tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Lena miała 14 lat, Wiktoria 13. Zginęły na pasach. Kierowca się broni: jechałem z prędkością dozwoloną

zobacz więcej wideo »
Lena miała 14 lat, Wiktoria 13. Zginęły na pasach. Kierowca się broni: jechałem z prędkością dozwoloną
Foto: TVN24 Katowice | Video: TVN24 Katowice Oskarżony przyznał się na sali sądowej, ale umniejszał swoją rolę

Oskarżony o śmiertelne potrącenie dwóch dziewczynek wyjaśniał w sądzie: wracałem ze sklepu z córką, padał śnieg. Po ruszeniu ze świateł, jadąc lewym pasem z prędkością dozwoloną, nagle usłyszałem huk. Zatrzymał się, zaczął reanimować Wiktorię. Leny nie zauważył.

Lena zginęła na miejscu, miała 14 lat. Wiktoria (13 lat) zmarła po godzinnej reanimacji w karetce pogotowia. Znały się z podstawówki, przyjaźniły. 20 listopada 2017 roku razem przechodziły po pasach przez DK44 w Mikołowie, gdy uderzyło w nie audi. Lena przeleciała przez bariery na sąsiednią jezdnię.

"Nagle usłyszałem huk"

W czwartek ruszył proces 31-letniego Arkadiusza O., oskarżonego o spowodowanie wypadku drogowego, w wyniku którego śmierć poniosły dwie osoby, a trzecia doznała obrażeń ciała. - Grozi za to kara do 8 lat pozbawienia wolności - powiedziała nam Renata Zawadzka, prokurator z Mikołowa.

Trzeci z poszkodowanych to 20-latek - dla niego wypadek skończył się złamaniem nogi i urazem głowy.

O. z początku nie przyznawał się do czynu i nie składał wyjaśnień. Wiadomo, że był trzeźwy w chwili wypadku, a na drodze było wtedy ślisko i już ciemno. Mimo wniosku prokuratury o areszt tymczasowy, decyzją sądu czekał na proces na wolności.

Na czwartkowej rozprawie przyznał się do winy, wyraził skruchę i opowiedział, jak jego zdaniem doszło do wypadku.

- Wracałem ze sklepu z córką. Padał śnieg - mówił. - Po ruszeniu ze świateł, jadąc lewym pasem z prędkością nieprzekraczającą dozwolonej, nagle usłyszałem huk. Przednia szyba samochodu była wybita. Zatrzymałem się na poboczu. Po wyjściu z samochodu okazało się, że potrąciłem dziewczynkę. Przystąpiłem do reanimacji.

- Oskarżony przyznał się do zarzucanego mu czynu. W swoich wyjaśnieniach łagodzi swoją rolę, mówiąc, że jechał wolniej. Broni się jak może - komentował dla TVN24 Dariusz Kawalec, pełnomocnik rodziny pokrzywdzonej.

"Nie widzieliśmy zagrożenia"

Feralne przejście łączy mieszkańców domków jednorodzinnych z resztą miasta, urzędami, sklepami, cmentarzem. Gdy nie było pasów, przebiegali przez jezdnię w miejscu niedozwolonym. W ten sposób wywalczyli namalowanie zebry. W połowie zeszłego roku napisali do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad prośbę o sygnalizację.

- Twierdzili, że na przejściu jest zagrożenie bezpieczeństwa pieszych z powodu łamania przepisów przez kierowców. Pisali, że samochody jeżdżą za szybko - mówił nam Marek Prusak, rzecznik katowickiego oddziału GDDKiA.

DK44 jest bardzo ruchliwa, łączy Mikołów z Tychami, Katowicami i Krakowem. Prędkość dozwolona 70 km/h. Pieszy ma do pokonania dwie jezdnie.

- Nie widzieliśmy wtedy zagrożenia. Odpowiedzieliśmy mieszkańcom, że przejście jest prawidłowo oznakowane, a sygnalizacja bezzasadna - dodał Prusak.

Przed pasami stanęły jednak dodatkowe znaki drogowe na odblaskowym tle. Były tam już tragicznego 20 listopada.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (3)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Baron zum Beispiel
Baron zum Beispiel

czyli można przejeżdżać pieszych na pasach z prędkością dozwoloną? Ciekawy argument

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      Cezare

      nie ma tłumaczenia, przed pasami obowiązuje zasada ograniczonego zaufania - to znaczy zwalniamy nawet gdy nic nie widzimy .. to proste / podstawowe. I skupiamy się w takich miejscach zawsze. A nie lecimy ile można na danym odcinku, i jeszcze usiłujemy z tego zrobić argument dla obrony ? - Bardzo żali mi sprawcy, tak po ludzku żal .. ale niestety, rozwiń

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          5
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          FrozMnd

          Z takiego powodu albo tworzą światła i ograniczenia, lub wymazują pasy z takich miejsc. Przechodzenie jest wtedy możliwe po ustąpieniu pierwszeństwa pojazdom.

          Przypomnę tylko, że aby zdążyć w takich warunkach zahamować przed wyskakującym pieszym należy jechać ok 10 km/h. Jeżeli ktoś ma ciemny ubiór, to nawet skaner laserowy rozwiń

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              1
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                1
              • zgłoś naruszenie
              zamknij
              Zasady forum
              Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

              Pozostałe informacje

              Sprawdź, czy zagraża Ci smog

              TVN Meteo

              Blizna jak pesel. Tak powstają portrety pamięciowe i progresywne

              Jak stworzyć portret osoby, która zaginęła kilkanaście lat temu? Jakie elementy twarzy zmieniają się z wiekiem? Zobacz TOTERAZ.

              INFORMACJE ZE ŚWIATA »

              Maduro wyda setki milionów na szpitale. W tle protesty pielęgniarek

              Maduro wyda setki milionów na szpitale. W tle protesty pielęgniarek

              Prezydent Wenezueli Nicolas Maduro zatwierdził w sobotę inwestycje o wartości około 293 milionów euro (344 miliony dolarów) z przeznaczeniem na polepszenie systemu opieki zdrowotnej. Środki te zostaną przekazane prawie 300 publicznym szpitalom. zobacz więcej »

              INFORMACJE SPORTOWE »

              Parasol, któremu wiatr niestraszny

              Idealny gadżet na letnie plażowanie. Zobacz TOTERAZ.

              Jedno z najnowocześniejszych oceanariów świata w Cape Town, RPA (fot. Nic Bothma/EPA/PAP). czytaj dalej »