tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Skazany za "skok stulecia" wpadł w Łodzi. Policja: był zdziwiony, nic się nie zmienił

zobacz więcej wideo »
Skazany za "skok stulecia" wpadł w Łodzi. 
Policja: był zdziwiony, nic się nie zmienił
  • Policja zatrzymała Adama K., skazanego w sprawie "skoku stulecia"Policja zatrzymała Adama K., skazanego w sprawie "skoku stulecia"
  • Zatrzymany Adam K. został zaskoczony przez policję na ulicyZatrzymany Adam K. został zaskoczony przez policję na ulicy
  • Adam K. został zatrzymany, trafi do aresztuAdam K. został zatrzymany, trafi do aresztu
  • Konwojent już nie chce być za kratkamiKonwojent już nie chce być za kratkami
  • "Ł. wiedział, co możemy zrobić""Ł. wiedział, co możemy zrobić"
  • Grzegorz Ł. mylił tropyGrzegorz Ł. mylił tropy
Foto: TVN24 Łódź, policja | Video: TVN24 Łódź Adam K. wpadł w Łodzi

Łódzka policja zatrzymała Adama K., poszukiwanego listem gończym skazanego w głośnej sprawie kradzieży około 8 milionów złotych przewożonych z banku w Swarzędzu - poinformowała we wtorek rzeczniczka łódzkiej policji Joanna Kącka.

Mężczyzna, który w procesie odpowiadał z wolnej stopy, w lipcu ubiegłego roku został skazany przez Sąd Okręgowy w Łodzi na 6 lat i 2 miesiące. Nie był na ogłoszeniu wyroku, potem się ukrywał. Był jednym z sześciu oskarżonych, których łódzki sąd skazał za udział w tym przestępstwie.

Jak poinformowała rzeczniczka łódzkiej policji Joanna Kącka, zupełnie zaskoczony Adam K. został zatrzymany w Łodzi na terenie dzielnicy Górna przez policjantów z wydziału kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi. Jak mówi Kącka, policjanci sprawdzali każdą informację, jaka do nich trafiała. Na tę chwilę nie chce zdradzać kulisów zatrzymania.

Źródło: KWP Łódź Adam K. już w rękach policji

- Został zatrzymany na ulicy, był bardzo zaskoczony. Nie zmienił wyglądu, można powiedzieć, że jego wizerunek jest bardzo zbliżony do tego, który był widoczny na zdjęciu publikowanym wraz z listem gończym - mówi w rozmowie z TVN24 policjantka.

Jak dodała, policjanci będą teraz ustalać gdzie mężczyzna ukrywał się przez ostatnie miesiące. Po przesłuchaniu trafi prosto do tymczasowego aresztu.

KARTA STAŁEGO KLIENTA I DWA DNI W HOTELU. TAK WPADŁ KONWOJENT

Jeden z głównych architektów "superskoku"?

Do kradzieży doszło w lipcu 2015 r. w Swarzędzu. Krzysztof W., który jechał w konwoju z pieniędzmi, odjechał autem przewożącym gotówkę. Wkrótce potem porzucony samochód znaleziono; konwojent zniknął wraz z pieniędzmi.

Proces w tej sprawie rozpoczął się na początku ub. roku. Na ławie oskarżonych zasiadło sześć osób. Cztery z nich poznańska prokuratura, która prowadziła w tej sprawie śledztwo, oskarżyła o udział w zorganizowanej grupie przestępczej i przywłaszczenie mienia o znacznej wartości. Byli to Dariusz D.; Adam K., u którego miało dojść do podziału łupu; Marek K., który miał brać udział w opracowaniu planu napadu i ubezpieczać przewożenie pieniędzy, oraz konwojent Krzysztof W.

Ten ostatni, przygotowując się do akcji, zmienił wygląd: ogolił głowę i zapuścił brodę, zażywał też środki, które sprawiły, że przybrał na wadze. Zatrudniając się w firmie ochroniarskiej, podał fałszywe dane osobowe.

Dwie pozostałe osoby, tj. Agnieszka K. i Wojciech M., miały pomagać w ukryciu zrabowanych pieniędzy i wpłacić na założone konto w jednym z banków 250 tys. zł. Pieniądze miał im dać Adam K.

Wyrok w tej sprawie Sąd Okręgowy w Łodzi wydał w lipcu ub. roku. Uznał oskarżonych za winnych przywłaszczenia ostatecznie ponad 7,7 mln zł i skazał byłego konwojenta Krzysztofa W. na karę 8 lat i 2 miesięcy więzienia, Marka K. na 7 lat pozbawienia wolności, Adama K. na 6 lat i 2 miesięcy więzienia, a Dariusza D. - na 6 lat pozbawienia wolności. Oskarżeni ukarani zostali również m.in. grzywnami w wysokości od 5 do 15 tys. zł. Mają także obowiązek solidarnie naprawić szkodę.

DWIE TWARZE DUCHA. PRZESTĘPCA CZY OFIARA. REPORTAŻ BARTOSZA ŻURAWICZA

Po wyroku zniknęli

Sąd postanowił jednocześnie o aresztowaniu na pięć miesięcy Adama K. i Dariusza D., którzy odpowiadali z wolnej stopy. Po ogłoszeniu wyroku, mężczyźni ukrywali się. Wydano za nimi listy gończe. Pod koniec lipca na policję zgłosił się D. Adam K. nadal się ukrywał, aż do zatrzymania go przez łódzkich policjantów.

Wyrok w tej sprawie jest nieprawomocny. Już wówczas obrońcy oskarżonych zapowiedzieli apelację. Sprawa w sądzie odwoławczym ma się odbyć 13 marca.

W procesie na ławie oskarżonych zabrakło Grzegorza Ł., uznawanego za pomysłodawcę napadu; mężczyzna był poszukiwany listem gończym. W połowie listopada ub. roku mężczyznę odnaleźli poznańscy "Łowcy Głów", czyli członkowie specjalnej policyjnej grupy poszukiwawczej, która specjalizuje się w tropieniu i odnajdywaniu ukrywających się i najbardziej niebezpiecznych przestępców. Ukrywał się na Ukrainie, gdzie został zatrzymany. CZYTAJ WIĘCEJ O WYROKACH W TEJ SPRAWIE

Koniec procesu fałszywego konwojenta »

Oglądaj
Koniec procesu fałszywego konwojenta
  • Trwają mowy końcoweTrwają mowy końcowe
  • Koniec procesu fałszywego konwojentaKoniec procesu fałszywego konwojenta
  • Dziś początek procesu konwojenta-widmoDziś początek procesu konwojenta-widmo
  • Rozpoczął się proces w sprawie "skoku stulecia"Rozpoczął się proces w sprawie "skoku stulecia"
  • Oskarżony: "oszukał mnie przyjaciel od lat"Oskarżony: "oszukał mnie przyjaciel od lat"
  • Prawdziwy Mirosław Duda o kradzieży jego tożsamościPrawdziwy Mirosław Duda o kradzieży jego tożsamości
Wideo: TVN24 Łódź Trwają mowy końcowe

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (1)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
marcinponiewierski
marcinponiewierski

+ dla Policji

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      Zasady forum
      Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

      Pozostałe informacje