do Rosji, ma alternatywę
  • 04.01.2018 | Echa wizyty szefa rządu w Budapeszcie. "Głównym narratorem był premier Orban"04.01.2018 | Echa wizyty szefa rządu w Budapeszcie. "Głównym...
Foto: Nettadi/Wikimedia Commons/CC BY-SA 3.0 | Video: tvn24 Fidesz rządzi na Węgrzech od 2010 roku

Na Węgrzech oficjalnie rozpoczęła się kampania przed kwietniowymi wyborami parlamentarnymi. Swoje programy wyborcze przedstawili zieloni z partii Polityka Może Być Inna oraz politycy lewicowego ugrupowania Koalicja Demokratyczna. W sondażach nadal prowadzi Fidesz Viktora Orbana.

Lider lewicowej Koalicji Demokratycznej (DK) i były premier Węgier Ferenc Gyurcsany przedstawił w sobotę na zjeździe w Budapeszcie 12-punktowy program, który zobowiązał się zrealizować w razie dojścia do władzy. Przewiduje on między innymi podwyżki dla lekarzy i pielęgniarek.

Lewica stawia na darmowy internet

Gyurcsany obiecał lekarzom i pielęgniarkom podwyżkę wynagrodzeń o półtora raza dzięki przesunięciu środków budżetowych, a wszystkim emerytom waloryzację emerytur, w razie wzrostu gospodarczego powyżej poziomu inflacji. Wzrosłyby także świadczenia na dzieci.

Dostęp do internetu zostałby ustawowo zagwarantowany, a usługi internetowe w podstawowym wymiarze byłyby darmowe. Darmowe były także podstawowe usługi dostaw prądu, wody i gazu.

Gyurcsany zapowiedział ponadto zajęcie majątku fideszowskich "oligarchów" i wynagrodzenie z niego krzywd "ofiarom systemu Orbana".

Obiecał też znowelizowanie ordynacji wyborczej, aby w wyborach nie mogli głosować ci, którzy nigdy nie mieszkali na Węgrzech. Dzięki zmianom wprowadzonym przez rządzącą koalicję w wyborach na Węgrzech mogą obecnie uczestniczyć Węgrzy mieszkający w państwach ościennych, którzy uzyskali obywatelstwo węgierskie i zarejestrują się w Narodowym Biurze Wyborczym (NVI) do 24 marca.

W poprzednich wyborach parlamentarnych w 2014 roku rządząca koalicja zdobyła 95,5 procent głosów Węgrów z państw ościennych. Wówczas oznaczało to 123 tysiące dodatkowych głosów. Według danych sprzed tygodnia teraz rejestracji dokonało już ponad 342 tysiące osób.

Podzieleni socjaliści

Inne obietnice Gyurcsanya w razie dojścia do władzy po wyborach to między innymi zwolnienie ze stanowiska prokuratora generalnego byłego członka Fideszu Petera Polta, któremu opozycja zarzuca stronniczość, a także zrewidowanie konkordatu z Watykanem i położenie kresu przywilejom dla Kościołów.

Gyurcsany był liderem węgierskiej Partii Socjalistycznej w latach 2007-2009 i premierem Węgier w latach 2004-2009. W 2006 roku, po ujawnieniu nagrania z zamkniętego spotkania rządu, na którym przyznał, że rządzący kłamali obywatelom na temat sytuacji gospodarczej w kraju, doszło w Budapeszcie do masowych protestów. W 2009 roku Gyurcsany podał się do dymisji, a wybory w 2010 roku zdecydowanie wygrał Fidesz.

Lewicowej opozycji nie udało się przed tymi wyborami zewrzeć szyków i stworzyć wspólnej listy wyborczej. Gyurcsany, który zapowiedział w grudniu, że nie będzie kandydował na stanowisko premiera, stworzenie przez DK osobnej listy uzasadnił mówiąc, że w ten sposób opozycja będzie mieć więcej mandatów.

Zieloni o "normalnych" wynagrodzeniach

W sobotę swój program przedstawiła również partia opozycyjna Polityka Może Być Inna (LMP). Obiecała zapewnienie obywatelom "normalnych" wynagrodzeń i wzrost wydatków na oświatę.

Kandydatka LMP na premiera Bernadett Szel oświadczyła w sobotę, że Węgrzy potrzebują "normalnych wynagrodzeń i nie chodzi o to, by mogli kupić nowy samochód czy pojechać na urlop, tylko o to, by pod koniec miesiąca rodzice na wybierali między zapłaceniem rachunków a kupnem butów dziecku".

- Ja ich właśnie reprezentuję - zadeklarowała Szel. Według niej premier Orban zdoła zatrzymać Węgrów w kraju tylko wówczas, gdy zbuduje ogrodzenie także na zachodniej granicy.

Oceniła, że Węgry potrzebują też polityki opierającej się na znakomitym systemie oświaty i dlatego LMP 20 proc. środków będzie przeznaczać na edukację.

