tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Tutaj zakazane jest umieranie. W pochowanych ciałach mieszkańców grypa sprzed wieku

zobacz więcej wideo »
Tutaj zakazane jest umieranie. W pochowanych ciałach mieszkańców grypa sprzed wieku
  • Najtragiczniejsza w skutkach epidemia XX wieku - grypa hiszpankaNajtragiczniejsza w skutkach epidemia XX wieku - grypa hiszpanka
  • Norweski "skarbiec zagłady" w wyspie SvalbardNorweski "skarbiec zagłady" w wyspie Svalbard
  • Arktyczna przygoda na Spitsbergenie. "Tęskniliśmy za zimnem i śniegiem"Arktyczna przygoda na Spitsbergenie. "Tęskniliśmy za zimnem i śniegiem"
Foto: Shutterstock | Video: tvn24 W Longyearbyen na Svalbardzie w wiecznej zmarzlinie przetrwał wirus "hiszpanki" (materiał archiwalny TVN24 z 2014 roku)

W miejscowości Longyearbyen na Svalbardzie (norweskiej wyspowej prowincji w Arktyce) codzienne życie może poważnie doskwierać ze względu na ciemności i niskie temperatury. Jakkolwiek ironicznie to brzmi, śmierć też nie wydaje się być tam prosta.

Władze położonego na wyspie na Oceanie Arktycznym pomiędzy Grenlandią o północną Norwegią miasta Longyearbyen zakazały swoim obywatelom umierania. Wszystko z powodu wiecznej zmarzliny, która uniemożliwia proces rozkładu ciał. Longyearbyen od stałego lądu - norweskiej Alty - dzieli niemal pięć godzin lotu.

Kogo winić za ten niefortunny zakaz? Nie kogo, a co - ekstremalne temperatury. Średnio w lutym słupki rtęci wskazują tam -17 stopni Celsjusza. Bywa jednak, że temperatura spada poniżej -40 stopni Celsjusza. A to dla mieszkańców może już stanowić realne utrudnienie.

Groźna epidemia w zamarzniętych ciałach

Ostatnie testy wykazały, że w szczątkach 11 ciał pogrzebanych w Longyearbyen w 1918 roku wciąż są ślady grypy zwanej hiszpanką. Jej wirus według różnych szacunków mógł zabić od 50 do nawet 100 milionów ludzi na świecie. Była to pierwsza pandemia z tak wysoką śmiertelnością od czasów czarnej śmierci w XIV wieku.

Zważywszy na to, że pochowane na tych ziemiach ciała nie ulegają rozkładowi, groźny wirus ciągle może się w nich znajdować.

Miasto, gdzie na ulicy zamiast kota spotkamy niedźwiedzia

Longyearbyen jest miastem wyjątkowym pod wieloma względami. Żyje tam nieco ponad dwa tysiące mieszkańców. Może się wydawać to niewielką liczbą, jednak nie ma drugiego tak dużego miasta wysuniętego tak daleko na północ. Miasto posiada uniwersytet, a także lotnisko, z którego można polecieć między innymi do Rosji, Niemiec, Norwegii i Belgii.

Wyjątkowe może się także okazać niespodziewane spotkanie z niedźwiedziem polarnym na ulicy, a także miesięczny limit na zakup alkoholu w lokalnych sklepach. W mieście nie ma kotów - pozbyto się ich, by chronić lokalne gatunki ptaków.

W Longyearbyen problem stanowią nie zakazy i temperatury. W zimie słońce nie wschodzi tam przez cztery miesiące. "Dziś jest wyjątkowo jasno! Oto zdjęcia z 9.00, 13.00 i 16.30"- piszą użytkownicy Twittera.




Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Dowiedz się więcej...

Komentarze (1)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Piotr571o

Z ciekawostek!!! Na mocy umów międzynarodowych (Traktat Spitsbergeński) z 1920 wyspy te są pod zwierzchnictwem Norwegii. Umowy te zagwarantowały jednocześnie prawo do eksploatacji występujących tu kopalin, łowiectwa i prowadzenia badań naukowych państwom-sygnatariuszom. Eksploatację węgla prowadzi Norwegia (Longyearbyen, Sveagruva) i Rosja rozwiń

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      1
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      Zasady forum
      Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

      Pozostałe informacje

      Izraelska wiceminister o incydencie w Tel Awiwie

      Akt wandalizmu, do którego doszło wobec polskiej ambasady, jest niedopuszczalny i nie ma dla niego miejsca w demokracji - napisała na Twitterze Cipi Hotoweli, wiceminister spraw zagranicznych Izraela. Miejscowa policja nadal szuka potencjalnych sprawców niedzielnego incydentu. zobacz więcej »

      Sprawdź, czy zagraża Ci smog

      TVN Meteo
      Partnerem serwisu jest PhilipsPhilips - partner serwisu

      INFORMACJE BIZNESOWE »

      "Dwie transakcje na mandat, trzysta pozostałych to czysty pieniądz". Kontrola wielkich targowisk

      "Dwie transakcje na mandat, trzysta pozostałych to czysty pieniądz". Kontrola wielkich targowisk

      Krajowa Administracja Skarbowa sprawdza handlowców z największych targowiska z odzieżą w Polsce. Przedstawiciele fiskusa nakładają kolejne kary, a w internecie bardzo popularny stał się wpis blogera, który opowiada o tym, jak - rzekomo - kontrola wygląda "od środka". czytaj dalej »

      Ma 600 tysięcy obserwujących na Instagramie i prawdopodobnie... nie istnieje

      Twarz jak z gry komputerowej, markowe ubrania i pytanie: kim jest ta dziewczyna? Internetowe "śledztwo" trwa. ZOBACZ TOTERAZ

      INFORMACJE ZE ŚWIATA »

      Turcy zmienili nazwę ulicy, przy której ambasadę mają USA

      Turcy zmienili nazwę ulicy, przy której ambasadę mają USA

      Tureckie władze zmieniły w poniedziałek nazwę ulicy w Ankarze, przy której stoi amerykańska ambasada. Aleja od teraz nosi nazwę Gałązki oliwnej, od kryptonimu prowadzonej przez Turcję operacji przeciwko wspieranym przez USA Kurdom w syryjskim okręgu Afrin. zobacz więcej »

      INFORMACJE SPORTOWE »

      Podzielili się złotem. Mistrz 
z polskimi korzeniami

      Podzielili się złotem. Mistrz
      z polskimi korzeniami

      Chciał ścigać się w biało-czerwonych barwach, ale trafił do kanadyjskiego boba. I właśnie dla tego kraju pochodzący z Polski Alexander Kopacz wspólnie z Justinem Krippsem zdobył złoty medal igrzysk w bobslejowych dwójkach. Mistrzami zostali także Niemcy Francesco Friedrich i Thorsten Margis, którzy mieli identyczny czas. zobacz więcej »

      Miś Wojtek został bohaterem gry planszowej

      Autorkami pomysłu są siostry z wrocławskiej podstawówki. Wykonanie docenił Instytut Pamięci Narodowej, który wydał grę i rozpowszechnia ją w innych szkołach. ZOBACZ TOTERAZ

      Ranne w bombardowaniach Misraby dzieci otrzymują pomoc w szpitalu, Duma, Syria. Fot: Mohammed Badra/PAP/EPA czytaj dalej »