tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

"Kiedy to jej robili, byli w pełni poczytalni". Akt oskarżenia za piekło Moniki

zobacz więcej wideo »
"Kiedy to jej robili, byli w pełni poczytalni". Akt oskarżenia za piekło Moniki
  • Oskarżonym grozi dożywocieOskarżonym grozi dożywocie
  • Mężczyzna nie przyznaje się do gwałtu dzieckaMężczyzna nie przyznaje się do gwałtu dziecka
  • Ojciec opowiada o porwaniu córkiOjciec opowiada o porwaniu córki
  • Do gwałtu doszło w połowie marca w ChicagoDo gwałtu doszło w połowie marca w Chicago
Foto: TVN24 Łódź/Policja w Łodzi | Video: TVN24 Łódź Trzech oskarżonych. W środku ten, który dotąd był na wolności

Łódzka prokuratura wysłała do sądu akt oskarżenia przeciwko trzem mężczyznom, którzy w zeszłym roku przez 10 dni mieli przetrzymywać w mieszkaniu i brutalnie gwałcić 26-latkę. Kobieta, po uwolnieniu się trafiła do szpitala, w którym zmarła po trzech tygodniach.

Historię 26-letniej Moniki R. opisaliśmy w Magazynie TVN24. Z ustaleń zakończonego właśnie śledztwa wynika, że 17 lipca ubiegłego roku znalazła się w mieszkaniu na łódzkiej Dąbrowie.

- Wszystko wskazuje na to, że do lokalu weszła dobrowolnie. Ale nie ulega wątpliwości, że została potem uwięziona w środku - mówi Krzysztof Kopania z łódzkiej prokuratury okręgowej. I przez 10 dni była ofiarą brutalnej przemocy.

- Była poniżana, bita i brutalnie gwałcona. Cierpiała tak, jak człowiek może tylko cierpieć za życia - opowiada w rozmowie z tvn24.pl Katarzyna, matka Moniki.

Uciekła, kiedy - jak ustalono w czasie śledztwa - oprawcy stwierdzili, że "zaczęła śmierdzieć".

Przed śmiercią zdążyła opowiedzieć matce, przez co przeszła.

- W trakcie śledztwa korzystaliśmy w dużej mierze z wiedzy, którą poszkodowana zdołała przekazać matce. Niestety stan ofiary przemocy był tak zły, że nigdy nie udało się jej przesłuchać - mówi Kopania.

Chcą dożywocia

Status oskarżonych w tej sprawie ma trzech mężczyzn: dwóch 36-latków i 33-latek.

Prokuratura zarzuciła im gwałty zbiorowe ze szczególnym okrucieństwem, pozbawienie wolności ze szczególnym udręczeniem i spowodowanie obrażeń ciała, które doprowadziły do zgonu.

- Kilka dni przed jego popełnieniem podwyższono maksymalną karę za to ostatnie przestępstwo. Dzięki temu będziemy mogli domagać się kary dożywotniego pozbawienia wolności dla podejrzanych – mówi prokurator Wioletta Skorupska, która prowadziła śledztwo.

Oskarżeni mają też odpowiedzieć za kierowanie gróźb karalnych.

- Mężczyźni grozili 26-latce i jej matce śmiercią. Chcieli w ten sposób wywrzeć wpływ na pokrzywdzoną - dodaje prokurator Skorupska.

Według ustaleń śledczych, Monika była zastraszona, dlatego na początku próbowała ukryć przed służbami, przez co przeszła. Tuż po uwolnieniu się z mieszkania rozmawiała z policjantami, którzy zajmowali się sprawą jej zaginięcia. Kobieta powiedziała wtedy, że "była na imprezie" i nie czuje się ofiarą przestępstwa.

Źródło: TVN24 Łódź/Policja w Łodzi Trzech podejrzanych. W środku ten, który dotąd był na wolności

"Szokujące zdjęcia"

Ze względu na charakter ustaleń śledczy nie chcą podawać innych szczegółów sprawy. Przyznają tylko, że ustalenia zakończonego właśnie śledztwa "były porażające". Jeden z oskarżonych miał robić Monice zdjęcia.

- Fotografie są szokujące. Nic więcej nie mogę powiedzieć - ucina prokurator Krzysztof Kopania.

Dodatkowo śledczy dysponują opinią biegłych, którzy badali podejrzanych.

- Z opinii wynika, że w czasie popełniania przestępstw byli w pełni poczytalni i mogą odpowiedzieć za swoje czyny - dodaje Kopania.

Śledztwo z problemami

Śledztwo trafiło do prokuratury dla Łodzi Widzewa.

Oskarżeni dziś mężczyźni na początku byli podejrzani jedynie o gwałt (śledczy nie postawili im żadnych zarzutów w związku z przetrzymywaniem Moniki R.). Dwaj mężczyźni po przesłuchaniu zostali aresztowani przez sąd, trzeci mógł wyjść na wolność, bo śledczy zawnioskowali dla niego o inne niż areszt środki zapobiegawcze.

Kiedy nagłośniliśmy te decyzje śledczych, do sprawy włączył się minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

- Nie można godzić się na traktowanie takich spraw po macoszemu. Nie można godzić się, aby prokuratura postępowała bezdusznie wobec tak okrutnych przestępstw. Dlatego też zdecydowałem się wyciągnąć konsekwencje dyscyplinarne - oświadczył Ziobro.

Minister odwołał z funkcji Lidię Zarzycką-Rzepkę, zastępcę prokuratora rejonowego dla Łodzi Widzewa, która nadzorowała śledztwo. Ziobro poinformował też o wszczęciu postępowania dyscyplinarnego wobec prokuratora referenta sprawy. Aresztowano też trzeciego podejrzanego o katowanie Moniki R.

Oskarżeni mężczyźni nie przyznają się do winy. Według ich wersji, Monika dobrowolnie uczestniczyła w spotkaniu.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (1)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Yaspi

Cała ta historia jest wstrząsająca. Gdy była opisywana trudno mi było przez nią przebrnąć. Dla zaspokojenia patologicznych, zupełnie zwierzęcych żądzy degeneraci zamordowali dziewczynę. Nie ma zbyt surowej kary, jaką za tę zbrodnię powinni ponieść sprawcy.

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      9
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      Zasady forum
      Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

      Pozostałe informacje