tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Zwycięzcy Rymoliryktanda nie byli bezbłędni

Zwycięzcy Rymoliryktanda 
nie byli bezbłędni
Foto: tvn24 | Video: tvn24 Zwycięzca rymoliryktanda otrzyma 10 tys. złotych nagrody

Ponad 300 osób uczestniczyło w II edycji Rymoliryktanda w Łodzi. Na pierwszy ogień pisali tekst wyśpiewywany przez Łukasza L.U.Ca Rostkowskiego. Po tej nietypowej klasówce zmierzyli się z prawdziwą bombą ortograficzną, tekstem autorstwa dr Katarzyny Kłosińskiej z Rady Języka Polskiego. Choć nikt nie napisał bezbłędnie, znamy już zwycięzców. Poprawna wersja obu dyktand - na naszym portalu. Sprawdź się i ty!

Przy wyborze zwycięzcy brane były pod uwagę wyniki z obu dyktand.

Nagrodę Rymoliryklaura i 10 tys. zł zdobył Michał Gniazdowski. Druga nagroda, wraz z 5 tys. zł, trafiła w ręce Marka Szopy. Trzecią nagrodę i 2 tys. zł otrzymał Jan Chwalewski, zwycięzca ubiegłorocznej edycji Rymoliryktanda. Wyróżnieni zostali Maciej Kajzer, Daniel Działa, Agnieszka Ewa Nowak, Aleksander Meresiński, Stanisław Gajos, Ewa Zegler-Poleska i Robert Bil.

W ramach Rymoliryktanda, uczestnicy mogli wziąć udział również w dyskusji, projekcji filmu "Jesteś Bogiem", a na wieczór zaplanowano cztery koncerty.

Wydarzenie zorganizowało Narodowe Centrum Kultury.

Oglądaj
Dyktando prowadził Łukasz L.U.C Rostkowski
Wideo: tvn24 Dyktando prowadził Łukasz L.U.C Rostkowski

Dyktando z imbryka

"Chcemy kreować dyskusję na temat języka na płaszczyźnie artystycznej, dziennikarskiej, naukowej. Przede wszystkim jednak chcemy walczyć o etykę słowa i słowność w ogóle. Naszym celem jest także wyszukiwanie i wspieranie oryginalnych tekściarzy, czasem na przekór populistycznej tendencji do upraszczania przekazu" - zapewniali organizatorzy.

Poprzednia edycja odbyła się w Warszawie. W tym roku, jak zaznaczyli organizatorzy, na miejsce spotkania została wybrana Łódź, ponieważ "filmowa sceneria umożliwi performatywne działania".

Miejsce - łódzka Wytwórnia - wybrane zostało nieprzypadkowo. Dzięki Muzeum Kinematografii w Łodzi całemu wydarzeniu towarzyszyła oryginalna scenografia z filmu Kingsajz. Jak twierdzi L.U.C - kompozytor, autor tekstów, wokalista i performer -  wybierając miejsce i temat przewodni kierował się kilkoma przesłankami. - Przede wszystkim chciałem zwrócić uwagę na 25-lecie powstania filmu "Kingsajz", pokazać gdzie jesteśmy po tych 25 latach obecnie, w jaki sposób dzisiaj otacza nas wszechobecny KINGSAJZ, w zupełnie innym wymiarze - mówił artysta.

Podczas dyktowania swojego tekstu, L.U.C siedział w przeskalowanym, wielkim imbryku, w którym niegdyś swe kultowe kwestie recytował Jerzy Stuhr. Uczestników poza przeszkadzającymi performerami rozpraszały również inne elementy surrealistycznej scenografii, jak nadnaturalnej wielkości but na obcasie czy gigantyczny talerz.

Nad merytoryczną poprawnością wydarzenia opiekę objęła dr Katarzyna Kłosińska z Rady Języka Polskiego.

Było trudno

Nikomu jednak nie udało się rozwiązać tekstu bezbłędnie. Tekst pierwszego dyktanda, autorstwa L.U.Ca, był trudny głównie ze względu naabstrakcyjne, artystyczne metafory i jego humorystyczny styl recytacji.
Drugi tekst - w formie standardowego dyktanda - był autorstwa dr Katarzyny Kłosińskiej z Rady Języka Polskiego.

DYKTANDO L.U.Ca

Mikrotortur mur runął,

chochliki fig i tortów wór suną,
bezlik sortów fur górą.
Jak świt z fiordu odfrunął
Szuflandii tołumbasowy rytm.


Wolności dzidzi wolno ścibać więcej,

więc wisielcami nasamprzód Polacy wrzeszczą wielce.
Jak homo erectus na żubrzątko półwidelcem
niechybnie polują, szmatą i banerem byczym, by czym prędzej 

jak Chryste wodę w wino – w Kingsajz przekształcać nędzę



Wtem panie Madzie w sekretariacie
jak super-Polki w Pudwągach, w Juracie,

co krztę Słodowego w żyłach dzierżą po tacie,

banerek już same dziubią żartko na szmacie. 

