tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

"Myśliwi mogą otwierać szampana". Nowa ustawa pozwala im na bardzo wiele

"Myśliwi mogą otwierać szampana". Nowa ustawa pozwala im na bardzo wiele
Foto: tvn24 | Video: tvn24 Posłowie przegłosowali, prezydent podpisał

- Zadziwia mnie jak ustawodawca cynicznie potrafi zupełnie bocznymi drzwiami wprowadzić do ważnej ustawy niezwykle ważne zmiany, pod pozorem walki z pomorem świń - powiedziała mecenas Joanna Parafianowicz, która komentowała w TVN24 nowe przepisy, które przyznają nowe, duże uprawnienia myśliwym.

6 stycznia na polach w okolicach Marciszowa (woj. dolnośląskie) koło łowieckie Rogacz zorganizowało polowanie, w którym udział brało 15 myśliwych. W pewnym momencie jeden z nich oddał strzał, który rykoszetował - wedle słów policji -  w stronę oddalonego o ponad kilometr domu.

Kula w ścianie, sprawa umorzona

Pocisk poleciał prosto w zabudowania, przebił szybę drzwi balkonowych jednego z mieszkań, świsnął przez kuchnię i utknął dopiero w jednej ze ścian korytarza.

Sprawą zajęli się śledczy z Kamiennej Góry. Wszczęto postępowanie w kierunku bezpośredniego narażenia człowieka na utratę życia lub zdrowia. - Po wykonaniu niezbędnych czynności przez policję i po stwierdzeniu braku umyślności działania myśliwego, jak również braku zagrożenia życia lub zdrowia mieszkańców, umorzono sprawę - mówi Grzegorz Szewczyk, rzecznik prasowy policji w Kamiennej Górze.

"Przedwczesna decyzja"

Sprawę tę w TVN24 komentowała mecenas Joanna Parafianowicz.

- Nie wykluczam, że być może była to decyzja przedwczesna. Z całą pewnością, jeżeli mówimy o sytuacji, w której kula wystrzelona z broni myśliwskiej przestrzeliwuje drzwi balkonowe a w środku mamy pięć osób, to trzeba się zastanowić, jak może dojść do "rykoszetowania" kuli w tak bliskiej odległości od miejsca, w którym należy się spodziewać, że mieszkają ludzie - zauważyła. 

- Wydaje się, że nawet jeśli nie ma mowy o umyślności, to można mówić co najmniej o godzeniu się na to, że do takiego skutku doprowadzi strzelanie - podkreśliła prawniczka.

"Założenie" organów ścigania

Prawniczka odniosła się również do słów policjanta, który oświadczył, że kula trafiła do wnętrza domu rykoszetem.

- Ta wypowiedź raczej wskazuje na to, że już na samym początku ze strony organów ścigania było pewne założenie, co do przebiegu tego zdarzenia - zauważyła.

- Być może zostały przeprowadzone badania balistyczne, ale śmiem wątpić, to jednak nie jest norma - oceniła. - Poza tym do zdarzenia doszło niedawno, było 15 świadków - nie jestem pewna, czy policja w ogóle miała czas przesłuchać wszystkich tych świadków i jeszcze do tego przeanalizować całokształt materiału, więc wydaje mi się, że ta wypowiedź świadczy o łaskawym patrzeniu na polowania - argumentowała Parafianowicz.

"Nieciekawy precedens, który stanie się normą"

- Wierzę w to, że żaden z myśliwych nie chciał zastrzelić człowieka. Natomiast jeśli podchodzi tak blisko, to należy się liczyć z tym, że może dojść do rykoszetowania, o którym pan policjant mówił - podkreśliła.

- Jestem przekonana, że to decyzja procesowa podjęta zdecydowanie pochopnie i daje w gruncie rzeczy przyzwolenie na przyszłość myśliwym - dodała.

- Wydaje mi się, że to może być nieciekawy precedens, który stanie się normą - stwierdziła prawniczka.

"Wolna amerykanka"

Parafianowicz odniosła się również do nowelizacji ustawy o zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt, w której zostało "przemyconych" wiele kontrowersyjnych zapisów. Została ona przegłosowana w Sejmie, a następnie podpisana przez prezydenta Andrzeja Dudę. Poparli ją również posłowie opozycji. Część z nich tłumaczyła później, że nie wiedzieli za czym głosowali.

- To było takie posiedzenie, że mało który poseł wiedział, jak ma głosować ze względu na skandaliczną formę przygotowania materiału - oświadczył poseł PO Marcin Kierwiński.

- Jestem przekonana, że uprawnienia, które zostały nadane Polskiemu Związkowi Łowieckiemu w wyniku nowelizacji między innymi ustawy Prawo łowieckie są zdecydowanie zbyt szerokie i to podkreślają wszyscy fachowcy, którzy zajmują się ochroną zwierząt - oceniła mecenas.

- Ta nowelizacja ustawy daje możliwość polowania na wszelkie możliwe zwierzęta, które znajdują się w lasach, w parkach narodowych jest to niemalże zupełnie wolna amerykanka - zaznaczyła.

"Brakuje zdrowego rozsądku"

- Powiem szczerze, że zadziwia mnie jak ustawodawca cynicznie potrafi zupełnie bocznymi drzwiami wprowadzić do ważnej ustawy niezwykle ważne zmiany, pod pozorem walki z pomorem świń - stwierdziła prawniczka.

