tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Pawlikowski o "czarnej liście" artystów. Gliński: takiej listy nie ma

zobacz więcej wideo »
Pawlikowski o "czarnej liście" artystów. 
Gliński: takiej listy nie ma
  • "Zimna Wojna"w Cannes. Krytycy są zachwyceni"Zimna Wojna"w Cannes. Krytycy są zachwyceni
  • Polskie akcenty w Cannes. "Film Pawlikowskiego został przyjęty euforycznie"Polskie akcenty w Cannes. "Film Pawlikowskiego został przyjęty euforycznie"
  • 02.03 | Pawlikowski u prezydenta przekonuje:  dyskutujcie o „Idzie”, ale najpierw zobaczcie film02.03 | Pawlikowski u prezydenta przekonuje: dyskutujcie o „Idzie”, ale najpierw...
  • 02.03 | Pawlikowski u prezydenta przekonuje:  dyskutujcie o „Idzie”, ale najpierw zobaczcie film02.03 | Pawlikowski u prezydenta przekonuje: dyskutujcie o „Idzie”, ale najpierw...
  • Pawlikowski z Oscarem wrócił do Polski Pawlikowski z Oscarem wrócił do Polski
  • Pawlikowski na scenie, a aktorki w kuluarachPawlikowski na scenie, a aktorki w kuluarach
  • "Pawlikowski podał trudny temat razem ze znieczuleniem""Pawlikowski podał trudny temat razem ze znieczuleniem"
  • 23.02.2015 | Pawlikowski: Mamy wspaniałą tradycję filmową, ale nigdy nie dostaliśmy Oscara23.02.2015 | Pawlikowski: Mamy wspaniałą tradycję filmową, ale nigdy nie...
  • Pawlikowski: Jako chrześcijaninowi szkoda mi przegranychPawlikowski: Jako chrześcijaninowi szkoda mi przegranych
Foto: PAP/EPA/CLEMENS BILAN / POOL | Video: Fakty TVN Najnowszy film Pawła Pawlikowskiego "Zimna wojna" miał premierę w Cannes (materiał "Faktów" TVN z 11 maja)

W instytucjach kultury polskiej za granicą istnieje lista niepożądanych artystów, na której figuruję - napisał w oświadczeniu reżyser Paweł Pawlikowski. W odpowiedzi minister kultury powiedział, że "nie ma żadnej czarnej listy, a "Pawlikowski jest wspierany przez państwo".

Pawlikowski bierze udział w 71. Festiwalu Filmowym w Cannes. Jego najnowszy film "Zimna wojna" walczy w Konkursie Głównym o Złotą Palmę - najważniejszą nagrodę festiwalu.

"Niewystarczająco kładzie nacisk na horror komunizmu"

W piątek francuska agencja informacyjna AFP opublikowała tekst z wypowiedziami reżysera. Napisano w nim między innymi, że Pawlikowski twierdzi, iż został umieszczony przez polski rząd na czarnej liście, a "Idy" nie można pokazywać w telewizji, ani polskich instytucjach działających za granicą.

- Film jest na czarnej liście.... Istnieje teraz czarna lista książek, reżyserów teatralnych i filmowców, którym nie należy się wsparcie - cytuje słowa Pawlikowskiego AFP.

- Mam ten zaszczyt, że jest jestem na tej liście - przytacza jego wypowiedź agencja.

Jak pisze AFP, reżyser powiedział, że obawia się, iż polski rząd zamieni jego najnowszy film w kolejny skandal polityczny, że "niewystarczająco kładzie nacisk na koszmar komunizmu".

Gliński: nie ma żadnej czarnej listy

W sobotę krótko do słów Pawlikowskiego odniósł się wicepremier i minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński.

"W związku z wywiadem P. Pawlikowskiego w Cannes, informuję, że w Polsce nie ma żadnej czarnej listy artystów, a minister kultury nigdy p. Pawlikowskiego o nic nie oskarżał. W Polsce jest pełna wolność twórcza. Życzę polskim artystom sukcesów w Cannes i nie tylko" - napisał w sobotę na Twitterze wicepremier oraz minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński.


"Jest formą cenzury ekonomicznej"

Natomiast sam Pawlikowski w oświadczeniu przesłanym mediom w niedzielę napisał, że w imieniu polskich reżyserów w Cannes dziękuje ministrowi Piotrowi Glińskiemu za życzenia.

Reżyser podziękował również Polskiemu Instytutowi Sztuki Filmowej za wsparcie "Zimnej wojny". Dodał, że "film został dofinansowany za kadencji dyrektor Magdaleny Sroki i ostatnio - dodatkowo - przez nowego szefa Instytutu pana Radosława Śmigulskiego.

"Nie zmienia to faktu, że w rządowej telewizji TVP, jak i w instytucjach kultury polskiej za granicą, istnieje lista niepożądanych, niewystarczająco patriotycznych artystów, na której wraz z wieloma wybitnymi kolegami - figuruję" - podkreślił.

"O istnieniu takiej listy wiemy od zniesmaczonych i oburzonych pracowników obu tych instytucji, jak i z praktycznych działań państwowych mediów i instytutów kultury polskiej za granicą" - zaznaczył reżyser.

"Kiedy pokazano mój film w programie TVP 'Kocham kino' obudowano go ideologiczną pseudo-dyskusją dwóch skrajnie nacjonalistycznych (i z punktu widzenia kina skrajnie niekompetentnych) krytyków filmowych, co skłoniło do odejścia z TVP Grażynę Torbicką" - stwierdził reżyser. Dodał, że film "Ida" został też publicznie skrytykowany przez byłą premier Beatę Szydło i innych polityków rządzącej partii.

"Zabieranie państwowego dofinansowania, ważnym, lecz politycznie niewygodnym festiwalom, teatrom lub czasopismom, również nas - twórców kultury - napawa niepokojem i jest formą cenzury ekonomicznej" - ocenił Pawlikowski.

"Mam nadzieję, że władza w końcu zrozumie, że sukcesy polskich twórców kina, teatru, literatury, malarstwa za granicą, są cenne dla wizerunku naszego kraju i wszelkie próby inżynierii dusz i rządowego sterowania kulturą prowadzą Polskę w ślepy zaułek konformizmu, miernoty, i skutkują osłabieniem żywych kontaktów polskiego doświadczenia ze światem" - oświadczył Pawlikowski.

"Takiej listy nie ma"

Po tych słowach oświadczenie wystosował Gliński. Wicepremier podkreślił, że "chciałby poinformować pana Pawła Pawlikowskiego i społeczeństwo, że nie figuruje na żadnej czarnej liście twórców, przede wszystkim dlatego, że takiej listy nie ma".

- Przeciwnie - jest artystą wspieranym przez państwo i docenianym, o czym świadczyć może fakt dodatkowego dofinansowania jego najnowszego filmu "Zimna wojna" w trudnym, końcowym momencie produkcji - podkreślił.

- Jako minister kultury i dziedzictwa narodowego, a także jako widz, mam nadzieję, że "Zimna wojna" opuści Cannes z najwyższym laurem tego festiwalu, bo – sądząc z pierwszych opinii i docierających do mnie komentarzy – film ten na takie uznanie zasługuje - podkreślił wicepremier Gliński.

Dodatkowo w niedzielę oświadczenie wydał także Polski Instytut Sztuki Filmowej (PISF).

"W związku z nieprawdziwymi doniesieniami medialnymi dotyczącymi rzekomego braku wsparcia dla twórczości Pawła Pawlikowskiego informujemy, że na swój ostatni film, "Zimną wojnę", reżyser otrzymał z Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej najwyższe możliwe dofinansowanie w wysokości 6 milionów zł." - czytamy w oświadczeniu.

Podkreślono w nim, że "dodatkowo, dwa miesiące temu, w krytycznym momencie dla produkcji filmu, dyrektor PISF Radosław Śmigulski zdecydował o dodatkowym wsparciu filmu dotacją w wysokości 1 mln zł", co umożliwiło ukończenie produkcji filmu przed festiwalem filmowym w Cannes.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Dowiedz się więcej...

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje