tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Płacili za "lewe" zwolnienia - akt oskarżenia przeciwko 11 osobom w sądzie

Płacili za "lewe" zwolnienia - akt oskarżenia przeciwko 11 osobom w sądzie
Foto: TVN24, sxc Za korzystanie z nieuzasadnionych zwolnień grozi oskarżonym 10 lat więzienia

Prokuratura wysłała w czwartek do sądu akt oskarżenia przeciwko 11 osobom, które wręczały łapówki za nieuzasadnione zwolnienia lekarskie. Oskarżonym grozi 10 lat więzienia. Lekarka, która "lewe" L4 wystawiała usłyszała już kilkaset zarzutów.

Jak informuje tvn24.pl Krzysztof Kopania z łódzkiej prokuratury, oskarżeni przedkładali fałszywe zaświadczenia lekarskie pracodawcom oraz ZUS.

- Uzyskiwali w ten sposób nienależne świadczenia w postaci wynagrodzenia za czas niezdolności do pracy. W ten sposób wyłudzili ponad 40 tys. złotych - mówi  Kopania.

Oskarżeni są w wieku od 23 do 62 lat. Z "lewych" zwolnień korzystali od sierpnia 2009 do lipca 2011 roku.

Zwolnienia za łapówki?

Śledczy informują, że oskarżeni zdobywali fałszywe zwolnienia płacąc łapówki lekarzom - Ewie I. i jej pracownikowi - Krystianowi R.

- Oskarżeni za wystawienie zwolnień płacili łapówki od 60 do 100 złotych - informuje prokurator Kopania.

"Rekordzista" miał zdaniem śledczych wykorzystać 26 nieuzasadnionych zwolnień lekarskich. Miał za nie wręczyć w sumie 1840 złotych. Prokuratorzy twierdzą, że oszukał w ten sposób pracodawcę i ZUS na ponad 11 tys. złotych.

Pracownicy na etatach, właściciele firm

Śledczy utrzymują, że oskarżone osoby zdobywały "lewe" zwolnienia w różnych celach. Niektórzy mieli bać się zwolnienia z pracy, inni mieli chcieć dorobić w innej pracy. Wśród oskarżonych są też właściciele firm, którzy - zdaniem śledczych - chcieli dzięki zwolnieniom obniżyć koszty prowadzenia działalności.

Według ustaleń śledczych, niektórzy z oskarżonych nie musieli nawet przychodzić do gabinetu lekarskiego po potrzebne im zwolnienie.

- Niektórym z oskarżonych zaświadczenia "załatwiali" im znajomi. Dochodziło do tego, że poinstruowany wcześniej przez Ewę I. pracownik gabinetu wystawiał zwolnienia z jej pieczątką - mówi prokurator Krzysztof Kopania.

Duże śledztwo

Ewa I. usłyszała kilkaset zarzutów. Jej sprawa jeszcze nie zakończyła się postawieniem aktu oskarżenia. Jest podejrzana o korupcję, wystawianie fikcyjnych zwolnień i pomoc w wyłudzeniu zasiłków chorobowych z ZUS. Grozi jej do 10 lat więzienia. Lekarka prowadziła prywatny gabinet lekarski w Łodzi.

Dotychczas w śledztwie dotyczącym łapownictwa i wystawiania nieuzasadnionych zwolnień lekarskich zarzuty przedstawiono łącznie kilkuset osobom. Kilka aktów oskarżenia trafiło już do sądu.

Jeśli chcielibyście nas zainteresować tematem związanym z Waszym regionem, pokazać go w niekonwencjonalny sposób - czekamy na Wasze sygnały/materiały. Piszcie na Kontakt24@tvn.pl.

Akt oskarżenia trafił do sądu Łódź-Widzew:

Mapa Polski Targeo
Mapy dostarcza Targeo.pl

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Dowiedz się więcej...

Komentarze (2)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
pesob

Komentarzy brak - wszyscy znają z autopsji, wiedzą że robią źle ale robią bo wszyscy robią - temat tabu.

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      3
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      szary40
      szary40

      Znalazł sie jeden i ''sypnoł''- musiała gościa strasznie
      wkurzyć, może cennik był wygórowany.
      ''Gdyby ściany umiały mówić'' ,to gabinety
      zostałyby puste.

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          2
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          Zasady forum
          Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

          Pozostałe informacje