tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

"Z kratki kanalizacyjnej wystawała oblodzona kocia łapka"

"Z kratki kanalizacyjnej wystawała oblodzona kocia łapka"
Foto: TOZ Opole | Video: TOZ Opole Kot zawisł na przymarzniętej łapie. Uratowali go strażacy

Wolontariuszka opolskiego oddziału Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami podczas spaceru usłyszała miauczenie. - To było nie do uwierzenia. Z kratki kanalizacyjnej wystawała oblodzona łapka. Przymarzła do metalu, a kot na niej zwisał - mówi.

Niedzielny poranek na jednym z osiedli w Opolu. Pani Katarzyna, wolontariuszka opolskiego oddziału Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami wyszła na spacer z podopiecznymi. Podczas przechadzki usłyszała miauczenie dochodzące spośród zaparkowanych samochodów.

- Dźwięki były przytłumione. Myślałam nawet, że się przesłyszałam. Jednak na wszelki wypadek postanowiłam sprawdzić, co się dzieje, bo osiedlowe koty lubią ogrzewać się pod maskami samochodów - relacjonuje Katarzyna Kaczmarek.

"To było nie do uwierzenia"

Kobieta poprosiła sąsiadów, by upewnili się, że jeden z czworonogów nie ukrył się właśnie w ich aucie. - Wróciłam do domu. Sąsiadka zadzwoniła, że żadnego kota nie ma. 20 minut później odebrałam telefon z wiadomością, że jednak jest - mówi kobieta.

Zwierzę było, ale nie tam, gdzie się spodziewała. Bo jak przyznaje, na taki widok trudno być przygotowanym. - To było nie do uwierzenia. Z kratki kanalizacyjnej wystawała zaśnieżona i oblodzona łapka. Przymarzła do metalu, a kot na niej zwisał. I nawoływał ostatkiem sił - opowiada wolontariuszka TOZ.

Pomoc mieszkańców i strażaków

Mieszkanki osiedla rozpoczęły akcję ratunkową. Dzwoniły na numery alarmowe.

- W niedzielę o godzinie 9.30 otrzymaliśmy zgłoszenie, z którego wynikało, że ze studzienki dobiegają głosy uwięzionego zwierzęcia - informuje st. kpt. Bartosz Raniowski, oficer prasowy komendanta miejskiego Państwowej Straży Pożarnej w Opolu.

Do akcji ruszyło sześciu strażaków, którzy próbowali podnieść przymarzniętą do ziemi kratkę. Ratownikom pomagali mieszkańcy. - Sąsiedzi zaczęli znosić garnki i czajniki z gorącą wodą, żeby rozmrozić kratkę - mówi Kaczmarek. To i użycie specjalistycznego strażackiego sprzętu dało rezultat. Po kilkudziesięciu minutach akcji kot został wyciągnięty z pułapki. - Wyglądał okropnie. Myśleliśmy, że już nie żyje. Na szczęście było inaczej. Przekazaliśmy go strażnikom miejskim, a ci przewieźli go do lecznicy - relacjonuje kobieta.

Z pułapki do weterynarza

Nie wiadomo, jak długo kot był uwięziony. Zdaniem wolontariuszki TOZ musiało to być kilka godzin. Prawdopodobnie wszedł do kanałów jednym z wejść lub otwartych włazów. - Z jakiegoś powodu nie mógł wyjść tą samą drogą. Szukał wyjścia na powierzchnię i ugrzązł w tak niefortunny sposób - mówi pani Katarzyna.

Obecnie zwierzak, pod opieką weterynarzy, dochodzi do siebie. Jak mówią lekarze, był wychłodzony. Teraz jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. - Pokazuje pazurki. Nie daje się do siebie zbliżyć - mówi Marek Tymowicz, weterynarz, który zajmuje się kotkiem.

Do zdarzenia doszło w Opolu:

Mapa Polski Targeo
Mapy dostarcza Targeo.pl

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Dowiedz się więcej...

Komentarze (2)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
MACIERZANKA1x5o
MACIERZANKA1x5o

Jakie szczęście,że został uratowany. Wielki szacunek dla ratujących go ludzi, dla Strażaków, dla pana doktora.Żeby jeszcze kotek znalazł dobrych opiekunów....Tego mu życzę :)

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      4
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      tokmada
      tokmada

      Jak to dobrze, że są jeszcze pośród nas inni wrażliwi ludzie na niedolę i krzywdę zwierzaków... Wyrazy szacunku!

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          6
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            1
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          Zasady forum
          Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

          Pozostałe informacje

          Koniec koczowania. WOŚP podarowała szpitalowi fotele dla rodziców

          47 wygodnych, rozkładanych foteli otrzymał Uniwersytecki Szpital Kliniczny w Opolu od Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Trafiły na pediatrię, laryngologię i dziecięcy OIOM, dzięki czemu rodzice najmłodszych pacjentów będą mogli czuwać przy swoich pociechach w komfortowych warunkach. zobacz więcej »

          Sprawdź, czy zagraża Ci smog

          TVN Meteo

          Skanuje i wizualizuje. Oto opcja "kopiuj-wklej" w rzeczywistości rozszerzonej

          Dzięki tej aplikacji skopiujesz wybrany przez siebie przedmiot jako model 3D. Zobacz TOTERAZ.

          INFORMACJE ZE ŚWIATA »

          "Ani reżim nazistowski, ani sowiecki nie zgasiły w waszych sercach wiary"

          "Ani reżim nazistowski, ani sowiecki nie zgasiły w waszych sercach wiary"

          Wy, tu obecni, zostaliście poddani różnego rodzaju próbom: okropnościom wojny, a następnie represjom politycznym, prześladowaniom i wygnaniu. Ale byliście nieustępliwi, wytrwaliście w wierze - powiedział na Łotwie papież Franciszek. Poniedziałek to trzeci dzień jego pielgrzymki po krajach bałtyckich. zobacz więcej »

          INFORMACJE SPORTOWE »

          Napastnicy strzelali, bramkarze nie wpuszczali. A Brzęczek oglądał

          Napastnicy strzelali, bramkarze nie wpuszczali. A Brzęczek oglądał

          Już niebawem Jerzy Brzęczek poprowadzi Biało-Czerwonych w kolejnych zmaganiach Ligi Narodów. 11 października Polacy podejmą w Chorzowie Portugalię, a trzy dni później - znowu na Stadionie Śląskim - zmierzą się w rewanżu z Włochami. Sprawdzamy, jak piłkarze, na których stawia selekcjoner, spisali się w weekendowych spotkaniach lig zagranicznych. zobacz więcej »

          Zapierająca dech w piersiach zorza polarna prosto z Antarktydy

          Zjawisko zarejestrował australijski inżynier w trakcie swojego pobytu w stacji badawczej. Zobacz TOTERAZ.

          Procesja w tradycyjnych ludowych strojach w Gyongyos na Węgrzech (Peter Komka/PAP/EPA) czytaj dalej »