tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Nawałnice nad Polską

Wojsko pomaga ofiarom nawałnic. Amfibie i spycharki nad Brdą

zobacz więcej wideo »
Wojsko pomaga ofiarom nawałnic. 
Amfibie i spycharki nad Brdą
Foto: Daniel Frymark / TVN24/ weekendfm.pl | Video: tvn24 Żołnierze i strażacy pracują nad Brdą

Premier Beata Szydło uda się we wtorek po południu do miejscowości Rytel w województwie pomorskim - przekazał rzecznik rządu Rafał Bochenek. Wcześniej minister obrony narodowej Antoni Macierewicz, na wniosek wojewody pomorskiego, wydał decyzję o wydzieleniu żołnierzy oraz sprzętu wojskowego do pomocy mieszkańcom miejscowości Rytel. Żołnierze i strażacy udrażniają koryto rzeki Brdy.

W usuwaniu skutków nawałnicy na Pomorzu pomagają żołnierze. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami wojewody, do powiatu chojnickiego skierowano 60 wojskowych.

We wtorek rano strażacy oraz żołnierze zaczęli wspólne prace przy udrażnianiu koryta rzeki Brdy. Do dyspozycji mają specjalistyczne maszyny inżynieryjne, samochody ciężarowo-terenowe, łodzie, spycharki oraz amfibie.

- W całym korycie rzeki są powalone drzewa. Wojsko do tej pory wspólnie z nami usunęło ok. 10 procent długości koryta rzeki. Długość rzeki, na której są połamane drzewa to ok. 24 kilometrów. Operacja powolna. Z jednej strony, musimy wyciągać drzewo z koryta rzeki i je ciąć, a jednocześnie musimy mieć na uwadze swoje bezpieczeństwo. Na szczęście nie ma żadnych prognoz o ulewnych deszczach - mówi Łukasz Płusa z pomorskiej straży pożarnej.

Na razie nie ma zagrożenia wylania rzeki Brdy na miejscowość Rytel. Mimo to strażacy cały czas są gotowi na każdy możliwy scenariusz. - Ten stan lustra wody jest cały czas monitorowany przez strażaków. Specjalnie ściągnęliśmy tutaj na miejsce kontener powodziowy, aby w przypadku, gdyby woda się podnosiła, rozłożyć zapory i podwyższyć koronę wału - powiedział TVN24 kpt. Łukasz Płusa ze straży pożarnej w Gdańsku.

Oglądaj
Komendant straży pożarnej o akcji na Pomorzu
Wideo: TVN24 Pomorze Komendant straży pożarnej o akcji na Pomorzu

Na własną rękę usuwają zwalone drzewa

Mieszkańcy zniszczonych miejscowości nie czekają z założonymi rękami. Sami się organizują i starają się usunąć zalegające wiatrołomy. Tak jest m.in. w Rytlu.

- Ci ludzie przyjechali z całego powiatu. Rano około godz. 9-10 pojawiło się tutaj już 300 osób - mówi Maciej.

Czego potrzebują? Na pewno łańcuchów do pił, bo te które mają są bez przerwy eksploatowane. - Potrzebne jest też paliwo, woda i jedzenie, ale takie, którego nie trzeba przygotowywać. Przydadzą się też środki czystości, papier toaletowy - dodaje.

Pomagają nie tylko dorośli, ale i młodzież. Nie dla nich piły i siekiery, ale tutaj do pracy przydadzą się każde ręce. - Przenosimy gałęzie i kawałki drzewa - powiedziały reporterce TVN24 trzy nastolatki.

Mieszkańcy organizują się również w Lotyniu (pow. chojnicki), gdzie działa tymczasowe miasteczko polowe. Tutaj na ciepły posiłek i wodę może liczyć każdy kto potrzebuje pomocy lub sam jej udziela usuwając skutki nawałnicy. - To trudne zadanie logistyczne, ale dajemy radę. Pomagają znajomi i sąsiedzi. Każdy coś przynosi. Nawet z Gdańska przyjechali - powiedziała jedna z mieszkanek.

Zniszczone przez nawałnice tereny odwiedzi we wtorek po południu premier Beata Szydło oraz minister Mariusz Błaszczak.

Oglądaj
Mieszkańcy angażują się w usuwanie skutków nawałnic
Wideo: TVN24 Pomorze Mieszkańcy angażują się w usuwanie skutków nawałnic

Tragiczne skutki nawałnic

W weekend strażacy interweniowali ponad 15 tys. razy. Dodatkowo w poniedziałek do godziny 20. w Polsce odnotowano około 700 interwencji związanych z usuwaniem skutków burz i silnego wiatru. Najtrudniejsza sytuacja była w województwie kujawsko-pomorskim, wielkopolskim i pomorskim.

W wyniku nawałnic zginęło sześć osób (pięć na Pomorzu i jedna w Wielkopolsce) a około 50 zostało rannych. Silny wiatr uszkodził lub zerwał dachy z prawie 3 tys. domów, w tym z ponad 2 tys. mieszkalnych.