Szef wiesza na dziko na płocie jak gacie
i żebrze designem na litość w zasadzie. 



Haseł żonglerka: żniwiarze tłem żądzą, 

rażą żorzan, żninian, żoliborzanie klną. Co 

krok żerowiska żarzą w oczy, żgają drwiąco. 

Niechże to żołędziogłowce chyżo trącą!

Wstyd, że tak chytrze
chłamem ohydztw hochsztaplerki wytrzeszczony

tramwaj się w szyny wrzyna i trze

nami o skrzyżowań hafty ultraliczne. 

Bloki od pisanek stęchłych przykrzejsze,
ulice jak wnętrze knyszu coraz brzydsze. 



Patrz!

Reklamy żółtopióry hiperszaszłyk arterie skradłszy,
już wsie żyrzyńskie zeżarł trzy,
a zżarłszy już, znowuż żwawszy – 

jak siemię kał czyni ład rzadszym.

Bez kitu! Beskidów korona drży

od nieadiustowanych druków chaszczy –
miszmasz ponad Szczyrk.

Czemuż tylko nad Wisłą tyle tandety plusków?

Europa u stóp, a Polska znów z chrustu.
A gdyby tak do szkół estetykę? Ocalić ciut mózgu?
Przepisy z proszku ulepić w muskuł,
bo wszystko już Kingsajz, prócz smaku i gustu

tako żacham się!

Łukasz L.U.C Rostkowski

 

– Dzieńdoberek! – wrzasnął do watahy osiemnastoipółlatków zhumanizowany wuefista, skądinąd ułanbatorczyk, urzynając co nieco półgęska. – Jako żem wpółżywy po nie lada remedium przeciwgośćcowym, to nie każę wam współzawodniczyć w pingpongowym przedmeczu, za to doprawdy marzę, iżby dowieść wszechpotęgi łódzkiej filmologii, nienadaremnie zwanej gdzieniegdzie filmoznawstwem wszech czasów. Tak jak nasiona okrytonasiennego, wiatrosiewnego mikołajka rozsiewają się w wietrzne przedpołudnie, czmychając niby białorzytka białogrzbieta, tak wieści o chwale środkowopolskiej Alma Mater, oplótłszy nasz nadbałtycki kraj wszerz, przemierzają go teraz wzdłuż… [może być też kropka] Ale co to za śmichy-chichy?! – niby-belfer parękroć spojrzał spode łba na hurmę chachających się huncwotów. – Mój spicz [też: speech] to nie hocki-klocki ani findesieclowy wszystkoizm, tylko megaserio ekstrawykład, toteż cicho sza! [może być bez wykrzyknika] Jeśliby którykolwiek z was wywinął jakiś szacher-macher, byleby przedzierzgnąć się w aktora, to i tak by był co najwyżej [co najwyżej może być wyodrębnione przecinkami lub myślnikami, ale nie musi] histrionem, co to nie umie wykreować byle chachara w wideoklipie [też: videoclipie]. Choćbyście się w czwórnasób zarzynali, to ogólnie dostępna uczelnia dla was okaże się niedostępna – azaliż nie kształci ona tylko pupilów Melpomeny? [Azaliż… może być osobnym zdaniem, po kropce]

dr Katarzyna Kłosińska

  • Rymoliryktando
    Fot. archiwum NCK wykonane przez pofoto.pl
    Rymoliryktando
  • Rymoliryktando
    Fot. archiwum NCK wykonane przez pofoto.pl
    Rymoliryktando
  • Rymoliryktando
    Fot. archiwum NCK wykonane przez pofoto.pl
    Rymoliryktando
  • Rymoliryktando
    Fot. archiwum NCK wykonane przez pofoto.pl
    Rymoliryktando
  • Rymoliryktando prowadził Łukasz L.U.C. Rostowski
    Fot. archiwum NCK wykonane przez pofoto.pl
    Rymoliryktando prowadził Łukasz L.U.C. Rostowski
  • Rymoliryktando
    Fot. archiwum NCK wykonane przez pofoto.pl
    Rymoliryktando
  • Rymoliryktando
    Fot. archiwum NCK wykonane przez pofoto.pl
    Rymoliryktando
  • Rymoliryktando
  • Rymoliryktando
  • Rymoliryktando
  • Rymoliryktando
  • Rymoliryktando prowadził Łukasz L.U.C. Rostowski
  • Rymoliryktando
  • Rymoliryktando

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Dowiedz się więcej...

Komentarze (1)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
gefa

Tego tekstu się ze słuchu nie dalo zrozumieć. W języku polskim obowiązuje określony akcent, którego lektor w ogóle nie zachował. Jak ma być poprawnie napisane, powinno być poprawnie odczytane.

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      Zasady forum
      Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

      Pozostałe informacje