tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Złapał ją za włosy, zaciągnął na działki. Krzyczała, że jest w ciąży

zobacz więcej wideo »
Złapał ją za włosy, zaciągnął na działki. Krzyczała, że jest w ciąży
  • Podejrzanemu grozi do 12 lat więzieniaPodejrzanemu grozi do 12 lat więzienia
  • Areszt dla podejrzanego o gwałt i zabójstwoAreszt dla podejrzanego o gwałt i zabójstwo
  • Mężczyznę skazano na trzy lata więzienia za gwałt na 17-latceMężczyznę skazano na trzy lata więzienia za gwałt na 17-latce
Foto: Policja w Rudzie Śląskiej | Video: Policja w Rudzie Śląskiej Podejrzanym grozi do 12 at więzienia

Wysiadła z autobusu. Poczuła ból, ktoś za włosy zaciągnął ją na teren ogrodów działkowych. O to, żeby nie zostać zgwałconą, walczyła z napastnikiem przez dłuższy czas, w końcu uciekła. - Znalezienie napastnika było szalenie trudne, ale się udało - mówi policja w Rudzie Śląskiej.

Ulica Katowicka w Rudzie Śląskiej. Z jednej strony bloki, z drugiej ogrody działkowe. Tutaj z autobusu wysiadła w piątkowy wieczór 33-letnia kobieta. Było tuż przed północą. Pamięta, że na ulicy było pusto. Do domu miała ledwie kilkadziesiąt metrów. Nagle poczuła ból.

- Napastnik złapał ją za włosy. Zaciągnął na teren ogrodów działkowych - opowiada st. asp. Arkadiusz Ciozak z rudzkiej policji.

Zaatakowana kobieta próbowała się bronić. Napastnik ciągle trzymał za włosy, dotykał miejsc intymnych. Próbował rozbierać.

Ona krzyczała. Najpierw wzywała pomocy, potem błagała o litość. Mówiła, że jest w ciąży. Że jeżeli zostanie zgwałcona, to jej dziecko tego nie przeżyje.

- W pewnym momencie napastnik odpuścił. Zabrał rzeczy z torebki swojej ofiary - mówi st. asp. Ciozak.

Namierzanie

33-latka biegła do domu. Nie miała już telefonu komórkowego, więc nie mogła wezwać pomocy. Była w szoku. Bliskim opowiedziała, że została zaatakowana. Wróciła na teren działek. Chciała znaleźć dokumenty.

- Mijały cenne dla sprawy minuty. Od uwolnienia się kobiety do poinformowania policji minęło ich 45 - tłumaczy st. asp. Ciozak.

Policja o dyspozycji miała tylko mocno ogólny rysopis napastnika, który w momencie ataku nie był zamaskowany. Sporządzono go na podstawie relacji poszkodowanej. Na miejscu przestępstwa zabezpieczono dowody, które potem okazały się kluczowe podczas przesłuchania.

"To ja"

- Przez dwie doby ustalaliśmy, kto może stać za napaścią. Niestety, nie mogę opowiedzieć, na jakiej podstawie wytypowaliśmy podejrzewanego, bo nie mogę zdradzać szczegółów naszej pracy operacyjnej - opowiada rzecznik rudzkiej policji.

W ręce policjantów wpadł 23-latek. Nie przyznawał się do winy, ale nie miał też żadnego alibi. Na komendzie przesłuchiwało go dwóch kryminalnych.

Źródło: Policja w Rudzie Śląskiej Mężczyzna trafił do aresztu

- Zatrzymany przedstawiał różne wersje. Każda z nich była spokojnie obalana przez naszych funkcjonariuszy. I tak przez trzy godziny - mówi st. asp. Ciozak.

W końcu 23-latek przyznał się do próby gwałtu. Nie był w stanie wytłumaczyć, czemu zaatakował.

Mężczyzna został przesłuchany potem w charakterze podejrzanego przez prokuratora. Sąd aresztował go na co najmniej trzy miesiące. Za próbę gwałtu grozi mu do 12 lat więzienia.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (2)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Michałezjk

To jest jedyny dowod dla polskiego wymiaru sprawiedliwości: brak alibi.

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      1
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        9
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      WB1

      Po 3 godzinach przesłuchiwania przez dwóch kryminalnych każdy przyznałby się do każdego gwałtu!

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          0
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            12
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          Zasady forum
          Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

          Pozostałe informacje