tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

"Cud, że on z tego wypadku wyszedł cało". Na ten odcinek A1 łosie wchodzą bez przeszkód

"Cud, że on z tego wypadku wyszedł cało". 
Na ten odcinek A1 łosie wchodzą bez przeszkód
Foto: OSP Tuszyn-Las/Google Maps | Video: TVN24 Łódź W zdarzeniu nikt nie ucierpiał

- Samochód był doszczętnie zniszczony. To, że kierowca wyszedł z tego bez szwanku, to prawdziwy cud - opowiada nam strażak, który uczestniczył w akcji ratunkowej na autostradzie A1 pod Piotrkowem. Samochód osobowy zderzył się tam z łosiem. - To niestety może się powtarzać, bo autostrada na tym odcinku nie jest ogrodzona - ostrzega Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad.

Strażacy - ochotnicy z Tuszyna dostali informacje o rozbitym samochodzie na A1 we wtorek wieczorem. Do wypadku doszło w miejscowości Wodzinek (woj. łódzkie).

- Na miejscu zobaczyłem samochód... albo raczej to, co z niego zostało. Sprasowana maska i dach wklęśnięty do środka - opowiada tvn24.pl Marcin, jeden ze strażaków uczestniczących w akcji.

Okazało się jednak, że siedzący za kierownicą mężczyzna jest cały. Był zakleszczony we wnętrzu pojazdu.

- Blacha załamała się wokół niego, cud po prostu. Kierowca był w wyraźnym szoku. Mówił, że na drogę wybiegł łoś - tłumaczy rozmówca tvn24.pl.

Mężczyzna został przewieziony do szpitala w Piotrkowie Trybunalskim. Tam lekarze stwierdzili, że nie odniósł obrażeń.

- Tym samym zdarzenie zostało zakwalifikowane jako kolizja - opowiada Maciej Zalewski, rzecznik Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

Źródło: OSP Tuszyn-Las Strażak: Cud, że tak się skończyło

Bez zabezpieczeń

Jak to się stało, że łoś znalazł się na autostradzie? Nie miał z tym żadnych problemów. Autostrada A1 pomiędzy Tuszynem a Piotrkowem Trybunalskim w ogóle nie jest ogrodzona.

- Na drogę w każdej chwili mogą wybiec dziki, psy czy zające. Albo, co gorsza, łosie - wylicza Maciej Zalewski.

Ogrodzenia nie ma, bo jak mówi rzecznik GDDKiA w Łodzi, odcinek z Tuszyna do Piotrkowa ma blisko 30 lat.

- Dzisiaj może to szokować, ale wtedy nikt nie wymagał, żeby droga szybkiego ruchu była zabezpieczana przed wtargnięciem zwierząt - opowiada Zalewski.

Odcinek starej autostrady ma niecałe 16 kilometrów długości. - Zdajemy sobie sprawę z tego, że kierowcy są tam bardziej zagrożeni, dlatego wprowadziliśmy ograniczenie prędkości do 110 kilometrów na godzinę - mówi Zalewski.

Tyle, że o tym, iż na najważniejszej trasie łączącej północ z południem jest szczególnie niebezpieczny odcinek kierowcy najczęściej nie wiedzą.

- Autostrada, jak autostrada. Nie zauważyłem, żeby ludzie tu zwalniali - przyznaje Krzysztof, kierowca tira, którego spotykamy na MOP-ie.

Źródło: OSP Tuszyn-Las Samochód uderzył w łosia z dużą siłą

Koszmar na autostradzie

W czerwcu 2012 roku niedaleko Zgierza (woj. łódzkie) po uderzeniu w łosia zginął 59-letni mężczyzna. Jechał nocą autostradą A2.

- Mąż miał tak poważne urazy mózgowo-czaszkowe, że zginął na miejscu. Nie cierpiał. W zasadzie to jedyne pocieszenie dla mnie i dzieci - mówi żona zmarłego.

W miejscu wypadku sprzed sześciu lat było ogrodzenie. Tyle, że dla łosia było i tak niewystarczające. Miało 1,6 metra wysokości. - Taka wysokość nie była wyzwaniem dla łosia - mówi Maciej Zalewski.

Cztery lata po tragedii ogrodzenie podniesiono. Rodzina zmarłego 59-latka do teraz - w ramach procesu cywilnego - domaga się zadośćuczynienia od GDDKiA.

Źródło: Mapy Google, tvn24.pl Odcinek A1, na który bez przeszkód mogą dostać się zwierzęta

Czeka na "konfrontacje"

Przedstawiciele Lasów Państwowych podkreślają, że łosie są olbrzymim zagrożeniem dla kierowców. Na domiar złego, zwierzęta swoim zachowaniem zwiększają szanse na wypadek.

- To dumne i odważne zwierzę. Widząc nadjeżdżający pojazd, niemal nigdy nie ucieknie z drogi - tłumaczy Hanna Kolasińska z Lasów Państwowych. Samiec łosia potrafi ważyć do 800 kilogramów.

- Łosi przybywa, bo od 2001 roku obowiązuje całoroczny zakaz polowania na te zwierzęta - dodaje Kolasińska.

Będą zmiany

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych informuje, że stara autostrada będzie niedługo przebudowana i dostosowana do współczesnych norm. - W najbliższym czasie rozpocznie się budowa nowej autostrady A1 w śladzie tej już istniejącej. Odcinek będzie dużo bezpieczniejszy - mówi Maciej Zalewski.

Na czas prac ruch po A1 będzie - najprawdopodobniej - odbywał się po jednej jezdni.

- Harmonogram prac dopiero powstanie, jak już będziemy mieć wyłonionego wykonawcę prac. Myślę jednak, że nikt zdrowo myślący nie pozwoliłby na zamknięcie tak ważnej arterii - mówi rzecznik GDDKiA. Prace związane z przebudową newralgicznego odcinka mają trwać nie więcej, niż 32 miesięcy od momentu podpisania umowy. Do tego trzeba doliczyć czas, który budowlańcom może ukraść zima.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje