Magazyn TVN24

Szymon Jadczak

Jak krakowskie elity przyłożyły rękę do budowy mafii

Zobacz

Tytuł: Gangsterzy opanowali Wisłę Kraków

Ks. Andrzej Luter

ZobaczŚwiat przeżarty złem, czyli drogówka w sutannach

Tytuł: magazyn Smarzowski Kler Źródło: Bartek Mrozowski

Łukasz Bojarski

ZobaczSiedźcie cicho, to nic wam nie będzie. Mówią o niej "Komitet Rozbiórki Sądownictwa"

Tomasz Leżoń

Zobacz"Ocknęłam się na dywanie. Czułam, jak w moje ciało wchodzi patyk"

Tytuł: Ulubieniec Ameryki miał podawać pigłki gwałtu wielu kobietom Źródło: Archive Photos/Getty Images

Ludwik Dorn

ZobaczPlus dodatni i dwa plusy ujemne. Co zapisano między wierszami w Waszyngtonie

Ewelina Woźnica

ZobaczSmarzowski kręcił w Czechach. "Nie wpuściliby ekipy do polskiego kościoła"

Tytuł: "Kler" z blisko milionową widownią po pierwszym weekendzie w kinach Źródło: Bartek Mrozowski

Podziel się

- Prześcigamy się w stawianiu coraz wyższych krzyży, mamy mnóstwo egzorcystów, a Kościół kompletnie nie poczuwa się do odpowiedzialności za ofiary pedofilów w sutannach - mówi w rozmowie z Magazynem TVN24 reżyser "Kleru" Wojciech Smarzowski.

Jego filmy nigdy nie przechodzą bez echa. Wywołują ogólnokrajową dyskusję - jednych oburzają, innych zachwycają. Jest specjalistą od najmroczniejszych zakamarków ludzkiej psychiki. Pokazał już niepojęte ludobójstwo w "Wołyniu", wstrząsające zło w "Róży" czy bezwzględność w "Drogówce". Teraz Wojciech Smarzowski wziął na warsztat Kościół i obnaża grzechy "kleru".

Ewelina Woźnica: Czemu uznał pan, że warto pokazać w kinie grzechy księży?

Wojciech Smarzowski: Odpowiem pani anegdotką – jak zrobiłem "Drogówkę" i stałem w banku, pani kasjerka rozejrzała się, czy nikt nie podsłuchuje, wsadziła głowę do okienka i powiedziała teatralnym szeptem: "O banku niech pan zrobi". Czyli każde środowisko tak naprawdę niesie w sobie potencjał filmowy.

Banku pan jednak nie pokazał, tylko Kościół...

Smarzowski: na świecie w żadnym z krajów Kościół sam z siebie się nie oczyścił
Smarzowski: na świecie w żadnym z krajów Kościół sam z siebie się nie oczyścił / Wideo: tvn24

Zacząłem myśleć o tym, że Kościoła w moim otoczeniu jest za dużo, kiedy moje dzieci poszły do szkoły. To jest kwestia pozycji księdza w szkole czy lekcji religii. One są wsadzone w środku zajęć. Jakby były na końcu albo na początku, to uczniowie, by uciekali. To jest kwestia liczby tych lekcji i tak dalej. Oczywiście życie wokoło również dostarcza tego budulca. Prześcigamy się w stawianiu coraz wyższych krzyży, mamy mnóstwo egzorcystów, a co najważniejsze – Kościół kompletnie nie poczuwa się do odpowiedzialności za ofiary pedofilów w sutannach.

Myśli pan, że film fabularny może coś w tej kwestii zmienić?

Kościół ma dwa tysiące lat. Film to jest tylko taka kropla, ale kropla, która - wydaje mi się - drąży skałę. Jeżeli kogoś interesuje ten temat, wyszło bardzo dużo świetnych reportaży, książek. Można znaleźć informacje w Internecie, są też filmy fabularne – nie polskie- opisujące grzechy Kościoła. Natomiast pomyślałem też o spektaklu "Klątwa" w Teatrze Powszechnym – ci, którzy go wystawiają, przemawiają do widowni, która myśli tak samo. Z kolei ci, którzy myślą inaczej, modlą się przed teatrem albo wchodzą do teatru co najwyżej po to, żeby wrzucić jakąś substancję toksyczną. Film ma trochę inną skalę rażenia. Również ludzie, którzy myślą inaczej niż ja, zobaczą ten film i być może w głowach części z nich coś się zmieni.

