tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Zlecił budowlańcowi namalowanie 20 obrazów. Za 2 miliardy. Chciał 160 milionów zwrotu VAT

zobacz więcej wideo »
Zlecił budowlańcowi namalowanie 20 obrazów. 
Za 2 miliardy. Chciał 160 milionów zwrotu VAT
  • Akt oskarżenia został wysłany do sąduAkt oskarżenia został wysłany do sądu
  • Były więzień został malarzem. Z rzeźnikiem chciał wyłudzić 160 mln złByły więzień został malarzem. Z rzeźnikiem chciał wyłudzić 160 mln zł
Foto: Urząd Celno-Skarbowy w Łodzi | Video: TVN24 Łódź Obrazy zostały zabezpieczone

Budowlaniec z Pabianic (woj. łódzkie) to - jak wynika z dokumentów przedstawionych w Urzędzie Skarbowym - jeden z najlepiej opłacanych artystów w historii. Sprzedał 20 swoich obrazów za ponad 2 miliardy złotych. Dla urzędników skarbówki sprawa była - mówiąc delikatnie - podejrzana. - Tu nie chodziło o sztukę, tylko o próbę wyłudzenia 160 milionów złotych zwrotu podatku VAT - ustalili śledczy i wysłali akt oskarżenia do sądu.

Cała historia ma dwóch bohaterów. Pierwszym jest budowlaniec, który niedawno wyszedł z więzienia. Wcześniej miał „na koncie” m.in. kradzież z włamaniem. Po wyjściu na wolność postanowił rozpocząć "nowe życie" jako artysta malarz. Zaczął malować obrazy na zamówienie, a jego klientem został drugi z bohaterów - właściciel sklepów mięsnych w Pabianicach, który postanowił handlować także sztuką. Zlecił namalowanie 20 "arcydzieł"

W październiku zawarli umowę przedwstępną, a do transakcji doszło w grudniu 2016 r. Obrazy, dość proste w swoim przekazie, "artysta" wycenił na - bagatela - 108 mln zł każdy.

Łączna wartość sprzedaży wykazanej w fakturze wyniosła... 2 miliardy 168 mln zł!

Nabywca "dzieł sztuki" wystawił je do sprzedaży w założonej przez siebie galerii internetowej, wyceniając je na 300 mln za sztukę. Nie dokonał zapłaty za towar, a transakcję zabezpieczono wekslem. Następnie rzeźnik zgłosił się do urzędu skarbowego i domagał się zwrotu podatku VAT na kwotę 160 mln zł. To od razu wzbudziło zainteresowanie urzędników.

Sprawa ostatecznie skończy się w sądzie.

- Prokuratura oskarżyła twórcę obrazów oraz ich rzekomego kupca o próbę wyłudzenia zwrotu podatku VAT - informuje Krzysztof Kopania z łódzkiej prokuratury.

Nie aż tak cenne...

W czasie śledztwa prokuratorzy chcieli ustalić, czy dzieła  faktycznie są coś warte. Wnioski? Dla rzekomego artysty - nienajlepsze.

- Z opinii  biegłego rzeczoznawcy wynika jednoznacznie, że nie noszą one cech dzieł sztuki - informuje Kopania.

Powołany przez prokuratorów historyk sztuki ocenił, że „dzieła” powstały bez znajomości podstawowych zasad kompozycji i technologii malarskiej. Co gorsza, autor użył do ich wykonania gotowych podobrazi i zastosował nieodpowiedni dla farb akrylowych rozcieńczalnik. Efekt tego taki, że obrazy mają być warte – według opinii specjalisty – nie więcej niż 40, 50 złotych za sztukę.

- Ostatecznie, rzeczoznawca przyjął, że obrazy mają charakter amatorski - informuje prokurator.

Na tym jednak sprawdzanie artystycznej wartości obrazów się nie zakończyło. Śledczy stwierdzili, że dzieła autora nie są notowane w rankingach wycen zamieszczonych na portalach aukcyjnych polskich i międzynarodowych. Co prawda kilka "dzieł sztuki" wystawiono w internecie na sprzedaż. Ale - według ustaleń śledztwa - była to próba uwiarygodnienia, że "artysta" ma podstawy do żądania miliardów za swoje dzieła.

Do 10 lat więzienia

31-letni malarz nie przyznaje się do winy. W przeciwieństwie do 27-latka, który miał kupić obrazy – ten się przyznaje, że obrazy kupił, ale uważał, że są rzeczywiście warte ponad 2 miliardy zł i podatku VAT wyłudzić nie chciał.

- Obaj mężczyźni byli wcześniej karani, w tym za przestępstwa przeciwko mieniu - dodaje Kopania.

Z dowodów zebranych w śledztwie wynika, że mężczyźni wbrew swoim twierdzeniom znali się wcześniej. Byli bowiem widziani razem jako uczestnicy kursu, dotyczącego zasad prowadzenia działalności gospodarczej i rejestracji dla podatku VAT.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (5)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
marassralas
marassralas

Z dziełami sztuki jest tak, jak i z wieloma rzeczami, że są warte tyle, ile ktoś chce za nie dać. Skoro twory malowane fekaliami mogą być określane dziełami sztuki, to i takie bohomazy mogą nimi być. W tej kwestii opinia rzeczoznawcy jest tylko jego własną opinią.

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      3
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      awa953

      A może to nowy kierunek w sztuce malarskiej, który ludzkość doceni za 500 lat?

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          4
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          dojna_zmiana

          Ciekawe jak taki rzeczoznawca oceniłby obrazy namalowane przez holenderskiego amatora bez wykształcenia malarskiego niejakiego Vincenta Van Gogha w czasach kiedy jeszcze tworzył swoje "bohomazy". Dodam, że za życia ten "amator" sprzedał zaledwie jeden swój obraz. Pewnie też stwierdziłby, że obrazy są nic nie warte...

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              8
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                3
              • zgłoś naruszenie
              zamknij
              hd52

              Rzeczony Vincent do zamożnych nie należał.

              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                  3
                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                    0
                  • zgłoś naruszenie
                  zamknij
                  phantomas111

                  Nie zgadzam się. Van Gogh zmarł w nędzy bo jego obrazy też uważano za życia za nic nie warte. Dopiero po śmierci okazały się być warte fortunę.

                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                      8
                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                        1
                      • zgłoś naruszenie
                      zamknij
                      Zasady forum
                      Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

                      Pozostałe informacje

                      Chce zapiąć Wrocław na kokardę. Wygrał pierwszą turę, może nie być drugiej

                      Jacek Sutryk to urzędnik związany z wrocławskim magistratem od 20 lat. W wyborach samorządowych jest kandydatem Koalicji Obywatelskiej, popieranym także przez ustępującego prezydenta Wrocławia i Sojusz Lewicy Demokratycznej. Wygrał pierwszą turę. zobacz więcej »

                      Sprawdź, czy zagraża Ci smog

                      TVN Meteo
                      Partnerem serwisu jest PhilipsPhilips - partner serwisu

                      NASA planuje wysłać człowieka na Wenus

                      Naukowcy chcą wysłać statek załogowy na drugą pod względem odległości od Słońca planetę Układu Słonecznego. Zobacz TOTERAZ.

                      INFORMACJE SPORTOWE »

                      Edinson Cavani podczas meczu Paris Saint Germain - SC Amiens w Paryżu (Ian Langsdon/PAP/EPA) czytaj dalej »