"Nie ma miejscowości odciętej od świata"

Dotychczasowe prace przy usuwaniu skutków nawałnic podsumował we wtorek wojewoda pomorski. Dariusz Drelich spotkał się z dziennikarzami w Rytlu. Zapewnił, że wszystkie drogi w województwie są już przejezdne.

– Drogi krajowe, wojewódzkie i powiatowe są udrożnione. Chcielibyśmy od razu usunąć wszystkie niedogodności i powalone drzewa – również te na leśnych drogach. Ale na to potrzeba czasu. W tej chwili nie ma miejscowości odciętej od świata. Wszyscy mają możliwość łączności i mamy nadziej, że po włączeniu wszędzie prądu sytuacja będzie się stabilizować – mówił Drelich.

Wspomniał też o trwającej naprawie sieci energetycznych. – Prace postępują. Ze 120 tysięcy odbiorców bez prądu pozostaje już poniżej 20 tysięcy. Kolejne linie są uruchamiane. W tym przypadku najtrudniejsza sytuacja jest w powiecie kartuskim – tłumaczył wojewoda pomorski.

Zapowiedział również, że w czwartek służby postarają się oszacować, ile czasu zajmie im całkowite oczyszczenie koryta rzeki Brdy.

Pomoc finansowa dla poszkodowanych

W poniedziałek MSWiA poinformowało, że minister Błaszczak podjął decyzję o przyznaniu pieniędzy rodzinom poszkodowanych w nawałnicach. Łączna kwota, która będzie wypłacona to prawie 31 mln zł. Środki te trafią do ponad 6 tys. rodzin. Osoby poszkodowane w wyniku wichur i nawałnic mogą zgłaszać się po zasiłek do 6 tys. zł, który nie będzie rozliczany. Poszczególne samorządy zbierają takie informacje z terenu, przekazują je wojewodom a ci zgłaszają je do MSWiA.

Dodatkowo jest możliwość otrzymania pomocy w wysokości do 20 tys. na remonty domów. Pieniądze te są rozliczane na podstawie faktur i oświadczeń, ale bez opinii rzeczoznawcy. Taka opinia jest wymagana gdy poszkodowani ubiegają się o wyższą pomoc na remont domu - w wysokości do 100 tys. zł.

Oglądaj
Powalone drzewa na Brdzie
Wideo: TVN24 Pomorze Powalone drzewa na Brdzie

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Nawałnice nad Polską

Komentarze (8)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
SEBBAX
SEBBAX

Szkoda, ze nie później... Najbardziej pomoc byla potrzebna w chwili jak wydarzyla sie katastrofa - by dostac się do poszkodowanych liczyła sie kazda para rak do pracy - ale wojsko czyli rzad miało obywateli gdzieś... Premier dopiero po 4 dniach udala sie na miejsce - jedna wielka porazka...

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      JackPlacki

      Za PRLu, to była codzienność, gdy wojsko pomagało. Tak samo więźniowie pracowali.
      A teraz?

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          0
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          Aleksanderx

          A nie można było użyć wojska do pomocy strażakom w dostępie do obozu.

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              2
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                0
              • zgłoś naruszenie
              zamknij
              pirat2

              Tak miało być już na drugi dzień, a nie po trzech dobach.

              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                  1
                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                    1
                  • zgłoś naruszenie
                  zamknij
                  marcinponiewierski
                  marcinponiewierski

                  Dobrze że wojsko jest i pomaga. Może Amerykanie pomogą a nie siedzą.

                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                      0
                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                        0
                      • zgłoś naruszenie
                      zamknij
                      Chadowiec
                      Chadowiec

                      Pisano, że OT będzie od takich sytuacji, więc czemu nie pomaga?

                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                          2
                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                            0
                          • zgłoś naruszenie
                          zamknij
                          pirat2

                          Ta prywatna armia Macierewicza, ma bronić PIS przed Polakami 2 kat, a nie im pomagać.

                          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                              2
                            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                1
                              • zgłoś naruszenie
                              zamknij
                              ZUZA_31

                              Pani premier odpoczęła, najadła się, napiła, spędziła miło czas w przyjemnych warunkach i dopiero teraz łaskawie pojawi się wśród poszkodowanych, którzy przeżywają życiowe dramaty. Brawo pani premier! Super opiekunka narodu, o względach religijnych z szacunku do religii nie wspomnę.

                              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                  15
                                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                    1
                                  • zgłoś naruszenie
                                  zamknij
                                  Zasady forum
                                  Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

                                  Pozostałe informacje

                                  Sprawdź, gdzie powietrze jest najgorsze

                                  Partnerem serwisu jest PhilipsPhilips - partner serwisu

                                  INFORMACJE SPORTOWE »

                                  Prezydent Francji Emmanuel Macron wita premier Beatę Szydło, Pałac Elizejski w Paryżu. (Fot: Ian Langsdon/PAP/EPA) czytaj dalej »