tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Prokuratura: pierwsze zarzuty za atak na policjantów. "Podejrzani nie przyznają się do winy"

zobacz więcej wideo »
Prokuratura: pierwsze zarzuty za atak na policjantów. "Podejrzani nie przyznają się do winy"
  • Zarzuty za atak na policjantówZarzuty za atak na policjantów
  • Zgierz. Pierwsze zarzuty za atak na policjantów Zgierz. Pierwsze zarzuty za atak na policjantów
  • 23.02.2018 | Grupa obcokrajowców zaatakowała policjantów. Padło 15 strzałów23.02.2018 | Grupa obcokrajowców zaatakowała policjantów....
  • Policja zatrzymała 13 osóbPolicja zatrzymała 13 osób
  • Sąsiedzi: to brzmiało jak fajerwerkiSąsiedzi: to brzmiało jak fajerwerki
Foto: tvn24 | Video: tvn24 Zgierz. Pierwsze zarzuty za atak na policjantów

Zarzuty czynnej napaści na policjantów usłyszało dwóch mężczyzn, którzy są podejrzani o zaatakowanie funkcjonariuszy w Zgierzu. Obcokrajowcy nie przyznają się do winy. Ich 11 kolegów wciąż czeka na przesłuchania. Nad sprawą pracuje pięciu prokuratorów.

W nocy z 22 na 23 lutego, gdy dwóch policjantów w cywilu patrolowało ulice Zgierza. W pewnym momencie ich uwagę przykuła grupa mężczyzn. Jak później informowała policja, zachowywali się na tyle podejrzanie, że podjęto decyzję o ich wylegitymowaniu. Pięciu mężczyzn rozmawiać z policjantami nie chciało. - Grupa odmówiła i zareagowała agresją - informował Krzysztof Kopania z Prokuratury Okręgowej w Łodzi.

Jak wynika z dotychczasowych ustaleń policji i prokuratury, stronę funkcjonariuszy najpierw poleciały wyzwiska, później między innymi fragmenty płyty chodnikowej i kamienie. Jeden z policjantów postanowił się bronić. Wyciągnął broń i oddał, jak informuje prokuratura, przynajmniej jeden strzał ostrzegawczy. To nie uspokoiło agresorów. Funkcjonariusz otworzył ogień. Wystrzelił 15 pocisków. Czterech mężczyzn trafiło do szpitala z ranami postrzałowymi. Ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Do szpitala trafili też dwaj policjanci. Placówkę opuścili jeszcze w piątek.

Czytaj więcej na ten temat

Przesłuchania i zarzuty

W sumie w sprawie zatrzymano 13 mężczyzn. Wśród nich jest siedmiu obywateli Ukrainy, pięciu Gruzji i jeden Mołdawii. Mają od 20 do 45 lat. Z nieoficjalnych informacji wynika, że jeden z postrzelonych Ukraińców to były zawodowy żołnierz.

Hospitalizowani są cały czas pilnowani przez policjantów. Jak informuje Piotr Borowski, reporter TVN24, dwóch z rannych mężczyzn zostało przesłuchanych jeszcze w piątek. - Usłyszeli oni zarzuty czynnej napaści na funkcjonariuszy policji za co grozi im do 10 lat więzienia. Podejrzani nie przyznają się do winy - przekazał reporter. Dwóch pozostałych rannych wciąż czeka na przesłuchania. Podobnie jak dziewięciu mężczyzn, którzy zostali osadzeni w policyjnym areszcie. Pierwsi w sobotnie przedpołudnie zostali przewiezieni do siedziby śledczych. Nad sprawą pracuje pięciu prokuratorów. Do każdego z przesłuchań potrzebni są tłumacze.

Śledczy sprawdzają też, czy funkcjonariusze mieli powody do użycia broni.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Dowiedz się więcej...

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje