tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

PiS stracił kandydata, bo na liście był kłamca lustracyjny. "Czy to nie prowokacja"

zobacz więcej wideo »
PiS stracił kandydata, bo na liście był kłamca lustracyjny. "Czy to nie prowokacja"
Foto: TVN 24 Katowice | Video: TVN 24 Katowice Szef PiS w Żorach podejrzewa, że padli ofiarą prowokacji

- Pan sam się do nas zgłosił, wykazywał się dużą aktywnością, miał ugruntowaną pozycję zawodową i społeczną. Każdy komitet poważnie rozważałby tego pana na swoich listach. Nikomu by do głowy nie przyszło, że ma problem lustracyjny. To się zdarzyło chyba pierwszy raz w historii Polski - szef PiS w Żorach jest tak zszokowany, że podejrzewa prowokację.

- Zastanawiam się, czy nie staliśmy się ofiarami prowokacji, ale nie mam na to dowodów - mówi wiceprezydent Żor i równocześnie przewodniczący klubu Prawo i Sprawiedliwość w tym mieście Daniel Wawrzyczek.

- Od 20 lat działam w samorządzie, a od 16 lat wypełnia się druki lustracyjne i w historii miasta nie zdarzył się taki przypadek ani nie kojarzę, żeby w historii Polski, że ktoś mając prawomocny wyrok lustracyjny wypełnił oświadczenie, że jest zdolny do kandydowania - mówi Wawrzyczek.

W historii Żor zdarzyło się za to, że radny przyznał się, że był tajnym współpracownikiem i wystartował ponownie w wyborach. Bo kandydat może mieć taką kartę w przeszłości, ale nie może tego zataić. Tamten radny przegrał wybory.

Zgłosił się sam, każdy by go wziął

Wiceprezydent nie chce ujawniać nazwiska kandydata, który okłamał PiS - z uwagi na RODO.

- Wcześniej był znany z aktywności zawodowej i społecznej. Ale nigdy nie działał w strukturach PiS - zapewnia. Bo: - Do PiS nie można się tak po prostu zapisać z ulicy.

Ale można na listę wyborczą PiS do rady miasta. Mężczyzna został wpisany jako kandydat z okręgu numer jeden.

- Zgłosił się sam - mówi szef żorskiego PiS. - Jeśli ktoś zgłasza się do komitetu wyborczego i mówi, że chciałby się zaangażować, to jest przyjmowany z dużym zainteresowaniem. Podejrzewam, że każdy komitet rozważałby tego pana na swojej liście. Nikomu by nie przyszło do głowy, że ma problem lustracyjny.

Wawrzyczek dodaje, że sprawdzali kilku kandydatów na kandydatów, którzy startowali w wyborach samorządowych pierwszy raz. Chociaż komitet nie ma takiego obowiązku. Wystarczy zadzwonić do IPN i zapytać. Niby, bo jak mówi szef żorskiego PiS, wisieli na telefonie po pięć godzin, bo numer jest jeden i w tak gorącym okresie non stop zajęty.

Przygotowany przez swoich opiekunów

W zeszłym tygodniu, gdy PiS rejestrował swoje listy wyborcze, prawda wyszła na jaw. "Aktywny pan" nie ma prawa wybieralności, nie jest zdolny do kandydowania. - Został zweryfikowany przez komisję miejską, która dostała taką informację od wojewódzkiego komisarza wyborczego z Bielska - Białej - mówi wiceprezydent Żor.

Osobiście rozmawiał po tym z niedoszłym kandydatem.

- Za pierwszym razem był bardzo zaskoczony, że to wyszło. Za drugim razem był dobrze przygotowany przez swoich opiekunów do rozmowy - mówi.

- Jakich opiekunów? - dopytujemy.

- Swoich prowadzących.

- Czyli?

- Z tego co wiem, to są oficerowie służb specjalnych.

Efektem domniemanej prowokacji jest osłabienie PiS w Żorach. Zamiast ośmiu, mają siedmiu kandydatów z okręgu numer jeden.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Pozostałe informacje

Sprawdź, czy zagraża Ci smog

TVN Meteo
Partnerem serwisu jest PhilipsPhilips - partner serwisu

INFORMACJE BIZNESOWE »

Pieniądze dla Ukrainy za podwyżki cen gazu. 
"To jest wymuszony krok"

Pieniądze dla Ukrainy za podwyżki cen gazu.
"To jest wymuszony krok"

Ukraina i Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW) wstępnie uzgodniły nowy program finansowania, który zastąpi program rozszerzonego finansowania wygasający w 2019 roku - poinformował MFW. Wcześniej rząd Ukrainy zgodził się na podwyżkę o 23,5 procent ceny gazu dla odbiorców indywidualnych. czytaj dalej »

INFORMACJE ZE ŚWIATA »

Wybory w cieniu przemocy. Wybuchy, zabici i ranni

Wybory w cieniu przemocy. Wybuchy, zabici i ranni

Zamachowiec samobójca zdetonował w sobotę w stolicy Afganistanu Kabulu ładunek wybuchowy, zabijając co najmniej 15 osób, jest też wielu rannych. Ofiary śmiertelne to dziesięciu cywilów i pięciu policjantów. Do zamachu doszło przed wejściem do jednego z lokali wyborczych. zobacz więcej »

INFORMACJE SPORTOWE »

Dmitrij Miedwiediew podczas wizyty w Brukseli, Belgia (Fot. STEPHANIE LECOCQ/PAP/EPA) czytaj dalej »