tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Po wypadku Thurman na planie "Kill Billa". Szef kaskaderów: cały dział miał wtedy wolne

zobacz więcej wideo »
Po wypadku Thurman na planie "Kill Billa".
Szef kaskaderów: cały dział miał wtedy wolne
  • Thurman: oskarżyłam Tarantino, że próbował mnie zabićThurman: oskarżyłam Tarantino, że próbował mnie zabić
  • Thurman dołącza do listy kobiet oskarżających WeinsteinaThurman dołącza do listy kobiet oskarżających Weinsteina
  • Tomasz-Marcin Wrona i Anna Wendzikowska o Umie ThurmanTomasz-Marcin Wrona i Anna Wendzikowska o Umie Thurman
Foto: Monolith | Video: Instagram - ithurman Uma Thurman opublikowała nagranie z wypadku na planie "Kill Billa" (wideo z dn. 09.02.2018)

"Żadne ze scen kaskaderskich nie były zaplanowane na dzień, w którym doszło do wypadku pani Thurman" - napisał w mailu do "The Hollywood Reporter" Keith Adams, koordynator sekcji kaskaderów przy produkcji "Kill Billa" Quentina Tarantino.

W piątek aktorka Uma Thurman opublikowała nagranie z planu zdjęciowego w Meksyku do filmu "Kill Bill" z 2003 roku. Na nagraniu zza pleców aktorki widać, jak prowadzi wąską leśną drogą samochód.

"Cały dział kaskaderski był wstrzymany i nikt z tego działu nie został wezwany na plan. W żadnym momencie nie powiadomiono mnie, ani nie konsultowano się ze mną o pani Thurman, prowadzącej samochód w tym dniu zdjęciowym" - wyjaśnił Adams.

"Gdybym był w to zaangażowany, nalegałbym, żeby za kierownicą posadzić profesjonalnego kierowcę i upewniłbym się, że sam samochód jest sprawny i bezpieczny" - podkreślił kaskader w mailu do amerykańskiego magazynu.

"The Hollywood Reporter" podkreśla - powołując się na weterana kaskaderskiego Andy'ego Armstronga - że Adams jest doświadczonym koordynatorem działu kaskaderskiego, w szczególności w scenach samochodowych. "The Hollywood Reporter" zwraca uwagę, że nadal nie jest jasne, kto był odpowiedzialny za przygotowanie planu zdjęciowego tego dnia i kto zdecydował się dać wolne kaskaderom. Sam Tarantino powiedział portalowi Deadline, że "nikt z nas nie rozważał (tych zdjęć - red.) jako kaskaderki". - To miało być tylko prowadzenie samochodu - dodał reżyser.

"Puszka śmierci"

Uma Thurman miała uprzedzać wcześniej, że nie czuje się komfortowo za kierownicą pochodzącego z 1973 roku kabrioletu. Prosiła, aby w scenie prowadzenia samochodu zastąpiła ją kaskaderka, jednak, jak twierdzi, Quentin Tarantino zmusił ją, by zrobiła to osobiście. "Quentin przyszedł do mojego baraku i nie chciał słyszeć sprzeciwu, jak każdy reżyser. Był wściekły, ponieważ kosztowałoby to ich stratę czasu. Byłam wystraszona" - wyznała w rozmowie z "NYT".

"Powiedział do mnie: obiecuję, że auto jest w porządku. To prosty odcinek drogi. Jedź 60 kilometrów na godzinę, bo inaczej twoje włosy nie będą dostatecznie rozwiane i będziesz musiała zrobić to jeszcze raz" - miał dodać reżyser.

Aktorka nazwała jednak kabriolet "puszką śmierci". "Fotel nie był przymocowany odpowiednio. Droga była piaszczysta i wcale nie była prosta" - dodała, co widać na opublikowanym nagraniu. Po odcinku prostej drogi, który Thurman pokonała z dużą prędkością, widać, że na ostrym zakręcie samochód wpada w poślizg i uderza w drzewo. Głowa aktorki w wyniku zderzenia zostaje z dużą siłą odrzucona. Uderza nią w metalowy element wystający z fotela.

Chwilę później widać, jak przy samochodzie stoi kilka osób i rozmawia z aktorką, a Quentin Tarantino podaje jej butelkę wody. Na nagraniu nie ma jednak dźwięku, więc nie wiadomo, co mówi. Jak informuje aktorka, ze szpitala wróciła ze stabilizatorem na szyi, urazami kolan, wielkim guzem na czole i wstrząsem mózgu.

"Doszło do wielkiej kłótni pomiędzy mną i Quentinem i oskarżyłam go, że próbował mnie zabić. On był z tego powodu wściekły, co myślę było zrozumiałe, ponieważ nie uważał, że próbował mnie zabić" - stwierdziła.

Thurman "dumna" z Tarantino

Do zarzutów tych odniósł się Quentin Tarantino. Nazwał on decyzję, by zmusić Umę Thurman do wykonania tego niebezpiecznego ujęcia, jednym z największych błędów swojego życia.

Twierdzi jednak, że aktorka wpadła w szał, gdy poprosił ją, by osobiście prowadziła samochód. Zirytowało go to, ale, jak twierdzi, "na pewno nie był wściekły" i "nie wtargnął do jej baraku, by kazać jej wsiadać do auta". Zaznacza również, że sam sprawdził wcześniej odcinek drogi, którym jechać miała Uma Thurman, jednak później podjął decyzję, by jechała nim w przeciwnym kierunku, co mogło przyczynić się do wypadku.

Aktorka w mediach społecznościowych podziękowała jednocześnie reżyserowi za pomoc w zdobyciu nagrania z planu, mimo że zdawał on sobie sprawę, iż może ono postawić go w złym świetle. Stwierdziła, że choć okoliczności wypadku były "zaniedbane do poziomu przestępczego", nie wierzy już, że Tarantino rzeczywiście miał wtedy wobec niej złe zamiary.

"Jestem dumna, że zrobił to, co właściwe, że zdobył się na odwagę" - dodała aktorka. Zarzuciła jednocześnie m.in. Harveyowi Weinsteinowi ukrywanie do tej pory informacji o wypadku, kłamstwa i niszczenie dotyczących go dowodów.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Dowiedz się więcej...

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje