tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

"Jakby byli więksi, to już bym nie wstał". Kopali go w ośmiu, wciąż ich spotyka

zobacz więcej wideo »
"Jakby byli więksi, to już bym nie wstał". Kopali go w ośmiu, wciąż ich spotyka
Foto: Monitoring miejski w Łodzi | Video: tvn24 Podejrzanym grozi do 5 lat więzienia

- Nie spodziewałem się, że zaatakują mnie w tyle osób. Nikomu czegoś takiego nie życzę - mówi tvn24.pl Bartłomiej, taksówkarz z Łodzi. Właśnie skończyło się śledztwo w sprawie jego oprawców, wszyscy są na wolności.

Bartłomiej jeździ po ulicy Piotrkowskiej. Wie, że tamtego dnia - 10 lipca ubiegłego roku - paradoksalnie miał sporo szczęścia.

- Przez 30 sekund tłukło mnie ośmiu gości. Policjanci zajmujący się sprawą powiedzieli mi w końcu, że jakby byli więksi, to już bym nie wstał - opowiada.

Mężczyzna był "tylko" poobijany. Z poważniejszych obrażeń wskazuje uraz nadgarstka.

- Zniszczyli mi też samochód, dzięki któremu zarabiam na życie - mówi.

Oskarżeni mają dziś od 17 do 20 lat. Siedmiu pełnoletnich stanie przed sądem.

- Akt oskarżenia w tej sprawie został wysłany do sądu. Młodzi mężczyźni odpowiedzą za udział w pobiciu i uszkodzeniu taksówki - wylicza Krzysztof Kopania.

Sprawą 17-latka zajmuje się sąd dla nieletnich.

Błąd

Wszystko wydarzyło się tam, gdzie - teoretycznie - w Łodzi najbezpieczniej. Na ul. Piotrkowskiej, po której co kilkadziesiąt metrów można natknąć się na patrol policji. Gdzie funkcjonuje cały system kamer, które same ostrzegają operatora o niebezpiecznej sytuacji.

To, co stało się 10 lipca też nagrały. Taksówkarz Bartek przyjechał pod lokal, w którym pracuje jego siostra. Dziewczyna wyszła z pracy razem z kolegą.

- Nie zdążyliśmy odjechać, kiedy do samochodu dobiegła grupa agresywnych chłopaków - opowiada.
Grupka podbiegła do siedzącego z przodu pasażera taksówki. Otworzyli drzwi, zaczęli kopać przypiętego już pasami chłopaka.

- Nie wiem, o co tam poszło. Wyszedłem, żeby załagodzić sytuację. To był błąd - mówi.

Kamery miejskie zarejestrowały, jak do Bartłomieja podbiega jeden z agresywnych mężczyzn. Kopie z rozpędu, kierowca pada na ziemię. Po chwili wstaje i próbuje się bronić. Dostaje kolejne ciosy, leży. Wokół pojawiają się inni agresorzy. Przez około 30 sekund biją i kopią go po całym ciele. Potem odchodzą.

- Wstałem i doszedłem do samochodu. Wtedy znowu pojawili się oni, zadali kilka ciosów, uszkodzili samochód - wspomina.

"No siema"

Biegły powołany przez prokuratorów ocenił, że w czasie ataku doszło do uszkodzeń wartych niecałe 3 tys. złotych.

- Do teraz nie dostałem ani złotówki. Ale nie to mnie najbardziej dotknęło. Bardziej zastanawia mnie fakt, że tych ludzi regularnie widuję w pracy - opowiada rozmówca tvn24.pl

Dodaje, że napastnicy kilka dni po zajściu - jakby nigdy nic - oglądali spowodowane przez siebie uszkodzenia auta.

- Wszystko jest w rękach sądu. Tak czy inaczej jest mi z tym trochę nieswojo, że ci ludzie ciągle są na wolności. Potrafią powiedzieć "no siema". Mam poczucie niesprawiedliwości - kończy.

Prokuratorzy zastosowali wobec podejrzanych wolnościowe środki zapobiegawcze. Podejrzanym grozi do 5 lat więzienia.

Oglądaj
Pobicie w centrum Łodzi. Zaatakowali taksówkarza i jego pasażera
Wideo: tvn24 Pobicie w centrum Łodzi. Zaatakowali taksówkarza i jego pasażera

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (3)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
oset
oset

trochę to dziwne, bo kobietę i mężczyznę podejrzanych o wyłudzenie odszkodowania zatrzymywało kilkunastu antyterrorystów z granatami, a sprawcy brutalnego pobicia chodzą sobie wolno. może policja się ich po prostu boi.

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      9
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      fossil

      No przecież w kraju panują prawo i sprawiedliwość.Niestety, taksówkarz nie jest ojcem ministra.

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          5
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            1
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          borus87
          borus87

          Jak nie zapłacisz podatku to przyjadą antyterroryści, boś kryminalista, a jak się kogoś pobije, czy zabije czy mała szkodliwość czynu społecznego.

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              2
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                0
              • zgłoś naruszenie
              zamknij
              Zasady forum
              Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

              Pozostałe informacje