Szel skrytykowała obecną politykę prorodzinną rządu, wskazując, że nie wydostała ona kraju z demograficznego kryzysu. - Każde dziecko w tym kraju jest warte tyle samo bez względu na to, gdzie się rodzi. Nie tylko utrzymamy rodzinną ulgę podatkową, ale ją podwoimy i zwiększymy świadczenia na dzieci - powiedziała.

Wymieniając punkty programu swej partii, podkreśliła: - My zajmujemy się sprawami kobiet.

Zaznaczyła również, że skończyły się już czasy, gdy politycy-mężczyźni mówili kobietom, gdzie ich miejsce. - Kobiety nie mogą zarabiać mniej [niż mężczyźni] za tę samą pracę i nie mogą mieć mniejszych emerytur - oznajmiła. Wcześniej Szel obiecywała też obniżenie podatków oraz pomoc dla małych i średnich przedsiębiorstw.

Współprzewodniczący LMP Akos Hadhazy za najważniejszy problem w kraju uznał w sobotę korupcję. Zarzucił obecnym rządzącym, że ukradli mnóstwo pieniędzy, za które podkupowali kandydatów i głosy już w poprzednich wyborach w 2014 roku.

Odpowiadająca w partii za sprawy zdrowia Julia Abraham obiecała zaś w razie dojścia LMP do władzy kompleksowe podniesienie wynagrodzeń w służbie zdrowia o 50 procent.

"Rozczarowująca lewica" i "siatka Sorosa"

Do wyborczych propozycji ugrupowań opozycyjnych odniosła się rządząca partia Fidesz. Jej rzecznik Balazs Hidveghi w reakcji na obietnice Gyurcsanya oznajmił w komunikacie, że były premier już raz zniszczył kraj, a "z jego nazwiskiem wiąże się najbardziej skorumpowany rząd wszech czasów".

W reakcji na przedstawienie przez LMP programu Fidesz wydał komunikat, w którym ocenił, że Szel to "kolejny rozczarowujący lewicowy polityk, który przeistacza LMP w kolejną rozczarowującą partię lewicową".

Według Fideszu Szel dostarcza też coraz więcej dowodów na to, że znajduje się w kieszeni "siatki Sorosa". Nawiązał w ten sposób do amerykańskiego finansisty węgierskiego pochodzenia, któremu rząd Węgier zarzuca działania na rzecz sprowadzenia do Europy milionów imigrantów. W komunikacie Fideszu napisano, że LMP popierała dotąd w Parlamencie Europejskim "wszystkie proimigracyjne propozycje".

Według najnowszego sondażu ośrodka Szazadveg, przeprowadzonego w dniach 6-13 lutego, na koalicję Fidesz-KDNP chce głosować 35 procent wszystkich wyborców. Przewaga Fideszu-KDNP nad rywalami nadal jest ogromna, ale po raz pierwszy sondaż wykazał, że na drugim miejscu obok partii Jobbik może znaleźć się LMP - obie partie zanotowały po 8 procent poparcia.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Dowiedz się więcej...

Komentarze (2)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
marcinponiewierski
marcinponiewierski

I zaczęły się obiecanki.

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      Sebek 1

      System został tak skonstruowany że za wszystko i tak zapłaci zwykły obywatel...za wszystkie obiecanki ludzi którzy pchają się do Władzy....

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          0
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          Zasady forum
          Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

          Pozostałe informacje

          Sprawdź, czy zagraża Ci smog

          TVN Meteo

          INFORMACJE BIZNESOWE »

          Media: brytyjski rząd będzie preferować wykwalifikowanych migrantów

          Media: brytyjski rząd będzie preferować wykwalifikowanych migrantów

          Brytyjski rząd ustalił zarys polityki migracyjnej po wyjściu kraju z Unii Europejskiej - poinformował "Financial Times". Przepisy mają preferować wykwalifikowanych migrantów, ale utrzymać także dostęp dla pracowników niewykwalifikowanych. czytaj dalej »

          Co sprawia, że goryl podoba się samicom?

          Odpowiedź może być zaskakująca. Zobacz TOTERAZ

          INFORMACJE ZE ŚWIATA »

          "Nigdy nikogo nie molestowałem seksualnie,
czy to w szkole średniej, czy kiedykolwiek"

          "Nigdy nikogo nie molestowałem seksualnie,
          czy to w szkole średniej, czy kiedykolwiek"

          Nominowany przez prezydenta Donalda Trumpa na sędziego Sądu Najwyższego USA Brett Kavanaugh oświadczył, że nie zrezygnuje z ubiegania się o to stanowisko mimo, że już druga kobieta oskarżyła go o niestosowne zachowanie seksualne. Prezydent Trump i republikanie nadal udzielają mu pełnego poparcia. zobacz więcej »

          Trawnik wysechł? Pomaluj go

          Amerykańska metoda doskonale sprawdza się podczas suszy. Zobacz TOTERAZ

          INFORMACJE SPORTOWE »

          Bill Cosby wchodzi do budynku sądu. (Tracie van Auken/PAP/EPA) czytaj dalej »