tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Areszt za znęcanie się nad dziećmi. Zaczęło się od sygnału ze szkoły

Areszt za znęcanie się nad dziećmi. 
Zaczęło się od sygnału ze szkoły
Foto: TVN 24 | Video: TVN 24 Rodzice dziewczynek zostali aresztowani

Łódzki sąd aresztował w sobotę 39-letniego ojca i jego żonę, którym prokuratura postawiła zarzut fizycznego i psychicznego znęcania się nad córkami mężczyzny w wieku 5 i 8 lat. Zatrzymany podejrzany jest też o spowodowanie u starszej z dziewczynek obrażeń ciała.

O trzymiesięcznym areszcie ojca i 29-letniej macochy dzieci poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi Krzysztof Kopania. Podejrzanym grożą kary do ośmiu lat więzienia.

Zaalarmowała szkoła

Para została zatrzymana w środę, po interwencji policjantów z powodu dwóch zawiadomień – jednego ze szkoły, do której uczęszczała starsza z dziewczynek. Dyrekcja placówki wnioskowała o sprawdzenie sytuacji dziecka, ponieważ uwagę nauczycieli zwróciło to, że jest ono smutne, skryte i izoluje się od rówieśników.

Drugie zawiadomienie o podejrzeniu stosowania wobec dziewczynek przemocy fizycznej i psychicznej złożyła siostra ich nieżyjącej od 2014 roku matki.

Interweniujący w mieszkaniu policjanci na twarzy ośmiolatki zauważyli ślady pobicia. Miała m.in. podbite oczy. Obecna na miejscu kobieta potwierdziła, że sprawcą obrażeń był jej mąż.

Dziewczynki zostały przesłuchane na wniosek prokuratora. Na szczęście, ośmiolatka nie doznała poważniejszych obrażeń. Jak podkreślił Kopania, dokonane przez śledczych ustalenia dostarczyły podstaw do przedstawienia zarzutów, dotyczących fizycznego i psychicznego znęcania się nad dziećmi.

Bite i zastraszane

Według śledczych, ojciec w stosunku do starszej z córek wielokrotnie stosował przemoc fizyczną. Poza tym dziewczynki były zastraszane i stosowano wobec nich dokuczliwe kary, a także ograniczano ich kontakty z rówieśnikami. W żywieniu dzieci stosowane były rygorystyczne diety eliminacyjne, wprowadzone bez konsultacji z lekarzem.

Oboje podejrzani nie przyznali się do stawianych im zarzutów. Dziewczynki trafiły pod opiekę babci ze strony matki.

Zatrzymanym grożą im kary do ośmiu lat więzienia. Niewykluczone, że trwające jeszcze postępowanie dowodowe doprowadzi do poszerzenia i zaostrzenia sformułowanych do tej pory zarzutów.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Pozostałe informacje