tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

"Prosimy o fair play". Artyści apelują o poparcie dyrektywy

zobacz więcej wideo »
"Prosimy o fair play". Artyści apelują o poparcie dyrektywy
  • "Prosimy o internet fair play""Prosimy o internet fair play"
  • Premier o zwiększeniu prędkości internetu w mniejszych miejscowościachPremier o zwiększeniu prędkości internetu w mniejszych miejscowościach
  • Wolny Internet ocalony Wolny Internet ocalony
Video: tvn24 "Prosimy o fair play". Artyści apelują o poparcie dyrektywy

To cenzura internetu - alarmują przeciwnicy nowej dyrektywy unijnej. Nic podobnego - odpowiadają jej autorzy, argumentując, że starają się postawić tamę zwykłemu złodziejstwu. I tym razem murem za nimi stają artyści, którzy na piractwie tracą najwięcej. Materiał "Polska i Świat" TVN24.

Artyści, reżyserzy, pisarze, dziennikarze domagają się przyjęcia unijnej dyrektywy w sprawie praw autorskich na jednolitym rynku cyfrowym.

- Chodzi o szacunek między ludźmi. Nie ukradniesz rolnikowi kartofli, bo poda cię do sądu - powie, że go okradłaś. Ale wszyscy okradają artystów i jest OK - mówi Maria Sadowska, wokalistka, kompozytorka, reżyserka i producentka. Kompozytor Jarosław Siwiński przypomina, że "każdy film, każda piosenka, każdy spektakl teatralny, powstał ogromnym nakładem pracy".

Dlatego m.in. Alicja Majewska, Andrzej "Piasek" Piaseczny, Zbigniew Namysłowski, Urszula Sipińska, Natalia Nykiel i wielu innych twórców podpisało się pod petycją do polskich europarlamentarzystów w tej sprawie.

- Dobra niematerialne mają dokładnie taką samą wartość jak materialne. Pokolenie youtuberów, które walczy z tą dyrektywą, zrozumie, że także ich dzieła w przyszłości będą kradzione - mówi Bogusław Chrabota, redaktor naczelny "Rzeczpospolitej".

Kontrowersje wokół projektu dyrektywy

Jednak projekt dyrektywy od początku budzi kontrowersje. O ile twórcy walczą o swoje prawa, to przeciwnicy projektu mówią o końcu wolności w sieci i utrudnieniu dostępu do informacji. Samą dyrektywę nazywają ACTA 2. - Pojawia się duże zagrożenie, że zostanie wylane dziecko z kąpielą, to znaczy wprowadzi się ochronę praw autorskich, a jednocześnie wprowadzi się cenzurę internetu - ocenia Rafał Górski, szef Instytutu Spraw Obywatelskich.

W akcie protestu w lipcu polska wersja najbardziej znanej encyklopedii w sieci na 24 godziny została wyłączona. Wikipedia grzmiała, że dzielenie się wiedzą może nie być możliwe. Pojawiały się też głosy, że nie będzie można przesyłać linków, a nawet tworzyć memów. - Często pojawiają się argumenty, które może nie do końca są zgodne z prawem, ale pojawiają po prostu dlatego, że z internautami nie rozmawia się w sposób poważny i rzetelny - dodaje Górski.

Najwięcej wątpliwości wśród internautów budzi artykuł 11., który zakłada przekazywanie portalom części zysków, jakie na ich pracy zarabiają inne platformy. - Chodzi o to, żeby skłonić nie zwykłego użytkownika, ale wielkie korporacje, które wykorzystują owoce naszej pracy oraz owoce pracy naszych kolegów dziennikarzy, żeby płaciły za treści, które wykorzystują - przekonuje pisarz Zygmunt Miłoszewski.

Artykuł 13. nakłada natomiast obowiązek filtrowania treści chronionych prawem autorskim, czyli wrzucanej do sieci muzyki, filmów czy artykułów. I o to walczą artyści.

- To nie jest cenzura. To jest tylko prośba o to, że jeżeli ty wykorzystujesz moją piosenkę po to, żeby zarobić na tym pieniądze, to odpal mi z tego mały procent - wyjaśnia Sadowska.

Ponowne głosowanie nad projektem

Jednak po fali protestów 5 lipca projekt dyrektywy został odrzucony. Przeciw zagłosowali wszyscy polscy europosłowie. Teraz dyrektywa znów trafi pod głosowanie, a artyści liczą, że posłowie podniosą rękę za przyjęciem nowych przepisów.

- Mamy regulacje, które będą wkraczały mocno w przestrzeń, która do tej pory nie była regulowana w żaden sposób. Ale jest to naturalna konsekwencja dotycząca wkraczania technologii i świata cyfrowego w nasze życie codzienne - zaznacza zajmująca się mediami cyfrowymi Katarzyna Chałubińska-Jentkiewicz.

Dyrektywa ma być dopiero początkiem i stanowić ogólne ramy, wykorzystywane przy tworzeniu prawa krajowego. - Prosimy o fair play - apeluje Sadowska.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Dowiedz się więcej...

Komentarze (6)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
zelalem

Nie można porównywać utworów w wersji elektronicznej i worka kartofli. Jeśli w/g przykładu ukradniemy rolnikowi worek kartofli, to on tego worka już mieć nie będzie! Jeśli wysłuchamy piosenki, to autorowi nic nie ubędzie. Jest wiele utworów, których nie kupimy, bo nie wiemy, czy są tego warte! YT i inne platformy pełnią rolę informatora rozwiń

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      1
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        1
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      faceroll

      Porównywanie słuchania muzyki w necie bez opłaty do kradzieży kartofli, to szczyt głupoty. Bez "nielegalnego" słuchania muzyki można żyć, bez jedzenia, NIE. "Dobra cyfrowe" nie mogą mieć takie samej wartości jak dobra materialne, bo są wirtualne, a ich wartość jest tylko i wyłącznie umowna. To tak, jakby ktoś chciał opodatkować rozwiń

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          2
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          mirek_czajkagi1n

          Ale artyści mają płacone! Każde odtworzenie na YT czy Spotify jest płacone. Skala piractwa się mocno zmieniszyła: nikt już nie korzysta z P2P od kiedy są serwisy streamingowe, bo się po prostu NIE OPŁACA kraść. Filmy oglądamy od Netflixa lub Showmax. O co im chodzi? O stawki? To niech negocjują z operatorami czy wytwórniami!

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              1
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                0
              • zgłoś naruszenie
              zamknij
              Nox
              Nox

              Za całym tym skandalicznym projektem stoi zwykła ludzką chciwość, dlaczego nie mogę mieć więcej... niech mi płacą... niech kasa płynie, A że przy okazji jakaś cenzura, co mnie to obchodzi jak długo cyfra na koncie jednostajnie przyrasta. Powszechność piractwa jest odpowiedzią na powszechność chciwości wśród twórców.

              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                  1
                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                    1
                  • zgłoś naruszenie
                  zamknij
                  prorok czy co

                  Ależ pan mnie okradł! Nic podobnego. To tylko przedmiot zmienił właściciela!

                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                      1
                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                        0
                      • zgłoś naruszenie
                      zamknij
                      lastanetaarion
                      lastanetaarion

                      Artyści się na tym udławią jeszcze... Ludzie zaczną w końcu korzystać wyłącznie z utworów royalty free i utwory artystów nie będą za darmo promowane (jakoś tego nie biorą w ogóle pod uwagę, tylko pretensje, że np. jakiś animator wykorzystał w animacji 3d jakiś ich utwór)- jakiś tam procent ludzi słuchających muzyczki w jakimś rozwiń

                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                          5
                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                            1
                          • zgłoś naruszenie
                          zamknij
                          Zasady forum
                          Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

                          Pozostałe informacje