tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Wjechali w bariery, bo "policja zatrzymywała tira". Policja: to tylko tak wygląda, było inaczej

zobacz więcej wideo »
Wjechali w bariery, bo "policja zatrzymywała tira". Policja: to tylko tak wygląda, było inaczej
  • Okoliczności wypadku bada policjaOkoliczności wypadku bada policja
  • Cały filmCały film
Foto: Stop Cham/Facebook | Video: TVN24 Łódź/Stop Cham Do wypadku doszło na A2 w pobliżu Łyszkowic

Nieoznakowany radiowóz jadący na sygnale autostradą zmienia pas na prawy - tuż przed ciężarówką. Wygląda to tak, jakby policjanci chcieli ją zatrzymać. Kierowca tira gwałtownie hamuje i zaczyna się sekwencja zdarzeń, która kończy się wypadkiem. Eksperci mówią o winie policjantów w radiowozie. Ale policja nie ma sobie nic do zarzucenia.

To, co wydarzyło się na autostradzie A2, możemy oglądać dzięki wideorejestratorowi zainstalowanemu w osobowej skodzie. Na wysokości Łyszkowic skoda zostaje wyprzedzona przez nieoznakowany radiowóz jadący na sygnale. Policjanci jadą też szybciej od trzech jadących z przodu samochodów ciężarowych.

Po przejechaniu kilkuset metrów kierowca skody zmienia pas na lewy i wyprzedza pierwszy z trzech tirów. Przez pewien czas – w znacznej odległości – przed nim na pasie szybkim jedzie radiowóz. Potem jednak skręca na pas prawy i znika przed pierwszym z tirów. Ciężarówka zaczyna ostro hamować. Jadący za nią inny tir ucieka przed zderzeniem na lewy pas ruchu. Zajeżdża drogę kierowcy skody, który skręca na pas zieleni, traci panowanie nad autem i uderza w barierki.

"Czyja była wina?!"

Po kolizji z barierką kierowcy skody udało się zjechać na pobocze autostrady. Słychać, jak rozmawia ze swoją pasażerką.

- Czyja była wina? - pyta kobiecy głos.

- No, jego! Zjechał mi - odpowiada mężczyzna. Chodzi mu o tira, która zjechał na jego pas w krytycznym momencie.

Na nagraniu można zobaczyć uszkodzoną skodę. Ma rozbity przód oraz reflektor. Na szczęście nikomu nic poważnego się nie stało.

"Niesamowity brak wyobraźni"

Film pokazaliśmy ekspertom. Adamowi Wocie, właścicielowi łódzkiej szkoły nauki jazdy oraz Joannie Madej - pilotowi rajdowemu.

- Można mieć pretensje do kierowcy jednej z ciężarówek, że nie zachował bezpiecznej odległości i musiał ratować się przed wypadkiem ucieczką na drugi pas. Ale niebezpieczna sekwencja zdarzeń powstała z winy policji - mówi Adam Wota.

Tłumaczy, że nieoznakowany radiowóz zajechał drogę pierwszej ciężarówce i zmusił ją do ostrego hamowania.

- Cud, że nikt nie zginął. To po prostu niesamowity brak wyobraźni. Żaden kierowca nie powinien tak robić. Jestem w szoku, że do czegoś takiego doprowadzili funkcjonariusze policji - komentuje Joanna Madej.

Policja broni funkcjonariuszy

O komentarz poprosiliśmy policję. Podkom. Urszula Szymczak, rzecznik komendy powiatowej w Łowiczu informuje, że sprawa jest badana od wtorku. Funkcjonariusze widzą sprawę zupełnie inaczej niż eksperci, których poprosiliśmy o komentarz.

-  Na ten moment nie wynika, by w zdarzeniu widocznym na nagraniu doszło do naruszenia przepisów ze strony funkcjonariuszy – mówi podkom. Szymczak.

Policjantka tłumaczy, że funkcjonariusze w nieoznakowanym radiowozie nie mieli zamiaru zatrzymywać żadnej z ciężarówek widocznych na nagraniu. Szymczak opowiada, że jechali oni do innego zdarzenia, które miało mieć miejsce w pobliżu Łyszkowic (gdzie rozbiła się skoda). Trzeba dodać, że na filmie nie widać żadnego zdarzenia na pasie dojazdowym, ale przez pewien czas obszar ten zasłonięty jest przez naczepy samochodów ciężarowych.

Dlaczego zatem doszło do wypadku? Zdaniem policji zawinił tu kierowca drugiego z tirów, który nagle zmienił pas.

- Nie zachował on bezpiecznej odległości od jadącego bezpośrednio przed nim tira, uniemożliwiając sobie w ten sposób bezpieczne ograniczenie prędkości – mówi podkom. Urszula Szymczak.

Policjanci nie dopatrzyli się zatem związku pomiędzy zmianą pasa ruchu przez radiowóz, a tym, że kierowca pierwszego tira nagle nacisnął na hamulec. Rzeczniczka łowickiej policji zaznacza jednak, że to na razie wstępne wnioski i sprawa będzie jeszcze badana.

- Przeprowadzone w tej sprawie postępowanie pozwoli na dokładną ocenę sytuacji i zachowania wszystkich kierujących pojazdami. Kluczowe w tej sprawie będą zeznania świadków przesłuchanych w sprawie – kończy.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (6)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
cavok
cavok

Policjanci zatrzymujący pojazdy dokontroli robią to czasem w bardzo niebezpiecznych mmiejscach. Np na zakręcie na drodze jednopasmowej, ale jeżeli ktoś najedzie na stojące samochody będzie wina kierowcy, bo przecież nie zachował bezpiecznej prędkości. Może lepiej popracować nad wyobraźnią bo ta funkcjonariuszy zawodzi.

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      7
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        3
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      ProcTRAIL

      Powinni do domu z miesiecznym wyprzedzeniem wysyłać plan kontroli drogowej petentom aby mogli sie do tego przygotowac i jak zwykle nie byc zaskoczeni !!!!!!
      No przeciez taka powinna byc Policja!

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          1
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            3
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          faceroll

          Policja ma rację. Jadąc na sygnale mają prawo zajechać drogę innym pojazdom, a to że inne pojazdy nie zachowały odpowiedniego odstępu nie jest winą policji. Winny jest kierowca 2 ciężarówki, który naraził na śmierć pasażerów osobówki.

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              4
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                9
              • zgłoś naruszenie
              zamknij
              skonieczny_artur
              skonieczny_artur

              Ale wykonując taki manewr trzeba myśleć a trzeba pamiętać jaką masę ma ciężarówka z naczepą a druga ciężarówka jechała trochę za blisko. Kierowca nie chciał uderzyć w naczepę i nie mógł nigdzie uciec.

              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                  2
                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                    3
                  • zgłoś naruszenie
                  zamknij
                  prorok czy co

                  Konsekwencje zajechania drogi na autostradzie, to nie drobne przewinienie. Na całym świecie ruch na autostradach jest wymagający dla wszystkich. Dla policji także. Chyba, że ścigają przestępcę i nie zagrażają innym użytkownikom drogi. Policja nie jest poza prawem korzystania z logicznego myślenia.

                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                      5
                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                        3
                      • zgłoś naruszenie
                      zamknij
                      KIVLOW
                      KIVLOW

                      Widać ewidentnie, że miśki leciały i przeleciały zjazd no i dali po hamulcach żeby cofnąć na poboczu a że zrobili to mega gwałtownie to tir dał po hamulcach no i poszło jak domino - głupio teraz będą się tłumaczyć ale niech ktoś mądry z nich wyjaśni czemu się zatrzymali w tym miejscu skoro lecieli do innego zdarzenia - na kawę, rozwiń

                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                          19
                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                            3
                          • zgłoś naruszenie
                          zamknij
                          Zasady forum
                          Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

                          Pozostałe informacje