tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Ostatnia, ale bardzo dumna. "W Iranie nawet nie mamy śniegu"

Na metę Samaneh Beyrami Baher wpadła zziajana i zmarznięta, ponad półtorej minuty później niż najszybsza w sprincie Szwedka Stina Nilsson, ale była szczęśliwa. - Nie było tak źle - podsumowała.

Liczącą 1176 metrów trasę kwalifikacji Samaneh pokonała w czasie 4.47,91. Nilsson, najlepsza w tym sezonie sprinterka, dokonała tego w nieco ponad trzy minuty.

- Tutaj jest sporo zimniej niż w moim Iranie - odparła, gdy ją zapytano na mecie o wrażenia ze sprintu techniką klasyczną, w którym uczestniczyła m.in. także Justyna Kowalczyk (odpadła w ćwierćfinale).

Ostatnia z 68-osobowej stawki była mocno zziębnięta. Pod strojem narciarskim miała założony obowiązkowy hidżab.

Nie było tak źle

Zaraz potem dodała: - Nie było tak źle. Jestem z siebie dumna, moi rodacy na całym świecie pewnie także są dumni. Oni znają moją sytuację, wiedzą, że w Iranie nawet nie mamy śniegu. U nas zima trwa trzy miesiące, nie możemy trenować przez cały rok, pozostaje nam jedynie bieganie.

To był olimpijski debiut amaneh Beyrami Baher, ale nie ostatni start. W czwartek pobiegnie na 10 kilometrów techniką dowolną.

Sprint kobiet (technika klasyczna)
MiejsceZawodnikKrajWynik
1. Stina Nilsson
3.03,84
2. Maiken Caspersen Falla
strata 3,03
3. Julia Bełorukowa
strata 3,37
...
22. Justyna Kowalczyk
odpadła w ćwierćfinale
37. Sylwia Jaśkowiec
odpadła w eliminacjach
38. Ewelina Marcisz
odpadła w eliminacjach

Podziel się:

  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje