tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Wysuwają maszt, nagrywają z ukrycia. Potem sypią się surowe mandaty

zobacz więcej wideo »
Wysuwają maszt, nagrywają z ukrycia. Potem sypią się surowe mandaty
  • Patrzą na przejścia z ukryciaPatrzą na przejścia z ukrycia
  • Policjanci z drogówki z terminalami do kart. "Jest już XXI wiek"Policjanci z drogówki z terminalami do kart. "Jest już XXI wiek"
  • Helikopter, liny i antyterroryści. Reporter 24 przyglądał się ćwiczeniomHelikopter, liny i antyterroryści. Reporter 24 przyglądał się...
  • Mężczyzna został zatrzymany przez drogówkęMężczyzna został zatrzymany przez drogówkę
Foto: Policja w Łodzi | Video: TVN24 Łódź Obserwują przejścia z ukrycia

- Musimy być surowi, bo to wykroczenia, które mogą decydować o ludzkim życiu - mówią łódzcy policjanci o akcji monitorowania przejść dla pieszych. Są one obserwowane z ukrycia, za pomocą specjalnego masztu. Kierowcy, którzy zagrażają pieszym mają się czego obawiać.

W biurze prasowym łódzkiej drogówki odwiedzających wita duża mapa Łodzi. W nią wbijane są kolejne szpilki - czerwone i niebieskie.

- Każda szpilka to jeden zabity na drodze. Wbijamy je od początku roku - opowiada sierż. sztab. Jadwiga Czyż z łódzkiej drogówki.

Niebieska szpilka oznacza, że poszkodowany zmarł w szpitalu; czerwona - że na miejscu.

- Co tydzień wbijamy co najmniej jedną - tłumaczy policjantka.

Na mapie widoczne są tylko wypadki śmiertelne. Ale potrąceń jest na tyle dużo, że trzeba było coś z tym zrobić.

- Ustawianie radiowozu w niebezpiecznych miejscach nie ma sensu. Widząc funkcjonariuszy, kierowcy jadą zgodnie z przepisami. Ale kiedy policja odjeżdża, to wszystko wraca do smutnej normy - mówi Czyż.

Ta norma to - jak zaznacza nasza rozmówczyni - wyprzedzanie na pasach (za co grozi 200 złotych mandatu) i omijanie pojazdów, które zatrzymały się, żeby przepuścić pieszych (500 złotych kary i 10 punktów karnych a w niektórych przypadkach również zatrzymanie prawa jazdy i skierowanie sprawy do sądu).

Z masztu

Łódzcy policjanci postawili więc na prewencję. W pobliżu wyznaczonych przejść ustawiają ruchome stanowisko dowodzenia, czyli nieoznakowanego vana wyposażonego w system kamer.

Pojazd może stać kilkadziesiąt metrów od pasów, bo jest wyposażony w specjalne maszty.

- Wysuwają się one wraz z przyczepionymi do niego kamerami - opowiada Jadwiga Czyż.

Kilkaset metrów za obserwowaną "zebrą" czekają już inni policjanci - w oznakowanych radiowozach. Za pomocą radiostacji otrzymują informacje o tym, kogo i za co trzeba zatrzymać.

- Kierowcy zazwyczaj próbują się tłumaczyć. Ale tylko do momentu, kiedy dowiadują się o tym, że zostali nagrani - tłumaczy sierż. sztab. Czyż.

Tłumaczy, że akcja z ukrycia ma przekonać kierowców do przestrzegania przepisów.

- Jeżeli do kogoś nie przemawia fakt, że może mieć ludzkie życie na sumieniu, to niech chociaż boi się surowego mandatu - kończy rozmówczyni tvn24.pl.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (3)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
robsik_79

Bardzo dobrze. Tylko wysokość mandatów trzeba by podnieść x10.

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      2
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      turwal
      turwal

      Efekt medialny OK.
      Rzeczywiste oddziaływanie na bezpieczeństwo- minimalne.
      Niestety.

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          0
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            4
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          Jerzy0ltf
          Jerzy0ltf

          I bardzo dobrze.
          Swoją drogą, wypadki na przejściach dla pieszych w dużej mierze są konsekwencją wadliwie określonego w prawie o ruchu drogowym pierwszeństwa na przejściu dla pieszych. Pieszy ocenia, że to on ma pierwszeństwo a kierowca odwrotnie. Ofiarą zawsze jest... pieszy. W cywilizowanych krajach pieszy ma na przejściu DLA PIESZYCH rozwiń

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              2
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                1
              • zgłoś naruszenie
              zamknij
              Zasady forum
              Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

              Pozostałe informacje