Od 28 września film "Kler" Wojciecha Smarzowskiego w kinach
Od 28 września film "Kler" Wojciecha Smarzowskiego w kinach / Wideo: Kino Świat

Jak odpowie pan na zarzuty, że "Kler" powstał, żeby niszczyć polski Kościół?

Chyba nikt mi jeszcze takiego pytania w oczy nie zadał. Jestem niewierzący, Kościół na moje życie nie ma wpływu. Nie byłem też molestowany w dzieciństwie, nie o to chodzi. Prywatnie jestem za tym, żeby konkordat został rozwiązany i za wyprowadzeniem Kościoła ze szkół. Myślę, że finanse Kościoła, który jest opłacany również z moich podatków, są nieprzejrzyste. To coś, co mnie uwiera. Na świecie, w żadnym z krajów, Kościół sam z siebie się nie oczyścił. Zawsze musiało pomóc państwo i instytucje świeckie. U nas jest jeszcze do tego daleka droga, ale już precedensowy wyrok zapadł w sprawie jednego księdza. Kościół musi zapłacić dość dużą sumę ofierze. Oczywiście będzie odwołanie, ksiądz nie jest już pracownikiem Kościoła. Ale ruszył proces. Młodzi ludzie odwracają się od Kościoła, to też go zaboli.

Jedną z patologii, którą pokazuje pan w "Klerze" jest korupcja wśród księży. Czy na którymś z etapów produkcji ktoś próbował pana przekupić, żeby ten film po prostu nie powstał?

Arkadiusz Jakubik w "Klerze" Smarzowskiego / Źródło: Next Film

Nie, takiej sytuacji nie było. Prawda jest taka, że otaczam się ludźmi, którzy myślą podobnie jak ja. Ten film - nie powiem, że nie w bólach – ale jednak udało nam się dokończyć. Można jeszcze powiedzieć o podwójnej moralności, hipokryzji Kościoła, który na przykład potępia homoseksualizm, a sam w swoich szeregach ma bardzo dużą grupę gejów. Ja się niczym nie różnię od tych księży - oni mają sutannę, ja nie. Grzeszę tak samo, tylko tyle, że może jestem mniejszym hipokrytą.

Co było dla pana najbardziej wstrząsającą rzeczą, którą uświadomił pan sobie podczas zbierania materiałów do "Kleru"?

Takich elementów chyba było dużo. Po pierwsze książka Overbeeka "Lękajcie się" uświadomiła mi, że tylko w Polsce na jednego księdza pedofila przypada jedna ofiara. Bo tylko jedna odważa się mówić. Na całym świecie to są dziesiątki. Schemat jest taki, że dziecko jest molestowane rok, dwa. Mówi o tym rodzicom. Oni mu nie wierzą albo nie chcą wierzyć. Ofiara jeszcze rok wytrzymuje, a potem ucieka – w narkotyki albo w alkohol. Najczęściej wychodzi z nałogu, kiedy ma 20-21 lat. Próbuje normalnie żyć. Oczywiście to bardzo trudne. Kiedy już ma swoją rodzinę i pojawiają się dzieci, to jest taki moment, kiedy postanawia o tym powiedzieć. Zaskoczyło mnie to, że oni z reguły pierwsze swoje kroki kierują do kurii – nie do sądu, tylko do kurii. Tam są oczywiście lekceważeni, nie mają najmniejszych szans, żeby dojść jakiejś sprawiedliwości i to jest przerażające. Trzeba zmienić po prostu coś w głowach ludzi, bo to jest przestępstwo – od tego są sądy.

Czy kiedy już było wiadomo, że zaczął pan kręcić ten film, zgłosiły się do pana ofiary pedofilii?

Tak, rozmawiałem z nimi, jak przygotowywaliśmy z Wojtkiem Rzehakiem scenariusz i w późniejszym okresie produkcji. W trakcie zdjęć zdarzyło się też tak, że dwie osoby powiedziały mi o tym, że były molestowane.

"Kler" był kręcony w Czechach / Źródło: tvn24

Miał pan jakikolwiek kontakt z osobami, które są oskarżane o pedofilię albo zostały skazane za to przestępstwo?

Nie, dużo o tym czytałem, ale nigdy nie miałem bezpośredniego kontaktu. Zresztą chyba nie widziałem takiej potrzeby. To, co mnie też boli, to fakt, że jeżeli ksiądz pedofil wpadnie na jakieś parafii, to się go przenosi do innej. Później na przykład dziennikarze nie tropią tego, co się z nim działo wcześniej – na poprzednich parafiach i dlaczego trafił na tę konkretną. Ciekawe dlaczego... Przecież trzeba pójść tym tropem. Chyba tylko Piotrek Krysiak spróbował coś takiego zrobić z księdzem pedofilem, który był na Dominikanie (Krysiak, dziennikarz, autor książki „Wyspa ślepców” o pedofilii wśród polskich duchownych na Dominikanie – przyp. red.). On jeden, jedyny.

Jakimi tropami pan poszedł, żeby wejść w świat księży nie tylko z perspektywy mszy, ale co najmniej zakrystii?

Smarzowski: księża, którzy pomagali nam przy realizacji filmu mają świadomość, że Kościół wymaga zmian
Smarzowski: księża, którzy pomagali nam przy realizacji filmu mają świadomość, że Kościół wymaga zmian / Wideo: tvn24

Mieliśmy konsultantów. Już na etapie pisania scenariusza wiedzieliśmy, że opowiadamy o instytucji, bo nie chcieliśmy dotykać wiary i nie robimy tego. Aby opisać instytucję od środka, akcja musiała toczyć się na małej parafii, a także w parafii w średnim mieście. To nam narzuciło trzy wątki. Kiedy wymyśliliśmy plot całej historii, musieliśmy spotkać się z konsultantem. On nam powiedział: To jest nieprawdziwe, tu wymyślacie, tu możecie tak. Dorzucał coś jakby ze swojego otoczenia i kontaktował nas z innymi konsultantami.

Konsultanci, czyli księża?

Janusz Gajos w filmie "Kler" Wojciecha Smarzowskiego / Źródło: FPFF w Gdyni

Księża lub byli księża, którzy pomagali nam podczas realizacji filmu na różnych etapach. To są ludzie, którzy mają świadomość, że Kościół wymaga zmian. A z tymi, którzy myślą inaczej, nigdy się nie spotkam.

Film zrobiliście w Czechach. Żadnej sceny nie udało się nakręcić w polskim kościele?

Nikt by nam nie dał zgody, nie wpuściłby ekipy filmowej do polskiego kościoła. Również z powodów czysto technicznych – w Polsce w kościołach jest średnio pięć mszy dziennie. W Czechach jest jedna w tygodniu. W związku z tym, gdy kręciliśmy, nawet lamp nie musieliśmy wyciągać z budynku.

Kiedy dwa lata temu na festiwalu w Gdyni prezentowany był "Wołyń", sympatycy prawicy traktowali pana jak bohatera. Teraz wyrzucono pana na margines lewicy. Co o polskim społeczeństwie świadczy fakt, że tak powierzchownie i jednocześnie wyraziście dokonuje się ocen?

Ja się tym nie przejmuję, ponieważ idę swoją drogą. W przypadku "Wołynia" próbowałem uniknąć tego, żeby ten film był wykorzystany politycznie. Tak samo będę robił w przypadku "Kleru". Po prostu oddałem film widzom. Teraz mam nadzieję, że oni sami wyciągną jakieś wnioski czy też ten film zmusi ich do refleksji, ponieważ tak naprawdę on nie opowiada tylko i wyłącznie o klerze, ale również o wiernych, którzy na zepsucie Kościoła przyzwalają.

Robert Więckiewicz w filmie "Kler" / Źródło: Bartek Mrozowski

Czy po pierwszych pokazach "Kleru" spotkał się pan już z jakimiś atakami czy wręcz groźbami?

Z atakami pośrednio, bo ja mam taką konstrukcję, że nie zaglądam do internetu, nie mam też Facebooka. Założyłem sobie na starcie – już dawno temu, że nie będę czytał tych recenzji ani postów pod spodem. Nie chcę tracić energii ani pieniędzy na psychiatrę. Próbuję być czy jestem jakoś odporny. Natomiast teraz jestem na przykład na festiwalu w Gdyni i spotykam się z ludźmi. Na razie nikt na mnie nie napluł. Dostałem dużo ciepłej, dobrej, pozytywnej energii od widzów. Nie ma też żadnej sensacji. Nikt mnie nie chciał zabić, na razie nie musiałem zabijać okien do domu. Wszystko jest tak, jak powinno być.

Smarzowski: niczym nie różnię się od księży. Grzeszę tak samo, tylko jestem mniejszym hipokrytą
Smarzowski: niczym nie różnię się od księży. Grzeszę tak samo, tylko jestem mniejszym hipokrytą / Wideo: tvn24

Pamiętam, że w naszej rozmowie po premierze "Wołynia" mówił pan, że chciałby, aby ludzie wrócili z seansu, przytulili swoich najbliższych i troszeczkę inaczej pomyśleli o otaczającej ich rzeczywistości. Co byłoby idealnym uczuciem po wyjściu z "Kleru"?

Myślę, że ważne będzie, jeżeli widzowie wyjdą z kina i popatrzą na księdza nie jak na świętego, tylko jak na człowieka. Bo ten film jest o ludziach.

Dlaczego niemal wszystkie pana filmy są o najtrudniejszych i najbardziej niewygodnych tematach?

Nie umiem chyba na to odpowiedzieć. Generalnie mam swoje lata. Nie wiem, ile przede mną jest lipców i szkoda mi mojego czasu na opowieści błahe. Nie znaczy to, że potępiam komedie romantyczne, filmy gatunkowe czy sensacyjne. Natomiast, jeśli chodzi o moją pracę, to rzeczywiście dotykam jakiś momentów zamiecionych pod dywan. Zobaczy pani następny film.

Ten o Słowianach, który już powstaje bardzo długo?

Nie, to akurat jest serial. Jesteśmy na etapie pisania. To opowieść o tym, że przed chrztem też byliśmy.

Smarzowski: szkoda mi swojego czasu na opowieści błahe
Smarzowski: szkoda mi swojego czasu na opowieści błahe / Wideo: tvn24

Rozumiem, że więcej pan nie zdradzi?

Po prostu jest za wcześnie, żeby o tym mówić. Tak naprawdę następny rok powinniśmy przeznaczyć na przygotowania do wejścia w zdjęcia, a kręcić dopiero w 2020.

Sięga pan do najmroczniejszych zakamarków ludzkiej psychiki. Jak odreagowuje pan pracę nad takimi historiami?

Gosposię i kochankę księdza zagrała Joanna Kulig / Źródło: Bartek Mrozowski

Przede wszystkim moje emocje są inne niż emocje aktorów, bo są rozłożone w czasie. Pracuję nad filmem cztery lata. Najtrudniejszy jest pierwszy moment, kiedy czytam relacje. W "Wołyniu" to były relacje ocalałych z rzezi, teraz zderzyłem się z historiami ofiar pedofilii. To było trudne, ale później zamieniam się w maszynę. Piszę scenariusz i potem znowu dotykają mnie emocje, kiedy muszę pracować z dziećmi, albo kiedy aktorzy je wyzwalają.

To emocje, a odreagowanie?

Mam już dobrze podzielone to, co jest pracą, i to, co jest domem. Wydaje mi się, że zeruję głowę w domu. A o domu nie będę rozmawiał.

Dziękuję za rozmowę.

Komentarze (20)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
VaII Govrylo
VaII Govrylo

W Pradze, kilkaset metrów od Pomnika Karola widziałem piękny kościół, a nad wejściem napis "HOTEL"
Tam faktycznie jest hotel, u nas nie do pomyślenia.

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      8
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      kg1955
      kg1955

      Nie tylko w Polsce.Ale przyjdzie taki czas, że i w Polsce będą.

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          4
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          TrybunKa

          To akurat nie jest do końca prawdą, że ekipy filmowej by nie wpuszczono do kościoła. Przykładem może być np. film "Chemia" nakręcony kilka lat temu, gdzie było wiele scen robionych właśnie w kościele. Inny przykład - serial "M jak miłość", gdzie kilka odcinków nakręcono częściowo w kościele. Wiem to z autopsji. Być może długie, rozwiń

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              1
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                10
              • zgłoś naruszenie
              zamknij
              mj_o

              Kiedy słynny reżyser nakręci film o Aferze FOZZ "kamieniu węgielnym" III RP?

              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                  5
                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                    0
                  • zgłoś naruszenie
                  zamknij
                  Bl0to
                  Bl0to

                  Przydałby się taki film o PiS, ich kaście, elicie zarabiającej miliony, którzy do tego chcą być bez kontroli, stąd atak na niezależne sądy i instytucje.

                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                      13
                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                        3
                      • zgłoś naruszenie
                      zamknij
                      Stan Tutaj

                      Przydałoby się, żebyś zrozumiał, że "druga strona" jest taka sama, tylko inaczej swoje postępowanie nazywa.

                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                          1
                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                            7
                          • zgłoś naruszenie
                          zamknij
                          turwal
                          turwal

                          Szkoda taśmy.
                          Za chwilę wybory i po PiS.

                          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                              7
                            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                2
                              • zgłoś naruszenie
                              zamknij
                              Tyberios
                              Tyberios

                              To jest film o ludziach ze wszystkimi ich przywarami. To że noszą sutanny nie sprawia że przestają być tymi ludźmi. Nie popełniają błędów, nie mają swoich słabości ani wad.

                              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                  10
                                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                    0
                                  • zgłoś naruszenie
                                  zamknij
                                  kg1955
                                  kg1955

                                  Kiedy będą do kupienia płyty CD?

                                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                      2
                                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                        1
                                      • zgłoś naruszenie
                                      zamknij
                                      mj_o

                                      Będą tylko płyty blu-ray z filmem w jakości 4K

                                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                          1
                                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                            0
                                          • zgłoś naruszenie
                                          zamknij
                                          VaII Govrylo
                                          VaII Govrylo

                                          Jeszcze takich nie wynaleziono.
                                          Nie wlezie film na CD.
                                          Chyba, że transmisja z miesięcznicy.

                                          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                              1
                                            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                0
                                              • zgłoś naruszenie
                                              zamknij
                                              johnny74

                                              Każda religia to wielka ściema wymyślona w celu trzymania w ryzach ciemnego luda, sterowania nim i zarabiania kasy to potężne narzędzie kreowania światopoglądu i rządzenia . Przy okazji wynika z tego czasem coś dobrego . Kapłan to po prostu fajna praca i trzeba korzystać z możliwości jakie daje i korzystają pełną gębą.

                                              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                                  16
                                                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                    0
                                                  • zgłoś naruszenie
                                                  zamknij
                                                  turwal
                                                  turwal

                                                  Robota niezła bo się nie kurzy.

                                                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                                      3
                                                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                        0
                                                      • zgłoś naruszenie
                                                      zamknij
                                                      liberalny

                                                      Smarzowski ma kontrowersyjne filmy i tak naprawdę jaki film by nie powstał ktoś się oburzy .... Każdy uważa siebie za ideał i ciężko przyjąć krytykę ... może jest aż nadto ten film i pewnie nie każdy ksiądz taki jest ale film czym bardziej kolorowy tym więcej biletów sprzedane :) a zawsze, nawet w plotce odrobina prawdy jest ... Oburzanie rozwiń

                                                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                                          7
                                                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                            0
                                                          • zgłoś naruszenie
                                                          zamknij
                                                          wolej

                                                          Ksiądz jest urzędnikiem i może popełniać błędy i dokonywać przestępstwa ale po to jest prawo żeby go za t karać

                                                          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                                              11
                                                            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                                0
                                                              • zgłoś naruszenie
                                                              zamknij
                                                              turwal
                                                              turwal

                                                              Prawo prawek ale jest Konkordat i prawo kanoniczne.Niestety.

                                                              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                                                  3
                                                                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                                    0
                                                                  • zgłoś naruszenie
                                                                  zamknij
                                                                  rycho42

                                                                  Czysta, przejrzysta, klarowna prawda, tacy jesteśmy, tacy są katolicy polscy, którzy już nie wierzą w Boga, a w tych zaczadziałych w środku zgniłych bebeuchów co myślą, że są ponad wszystkimi, na przedzie, a oni są tylko ' osłami na przedzie'.

                                                                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                                                      8
                                                                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                                        1
                                                                      • zgłoś naruszenie
                                                                      zamknij
                                                                      Więcej komentarzy - rozwiń
                                                                      Zasady forum
                                                                      Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
                                                                      Zwiń
                                                                      Poprzedni weekend
                                                                      2 tygodnie temu
                                                                      3 tygodnie temu
                                                                      4 tygodnie temu
                                                                      5 tygodni temu
                                                                      Zobacz wszystkie