- Nie chodzi tylko i wyłącznie o obecność w lesie, ale również na prywatnych posesjach, bo ustawa również pozwala na to, aby myśliwi polowali w gruncie rzeczy gdziekolwiek - zaznaczyła Parafianowicz.

- Doprowadza się do sytuacji, w której zwierzęta w Polsce nie będą chronione, ludzie, którzy mogą się gdzieś "zaplątać" na terenach łowieckich również, czyli właściwie szampana mogą otwierać tylko i wyłącznie myśliwi. Gdzieś chyba brakuje tutaj zdrowego rozsądku - skwitowała.

Ustawa "dla myśliwych"

Przed świętami Sejm po cichu przyjął, a przed Nowym Rokiem prezydent podpisał przepisy pozwalające myśliwym wyrzucić z lasu tego, kto przeszkadza w polowaniu. W razie oporu grozi grzywna. Nawet 5 tysięcy złotych.

Wedle nowego prawa nawet właściciel nie będzie miał nic do powiedzenia, jeżeli na jego działkę wejdzie myśliwy i będzie chciał strzelać.

Nowe możliwości otwierają się dla myśliwych także w Parkach Narodowych. Przepisy mówią, że odstrzały redukcyjne mają się tam odbywać na zasadach, które wyznacza Polski Związek Łowiecki.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (6)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Janq24r
Janq24r

Mnie to śmieszą te wszystkie gadki myśliwych dla mediów. Na przykład o walce z ASF. Znam myśliwego który mówi że myśliwi się śmieją z przepisów o tym że mają strzelać do loch z małymi. Nikt tego nie robi z różnych przyczyn. Jedną z nich jest to że myśliwy chce mieć jak najwięcej zwierząt w okręgu a nie jak najmniej. Jak zaczną rozwiń

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      Ms363636

      Polowaliśmy kiedyś na dziki i pewnego razu uciekająca sarenka zatrzymała się i spojrzała na mnie swymi oczkami -od tego czasu nie mogłem polować a jej sporzenia nie zapomnę nigdy !!

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          4
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          awa953

          Lasów w Polsce jak na lekarstwo, zwierząt wolno żyjących jeszcze mniej i coraz mniej ale bandy nazywającej się myśliwymi coraz więcej i z coraz większymi prawami wymyślajacymi co rusz nowe argumenty na uzasadnienie rzezi zwierząt w tych lasach, bo zaczyna im brakować celu do strzelania, karabiny coraz lepsze, coraz nowocześniejsze, psy rozwiń

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              6
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                1
              • zgłoś naruszenie
              zamknij
              BubuYogi
              BubuYogi

              Problem jest w tym, że projekty ustaw tworzą posłowie na zasadzie "kto pierwszy przyjdzie do pracy". Potem w komisji i w czasie kolejnych czytań nikt nie bierze pod uwagę zastrzeżeń i ocen Biura Legislacyjnego czy innych prawników. Ten pierwszy inicjator ma zawsze pełne poparcie kolegów, którzy często nie wiedzą o co chodzi. Jak napisał rozwiń

              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                  5
                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                    0
                  • zgłoś naruszenie
                  zamknij
                  gen zdrady
                  gen zdrady

                  oj tam, oj tam...przecież nic się nie stało.

                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                      3
                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                        2
                      • zgłoś naruszenie
                      zamknij
                      tokmada
                      tokmada

                      Abstrahując od meritum, mnie bardzo nurtuje jedno tu stwierdzenie: "posłowie (opozycji) nie wiedzieli za czym głosowali". Czy nie jest o przerażające? Banda niekumatych ludzi ...bawi się w posłowanie i na zasadzie "na hura" akceptuje bez refleksji kuriozalne "ustawy" stworzone przez inną bandę wyrachowanych prawnych i konstytucyjnych przestępców. rozwiń

                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                          16
                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                            2
                          • zgłoś naruszenie
                          zamknij
                          Zasady forum
                          Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

                          Pozostałe informacje

                          Sprawdź, czy zagraża Ci smog

                          TVN Meteo
                          Partnerem serwisu jest PhilipsPhilips - partner serwisu

                          INFORMACJE BIZNESOWE »

                          Innowacyjne pociągi trafią na polskie tory. "Pojadą 250 km/h"

                          Innowacyjne pociągi trafią na polskie tory. "Pojadą 250 km/h"

                          My nie wyprodukujemy pociągu, który będzie jechał 350 czy 500 kilometrów na godzinę, bo po prostu nie mamy takich zdolności, kadry inżynierskiej oraz potrzeb. Na pewno nie staniemy się również eksporterem takich pociągów - powiedział w programie "Biznes dla Ludzi" Adrian Furgalski z Zespołu Doradców TOR. czytaj dalej »

                          Policyjny szczeniak trenuje atak na przestępców. Wygląda słodko i groźnie

                          Drago to owczarek niemiecki z policji w Manchesterze. Ma 11 tygodni i trenuje atak na przestępców. Zobacz TOTERAZ

                          INFORMACJE SPORTOWE »

                          Cristiano Ronaldo celebruje zdobycie gola w meczu z Alaves (fot. Juanjo Martin/PAP/EPA) czytaj dalej »